Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Czwartek, 23 kwietnia
Imieniny: Jerzego, Wojciecha
Czytających: 21542
Zalogowanych: 93
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA/KRAJ: Dyrektorzy tyrani tępią belfrów

Czwartek, 5 marca 2009, 7:53
Aktualizacja: Piątek, 6 marca 2009, 8:03
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA/KRAJ: Dyrektorzy tyrani tępią belfrów
Fot. TEJO
Nie tylko uczniowie boją się szkoły. Od bojkotowania poprzez szykanowanie do zastraszania – tak dyrekcje szkół traktują nauczycieli, których nie darzą sympatią. Odium udziela się także ich kolegom. O sytuacji nikt nie chce głośno mówić, a skalę problemu ilustruje liczba zgłoszeń do anonimowego telefonu zaufania.

O tym, jak szkoła tępi nauczycieli, pisze dziś obszernie „Dziennik”, który wypytał koordynatorkę telefonu zaufania dla nauczycieli o treść rozmów z pedagogami. Skala mobbingu w szkołach jest niewyobrażalna.

Gazeta opisuje przypadek młodej polonistki, która przyszła uczyć do szkoły pełna misji, a po roku odeszła z ambicjami wgnieconymi w podłogę przez karygodną postawę dyrektorki. Choć na początku była pełna zapału, po kilku tygodniach nauczania odczuwała paniczny strach przed pójściem do szkoły. Szefowa obrażała ją publicznie, zlecała różne, niewiele mające wspólnego z zawodem nauczyciela zadania, radziła, aby odeszła z zawodu, skoro nie może sobie poradzić z krnąbrnymi uczniami.

– Po roku zmieniłam szkołę. Problem w poprzedniej nie leżał w mojej niekompetencji – mówi gazecie polonistka. – Takich historii są tysiące – relacjonuje koordynatorka telefonu zaufania. – Ofiarami szkolnego mobbingu są najczęściej młodzi nauczyciele oraz ci, którym niewiele zostało do emerytury. Ich najłatwiej zastraszyć. Boją się do tego stopnia, że oficjalnie skarg o złe traktowanie i poniżanie w kuratoriach oświaty nie ma.

Jak relacjonuje „Dziennik”, tępieni nauczyciele żyją w ciągłym stresie, popadają w depresję, czują lęk, wstyd i rozpacz. Złe traktowanie przez dyrekcję natychmiast wyczuwają uczniowie. Szykanowany przez dyrekcję nauczyciel rzadko kiedy ma oparcie w zespole, gdyż większość pedagogów woli siedzieć cicho i nie burzyć ustalonej w placówce oświaty hierarchii.

Psycholog szkolny mówi gazecie wręcz, że szkoła ma rys totalitarny i wyraźny podział na panów i parobków. Wśród tych pierwszych jest dyrekcja i bardziej oddani jej nauczyciele, do drugich zaliczają się nauczyciele starsi i młodsi. Jest też kasta woźnych. – Dyrektor, który nie potrafi zarządzać takim zespołem, łatwo może zmienić się w tyrana – czytamy w „Dzienniku”.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Czy popierasz imprezy biegowe w Jeleniej Górze?

Oddanych
głosów
773
Tak - świetny pomysł
60%
Nie - za duże utrudnienia dla mieszkańców
28%
Nie mam zdania
12%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego Opel stracił wszystko? Dziś prawie nikt go nie wybiera
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Aktualności
Motoambulans pogotowia wraca na drogi
 
Turystyka
Jaka będzie przyszłość Stawów Podgórzyńskich?
 
Teatr im. Norwida
Gortych na scenie Norwida. Kryminał, który już stał się hitem
 
Tragedie i dramaty
Poważny wypadek, na miejscu śmigłowiec LPR
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group