Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Piątek, 9 stycznia
Imieniny: Juliana, Marceliny, Marianny
Czytających: 6246
Zalogowanych: 7
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Oko w oko z twórcą Colargola i innych bajek

Poniedziałek, 6 grudnia 2010, 12:27
Aktualizacja: Sobota, 11 grudnia 2010, 19:35
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Oko w oko z twórcą Colargola i innych bajek
Fot. TEJO
Tę animację widziały dzieci niemal na całym świecie. Jej autor przyjechał dziś do Jeleniej Góry, aby spotkać się z najmłodszymi mieszkańcami i przypomnieć im postaci z bajek, które wymyślił i reżyserował. Tadeusz Wilkosz, bo o nim mowa, był gościem Biblioteki Dziecięco–Młodzieżowej Książnicy Karkonoskiej.

Miś Colargol, Pingwin Pik Pok oraz wiele innych, dziś nieco już zapomnianych lalek, bohaterów animacji ożywionych w łódzkim studio SE-MA-FOR bawiło i bawi dzieci od kilkudziesięciu lat. Kultowe bajki z lat PRL wcale się nie zestarzały, a dziś maluchy – podobnie jak kiedyś ich rodzice, a może nawet dziadkowie – znają na pamięć piosenkę zaczynającą się od słów „Colargol to właśnie ja, miś, co zawsze śpiewać chciał” i podśpiewują je do filmu.

Tak było w poniedziałek w sali konferencyjnej Książnicy Karkonoskiej, dokąd na spotkanie z twórcą i reżyserem wielu animowanych bajek Tadeuszem Wilkoszem dotarły dzieci z Przedszkola „Piątki” oraz ze Szkoły Podstawowej nr 2. – Macie okazję, która nie zdarzy wam się szybko, bo Jelenia Góra jest nieco daleko od Łodzi. Okazję, aby poznać od kuchni świat animowanych bajek i porozmawiać z ich twórcą – powiedział do dzieci Tadeusz Wilkosz.

Reżyser zdradził, że praca nad jednym odcinkiem bajki, choćby Colargola, trwała nawet rok, a do produkcji zaangażowany był cały sztab ludzi. Trzeba było narysować projekty lalek i dekoracji, zrobić je, oświetlić, wymyślić scenariusz i każdy, nawet najdrobniejszy ruch „bohaterów” poruszanych rękoma twórców, sfotografować, aby później złożyć sekwencję składającą się na film. – Żmudna i ciężka robota, ale dająca sporo satysfakcji – dodał Tadeusz Wilkosz. Dziś, kiedy animacja komputerowej wyręcza twórców w wielu aspektach, tradycyjna technika „szlachetna” wciąż jest w cenie. Jak podkreślił Tadeusz Wilkosz, zdobywca Oskara, film „Piotruś i Wilk” został właśnie stworzony również przy użyciu metod tradycyjnych.

Dzieci miały okazję zobaczyć lalki, które grały w filmach. Goście obejrzeli też produkcje Tadeusza Wilkosza. – Ten miś ma tylko17 centymetrów, a zyskał wielką sławę – powiedział reżyser trzymając w ręku „misiową gwiazdę”, którą znają dziewczęta i chłopcy na wielu kontynentach. Nakręcono kilkanaście odcinków przygód Colargola, w tym filmy długometrażowe. Swój udział przy ich powstaniu mieli Francuzi. Ta animacja chyba najbardziej spośród pokazanych filmów podobała się najmłodszym, choć i inne wzbudziły aplauz i zainteresowanie. Bajka zdecydowanie na plus różni się od dzisiejszych mechanicznych i bezpłciowych produkcji komputerowych, które królują na ekranach telewizorów i komputerów. Na pamiątkę dzieci dostały od gościa obrazki z autografem.

Sonda

Co myślicie o opłatach klimatycznych?

Oddanych
głosów
417
Powinna obowiązywać
16%
Opłaty powinny wzrosnąć
4%
Powinna zostać zlikwidowana
80%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Jedna zmiana, która wystrzeli Twój testosteron
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Aktualności
Planetarium może przyjechać do Was
 
Ciekawe miejsca
Jedli, pili i sądzili – Karczma Sądowa w Bukowcu
 
Kilometry
Na obwodnicę Kaczorowa jeszcze długo poczekamy
 
Aktualności
Wiewiórki nie zamarzną w Parku Norweskim w Jeleniej Górze
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group