W zabytkowych wnętrzach funkcjonuje kawiarnia oraz klinika medycyny estetycznej. Sam obiekt ponownie pełni reprezentacyjną rolę w przestrzeni miasta, łącząc historyczny charakter z nowoczesnym przeznaczeniem.
Dopiero ta dzisiejsza odsłona w pełni pokazuje skalę przemiany, jaką przeszedł budynek pochodzący z XIX wieku. Willa została wybudowana około 1875 roku jako luksusowa rezydencja fabrykanta. Po II wojnie światowej obiekt nie miał jednak szczęścia – stał się własnością miasta i urządzono w nim mieszkania komunalne. Brak odpowiednich remontów sprawił, że przez lata piękna willa niszczała, popadając w coraz większą ruinę. W 2014 roku wybuchł w niej pożar, który jeszcze pogłębił zniszczenia. Wówczas budynek był już niezamieszkany i wystawiony przez miasto na sprzedaż.
Przełomem okazało się znalezienie prywatnego inwestora, który podjął się trudnego zadania przywrócenia obiektowi dawnej świetności. Od kilku lat willa stopniowo przechodzi pozytywną metamorfozę. We wnętrzach zachowano oryginalne elementy wyposażenia, w tym sztukaterie, natomiast na zewnątrz odrestaurowano drewniane drzwi, zadaszenia, zdobienia elewacji oraz kolumny.

Willa na Kilińskiego już nie straszy
Budynek jest trzykondygnacyjny, podpiwniczony, a jego powierzchnia użytkowa wynosi 876,53 m². W środku znajduje się 21 pokoi i 16 łazienek. Układ przestrzenny pozwala na wydzielenie 14 samodzielnych mieszkań o różnych metrażach i układach funkcjonalnych. Całość stanowi przykład udanej rewitalizacji, w której dawna ruina została przekształcona w elegancką willę, ponownie wpisującą się w krajobraz miasta i przyciągającą uwagę mieszkańców oraz gości Jeleniej Góry.














