Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Niedziela, 25 stycznia
Imieniny: Miłosza, Pawła
Czytających: 10355
Zalogowanych: 54
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Była „PESTKA” i po „PESTCE”. Festiwal teatralny dobiegł końca

Poniedziałek, 30 maja 2011, 8:14
Aktualizacja: 8:24
Autor: Petr
JELENIA GÓRA: Była „PESTKA” i po „PESTCE”. Festiwal teatralny dobiegł końca
Fot. Petr
Wczoraj w Jeleniej Górze skończył się Międzynarodowy Festiwal Teatrów Awangardowych „PESTKA”. W ramach finału, można było m.in. zobaczyć spektakl pt.: „Straż porządkowa – kompromis z teatrem” w reżyserii Uli Kijak, opracowany na podstawie dramatów Tadeusza Różewicza.

„Straż porządkowa – kompromis z teatrem” odbyła się wczoraj o 17.30 w Sali Nova JCK przy ulicy 1-go Maja 60. Tak samo, jak to było w przypadku innych sztuk wystawianych w ramach „PESTKI”, i tym razem na spektakl przybyła tłumnie zebrana publiczność, która – co ciekawe, nie do końca publiczność stanowiła. Co mamy przez to rozumieć? To, że „Straż porządkowa – kompromis z teatrem” angażuje w swoją strukturę zarówno aktorów, jak i widzów, przez co nie tyle spektakl obserwujemy, ile bierzemy w nim czynny udział.

Sztuka powstała na podstawie dramatów Tadeusza Różewicza. Należy jednak podkreślić, że sama w sobie dramatem nie jest, a „przedstawieniem dramatów” konkretnych postaci, które stanowią odzwierciedlenie ludzi wchodzących na rynek pracy. Osób, którym przyszło borykać się z całą gamą problemów i barier stawianych przed kimś, kto rozpoczyna karierę zawodową czy to w pracy aktora (kontekstem są tutaj choćby odtwórcy głównych ról, studenci PWST we Wrocławiu), czy informatyka, prawnika, fotografika, kucharza, ślusarza itd.

– Ideą spektaklu jest ukazanie dramatów ludzi, którzy próbują, lub dopiero zaczną próbować przebić się na rynku pracy. W sztuce tej, występują młodzi aktorzy, studenci będący nadzieją polskiego teatru, którzy już wkrótce zmierzą się z brutalną rzeczywistością, będą zmuszeni do poszukiwań swojego miejsca w aktorstwie. Nie o aktorstwo jednak tu chodzi, ale o ukazanie problemów dotyczących nas wszystkich wykształconych w najróżniejszych zawodach, którym ciągle broni dostępu jakaś tam „Straż porządkowa” – mówiła nam Ula Kijak, reżyser sztuki.

„Straż porządkowa – kompromis z teatrem” to sztuka ciekawa nie tylko dlatego, że dotycząca trudnej codzienności dzisiejszej Polski i młodych Polaków, ale i pod względem formalnym. W spektaklu tym humor, poezja, ironia i sprzeczność miesza się z realizmem i gorzką refleksją o otaczającym nas świecie korupcji, komercji, prywaty czy kolesiowstwa. Świecie, w którym nie liczą się umiejętności i kompetencje lecz układy i układziki. Ogląda się świetnie, ale przełknąć trudno.

– Mocne, inteligentne i do bólu prawdziwe. Szczególnie dla takich jak ja, którzy dopiero co ukończyli studia, wrócili do domu i pozostają na bezrobociu. W kieszeni, mamy wyróżnienia i dyplomy, ale co z tego? To nic nie znaczy, żaden atut w konfrontacji ze „Strażą porządkową”. I o tym ta sztuka mówi – ocenił wczoraj Mateusz Bigus, jeden z uczestników spektaklu.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Co myślisz o podwyższe płacy minimalnej?

Oddanych
głosów
563
Pozytywnie
37%
Mam mieszane odczucia - niewiele się zmienia
36%
Negatywnie
27%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Grenlandia oddana USA? Ratyfikacja umowy z Mercosur zablokowana
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Inwestycje
Czas nagli, huta "Józefina" czeka na ratunek
 
Karkonoski Park Narodowy
Pałac Sobieszów nagrodzony za wyjątkową renowację
 
Aktualności
„Ta śmierć nie może być po nic” – Marsz Ciszy dla Danusi
 
112
Rodzina z dzieckiem utknęła na Śnieżce po zmroku
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group