Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 17 stycznia
Imieniny: Antoniego, Jana
Czytających: 13265
Zalogowanych: 75
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Czytelnik: Ile mamy żyć w zadymionym mieszkaniu?

Piątek, 7 marca 2014, 8:23
Aktualizacja: Sobota, 8 marca 2014, 8:38
Autor: Mea
Jelenia Góra: Czytelnik: Ile mamy żyć w zadymionym mieszkaniu?
Fot. Mea
– Pracownicy Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Jeleniej Górze przez dwa miesiące bagatelizowali dym, przedostający się do naszego mieszkania z przewodu kominowego – napisał do redakcji Mariusz Siuda, mieszkaniec ul. Słowiańskiej. – Zamontujemy odpowietrzniki w tym lokalu – zapewniła nas Lucyna Januszewska, zastępca dyrektora ds. ekonomicznych ZGKiM.

Sprawa trwa już od 1997 r., kiedy to po raz pierwszy ojciec Mariusza Siudy zauważył wydostający się dym z kratki wentylacyjnej w kuchni. – Gdy sąsiadka rozpali w piecu, u nas pojawia się dym. W 2001 r. „administracja” zamontowała wkłady kominowe, by je podwyższyć. Niestety to nie pomogło. Wtedy komisja sprawdziła kamerą przewód i okazało się, że nie był do końca połączony. Niby to poprawili, ale bez efektu – opowiadał Mariusz Siuda.

W grudniu zeszłego roku złożył pismo, w którym znów opisał problem. - Nikt nam nie odpowiadał przez dwa miesiące, dopiero po interpelacji radnego w tej sprawie otrzymaliśmy odpowiedź, że przyjdzie komisja. Tymczasem 23. lutego było tak dużo tego dymu, że musieliśmy wezwać straż pożarną, która wydała zakaz palenia w piecu nam i sąsiadce. 25. lutego przyszła komisja, która nie ustosunkowała się do zaleceń strażaków, odmówiono mi również wydania opinii i notatki z kontroli. Członkowie komisji mówili do siebie jedynie coś o zrobieniu wylotu nie pod oknem, jak do tej pory, ale obok, by był lepszy „ciąg”. Nie chcieli nawet sprawdzić tego przewodu kamerą i znów kazali czekać na pismo. Po remoncie kominów kominiarze sprawdzali jedynie ich drożność, a nie szczelność – mówił mieszkaniec. - Sprawę przedstawiłem również Prokuraturze Rejonowej w Jeleniej Górze – dodał.

Lucyna Januszewska przyznaje, że jej pracownik popełnił błąd, dlatego tak długo Mariusz Siuda nie dostawał odpowiedzi na pismo.

– Po grudniowym zgłoszeniu nasz pracownik chciał skontrolować sprawę, jednak gdy dojechał na miejsce okazało się, że w budynku trwał remont kominów i dachu, o czym nie poinformował w protokole, a powinien. Mogę jedynie przeprosić za opóźnienie. Po remoncie otrzymaliśmy informację od kominiarzy, że przewody kominowe są drożne. W lutym komisja sprawdziła mieszkanie i okazało się, że jest zbyt szczelne, dlatego dym wpada do wentylacji. Wczoraj (06.05.) wspólnota mieszkaniowa podczas zebrania zadecydowała o wykonaniu odpowietrzników we wszystkich mieszkaniach, co mają zrobić w najbliższą sobotę. Następnie przewody sprawdzi jeszcze raz kominiarz – mówiła Lucyna Januszewska.

- Jeśli nowe odpowietrzniki nie usuną problemu, będziemy dalej interweniować. Natomiast nie możemy sami wykonać kontroli przewodów kominowych kamerą, bo budynek należy do wspólnoty, a my jesteśmy jedynie właścicielami kilku mieszkań – dodała.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Jaki masz stosunek do zbiórek, akcji charytatywnych?

Oddanych
głosów
511
Staram się pomagać wszystkim
32%
Pomagam tylko osobom, które znam
35%
Nie biorę udziału w taki akcjach
33%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
15 błędów zimowej jazdy, które niszczą silnik
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Pogoda
Wracają ujemne temperatury
 
Kilometry
Czy można przejeżdżać przez skrzyżowanie na pomarańczowym świetle?
 
Karkonosze
Śmierć za śmiercią na Śnieżce
 
Teatr im. Norwida
Orwellowski „1984” na scenie Teatru Norwida
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group