Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Czwartek, 23 kwietnia
Imieniny: Jerzego, Wojciecha
Czytających: 18383
Zalogowanych: 85
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Folkowe rytmy pod Chojnikiem

Niedziela, 20 czerwca 2010, 8:23
Aktualizacja: Poniedziałek, 21 czerwca 2010, 9:15
Autor: Gabi
JELENIA GÓRA: Folkowe rytmy pod Chojnikiem
Fot. Gabi
W ludowych klimatach zabrzmiały tegoroczne Dni Sobieszowa połączone z czesko–polskim festiwalem folkloru, których areną była wczoraj polana pod górą z ruinami – symbolem dzielnicy Jeleniej Góry. Świętu miasta zabrakło jednak gwiazdy, która przyciągnęłaby tłumy. Ciekawa, aczkolwiek długa impreza, wzbudziła średnie zainteresowanie. Nie pomogło nawet piwo, którego w tym roku nie zabrakło.

Tradycyjny i mało przychylny sposób patrzenia na ten temat sztuki ludowej próbował zmienić Międzynarodowy Festiwal Folkloru - Czesko-Polskie Spotkanie, który odbył się w minioną sobotę na polanie pod Chojnikiem w Sobieszowie. Zaprezentowało się dziesięć amatorskich zespołów ludowych z Polski i Czech. Ukazali folklor i tradycje regionu, z którego pochodzą.

O godzinie 12:00 nastąpiło uroczyste rozpoczęcie festiwalu. Na estradzie pojawili się prezydent Marek Obrębalski, dyrektor MDK „Muflon” Aleksandra Jarocińska oraz Marta Prohaskova z Eurocentrum w Jabłońcu (to tegoroczny partner festiwalu). Imprezę poprowadzili Agata Szmigrodzka i Tadeusz Rybicki.

Na początek delegaci z zespołów zaśpiewali wspólną piosenkę. Jako pierwsze na scenie pojawiły się dziewczęta ze Studia Magdalena z Czech. Każdy zespół występował na scenie w dwóch odsłonach. Po Czeszkach wystąpił zespół „Rząsinianki” z Rząsin. Wszyscy w niepowtarzalnych strojach. Nawiązywały one do miejsca, z którego przyjechali goście. Były kostiumy prostsze i bardziej wymyślne.

Nie zabrakło także dziecięcego akcentu. Krakowiaka i poloneza zatańczył Zespół Reprezentacyjny Tańca Ludowego, który działa przy SP nr 2 w Jeleniej Górze. Zaprezentowały się zespoły z Jablonca nad Nisou: „Šafran” oraz „Nisanka”. Goście ujęli zebranych widowiskowymi tańcami, humorem i zaangażowaniem, który widoczny był w każdej minucie ich występu.

Polskie piosenki biesiadne i ludowe zaprezentowała grupa „Sołtysowe Gryficki” z Proszówki. Akcentem sobieszowskim były utwory zaśpiewane przez panie z zespołu „Sybiraczki”. Z Jeleniej Góry przyjechał sympatyczny chór śpiewaczo-taneczny „Jeleniogórzanie”. Wnuczka jednego z członków grupy ubrana w strój ludowy wyglądała jak laleczka. Mocnym punktem programu była prezentacja zespołu folklorystycznego „Jizera” Artyści do wspólnego śpiewania i tańczenia zapraszali przybyłych na polanę.

Szkoda, że do godz. 15 publiczność nie była zbyt liczna. Nie pomogły tu stoiska z wyrobami ludowymi, balonami, słodyczami, a nawet piwem i ciepłym jedzeniem. Wydaje się, że pora rozpoczęcia imprezy była zbyt wczesna. Ludzie przyszli na polanę po obiedzie.

Hitem wśród dzieci i młodzieży był warsztat ceramiczny, w którym każdy mógł spróbować ulepić naczynie z gliny. Stowarzyszenie Sympatyków Sobieszowa wystawiło namiot, w którym można było wybrać projekt pomnika Kunegundy. Ponadto panie ze stow
Po rozdaniu nagród grały zespoły ludowe aż do 18:00, kiedy to uroczyście zakończono festiwal i rozpoczęto Pocztówkę z Dni Sobieszowa. Na początek zaprezentowały się zespoły działające przy MDK „Muflon”. Pierwsze wystąpiły dziewczyny z zespołu tanecznego Hakat, a potem zespół pop-rockowy Jalapeno. Zim ny wieczór rozgrzewała także jedna z gwiazd wieczoru zespół Balkan Sevdah.

Gorąco zrobiło się, gdy zaczął grać czeski zespół The Hound Dogs. Takiego rockandrollowego grania dawno już nie było pod Chojnikiem. Licznie zebrani tańczyli i świetnie się bawili. Ludzie wracali się na polanę by wspólnie posłuchać zespołu. Około 22:00 zakończyła się całodniowa impreza.

Czy folklor jest nam potrzebny? Czy możemy określić swoją tożsamość bez odnoszenia się do przeszłości? Czy w naszym świecie, nazywanym globalną wioską, powinniśmy zachować swoją odrębność? Zwykło się mówić, że człowiek bez poczucia przynależności do jakiejś grupy, miejsca usycha równie szybko jak drzewo bez korzeni. Pomysł z festiwalem folklorystycznym miał o tych korzeniach przypomnieć. Należałoby zastanowić się nad bardziej zwartą formułą. Ponad pięć godzin grania to trochę dużo.

Nieporozumieniem było łączenie dwóch imprez: festiwalu i Dni Sobieszowa. Powinny być to dwa odrębne wydarzenia. Na święcie miasta zabrakło znanej gwiazdy, która przyciągnęłaby jeszcze więcej ludzi. Można wziąć przykład z Kamiennej Góry, która w tym roku miała świetny program, a każdego dnia była gwiazda dużego formatu.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Czy popierasz imprezy biegowe w Jeleniej Górze?

Oddanych
głosów
778
Tak - świetny pomysł
60%
Nie - za duże utrudnienia dla mieszkańców
28%
Nie mam zdania
12%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Nauka potwierdza. Mężczyźni chorują bardziej
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Aktualności
Motoambulans pogotowia wraca na drogi
 
Turystyka
Jaka będzie przyszłość Stawów Podgórzyńskich?
 
Teatr im. Norwida
Gortych na scenie Norwida. Kryminał, który już stał się hitem
 
Tragedie i dramaty
Poważny wypadek, na miejscu śmigłowiec LPR
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group