Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Wtorek, 6 stycznia
Imieniny: Kacpra, Melchiora, Baltazara
Czytających: 7174
Zalogowanych: 24
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Oto młodzi mistrzowie w swoim fachu

Wtorek, 8 kwietnia 2014, 7:49
Aktualizacja: 7:51
Autor: Angela
Jelenia Góra: Oto młodzi mistrzowie w swoim fachu
Fot. Angela
– Żeby robić coś naprawdę dobrze, trzeba sporo nauki, ale przede wszystkim praktyki i pasji – mówią uczniowie Zespołu Szkół Przyrodniczo – Usługowych przy ul. Leśnej w Jeleniej Górze, którzy w ostatnim czasie odebrali trzy pierwsze miejsca w konkursach na najlepszych uczniów w zawodzie technik żywienia i usług, technik architektury krajobrazu i technik kucharz. Uczniowie klasy geodezyjnej wywalczyli też finał w olimpiadzie budowlanej.

Zwycięzcy z Zespołu Szkół Przyrodniczo – Usługowych, których tej szkole można pozazdrościć, to młodzi i skromni ludzie. Z poczuciem humoru, wieloma pomysłami na przyszłość i wiarą, że w życiu im się uda, bo jak potwierdzają m.in. takie konkursy, fach już teraz mają. Marika Żabska i Adrianna Lorek są obecnie uczennicami II klasy technikum architektury i krajobrazu. Nie wiedzą jeszcze czym będą zajmowały się zawodowo, ale już teraz doradzają rodzinie i znajomym w urządzaniu ogrodów.

- To nasza pasja – mówi Marika – zawsze zapamiętujemy najwięcej z przedmiotów zawodowych. - Wystarczy, że raz przeczytam co koło czego może rosnąć i jakie połączenia mogą ciekawie wyglądać, i już zostaje mi to w głowie – dodaje Adrianna. Dziewczyny pokonały osiem innych drużyn z regionu, ale z sukcesem się nie obnoszą. – Musiałyśmy przygotować kwietnik sezonowy, dobrać rośliny pod kątem estetycznym, ale i przydatności oraz wymyślić jakiś kształt. Sporo nauczyłyśmy się w szkole, więc nie miałyśmy z tym większego problemu – dodają skromnie.

Paweł Orzelski, Gabriel Zieliński i Filip Okrześ natomiast wywalczyli pierwsze miejsce w zawodzie kucharz. Czym wyróżniali się od dziewięciu innych trzyosobowych drużyn z całego regionu, które miały za zadanie przygotowanie tych samych potraw? – Sposobem podania i dekoracji – odpowiada Gabriel. – Kucharz to zawód, w którym nie można się zatrzymać. Cały czas trzeba się w nim rozwijać, wiedzieć, co jest na czasie. Teraz jest szał na zdrowe jedzenie: mniej smażonego, więcej potraw na parze. Kucharz jest teraz kucharzem, a nie „garnkotłukiem” – mówi.

Paweł przyznaje, że wybrał zawód kucharza, bo zamiłowanie do gotowania miał od zawsze, ale też wydawało mu się, że to będzie łatwe zajęcie w życiu. Teraz myśli inaczej. – Praca w kuchni jest ciężką pracą, wymaga wielu godzin praktyki, ale w połączeniu z pasją daje świetne rezultaty – mówi. – Ja wiele nauczyłem się od starszych kolegów kucharzy. Lubię też eksperymentować w gotowaniu – dodaje. Filip ma starszego brata kucharza i już wie, że swoją zawodową przyszłość zwiąże właśnie z tym zawodem. Podobnie, jak Anna Gudyś i Magdalena Tośko, które pierwsze miejsce w zawodzie technik żywienia i usług gastronomicznych wywalczyły z Katarzyną Sosną. – Od małego pomagałam mamie w kuchni – mówi Ania. – Najbardziej lubię jednak piec ciasta – dodaje. Magda chętnie eksperymentuje z mięsami, z których smak wydobywa przyprawami.

Pasja to jednak nie wszystko – mówią natomiast uczniowie klasy geodezyjnej, z której aż pięcioro (z 8. uczniów w klasie) wywalczyło udział w finale olimpiady Budowlanej Międzynarodowej Wyższej Szkoły Logistyki i Transportu we Wrocławiu. Uczestnicy: Karolina Bańska, Łukasz Kieszkowski, Mateusz Matecki, Karolina Grad i Adrianna Druciarek dostali się do finału, mimo że wiele zagadnień w niej zawartych wykraczało poza zakres nauczania w technikum geodezyjnym.

Troje pierwszych z wymienionych geodezję wybrała dla… pieniędzy. – Chcemy w przyszłości dobrze zarabiać – mówią Karolina Bańska, Łukasz Kieszkowski i Mateusz Matecki z nieskrywaną szczerością. – Na początku wydawało nam się, że geodezja to geografia, ale szybko okazało się, że to przede wszystkim matematyka i fizyka, a więc ciężka praca. Dla pewnej przyszłości można się jednak poświęcić. W tej szkole mamy wszystko, co jest potrzebne do zdobycia solidnej wiedzy. Mamy bardzo kompetentnych nauczycieli, więc nawet nie kupujemy książek. Wszystko dostajemy na lekcjach – dodają.

Z tych sukcesów dumy nie kryje Helena Kasperczyk, dyrektor Zespołu Szkół Przyrodniczo – Usługowych i Bursy Szkolnej w Jeleniej Górze, która podkreśla, że na takie wyniki składa się wiele czynników: - To nauczyciele, którzy nie żałują czasu na dodatkowe zajęcia m.in. w ramach unijnych programów, to uczestnictwo uczniów w wielu konkursach i olimpiadach, które kształcą i motywują do nauki oraz odbudowywana obecnie baza szkoły. W ostatnim czasie przy pomocy urzędu miasta unowocześniamy nasze zaplecze edukacyjne, pozyskujemy pieniądze z zewnątrz, w tym z projektów międzynarodowych, z których wyposażenie przechodzi na własność szkoły – dodaje.

Obecnie Zespół Szkół Przyrodniczo – Usługowych w Jeleniej Górze kształci 360 uczniów i ma pod skrzydłami bursy szkolnej 70 osób. Uczniowie do wyboru mają zawody technika: weterynarii, żywienia, leśnika, architektury krajobrazu, geodety, kucharza. Są klasy wielozawodowe.

Sonda

Co myślicie o opłatach klimatycznych?

Oddanych
głosów
3
Powinna obowiązywać
0%
Opłaty powinny wzrosnąć
0%
Powinna zostać zlikwidowana
100%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
USA atakuje Wenezuelę, przejmuje kraj i więzi Maduro
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Aktualności
Radoniów – tu były największe złoża uranu
 
Aktualności
Śnieżne Kotły w zimowej scenerii
 
Pogoda
Nadchodzą mrozy, jakich nie było od lat
 
Turystyka
Góry w pół godziny z Jeleniej Góry
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group