Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 17 stycznia
Imieniny: Antoniego, Jana
Czytających: 14318
Zalogowanych: 80
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Oto młodzi mistrzowie w swoim fachu

Wtorek, 8 kwietnia 2014, 7:49
Aktualizacja: 7:51
Autor: Angela
Jelenia Góra: Oto młodzi mistrzowie w swoim fachu
Fot. Angela
– Żeby robić coś naprawdę dobrze, trzeba sporo nauki, ale przede wszystkim praktyki i pasji – mówią uczniowie Zespołu Szkół Przyrodniczo – Usługowych przy ul. Leśnej w Jeleniej Górze, którzy w ostatnim czasie odebrali trzy pierwsze miejsca w konkursach na najlepszych uczniów w zawodzie technik żywienia i usług, technik architektury krajobrazu i technik kucharz. Uczniowie klasy geodezyjnej wywalczyli też finał w olimpiadzie budowlanej.

Zwycięzcy z Zespołu Szkół Przyrodniczo – Usługowych, których tej szkole można pozazdrościć, to młodzi i skromni ludzie. Z poczuciem humoru, wieloma pomysłami na przyszłość i wiarą, że w życiu im się uda, bo jak potwierdzają m.in. takie konkursy, fach już teraz mają. Marika Żabska i Adrianna Lorek są obecnie uczennicami II klasy technikum architektury i krajobrazu. Nie wiedzą jeszcze czym będą zajmowały się zawodowo, ale już teraz doradzają rodzinie i znajomym w urządzaniu ogrodów.

- To nasza pasja – mówi Marika – zawsze zapamiętujemy najwięcej z przedmiotów zawodowych. - Wystarczy, że raz przeczytam co koło czego może rosnąć i jakie połączenia mogą ciekawie wyglądać, i już zostaje mi to w głowie – dodaje Adrianna. Dziewczyny pokonały osiem innych drużyn z regionu, ale z sukcesem się nie obnoszą. – Musiałyśmy przygotować kwietnik sezonowy, dobrać rośliny pod kątem estetycznym, ale i przydatności oraz wymyślić jakiś kształt. Sporo nauczyłyśmy się w szkole, więc nie miałyśmy z tym większego problemu – dodają skromnie.

Paweł Orzelski, Gabriel Zieliński i Filip Okrześ natomiast wywalczyli pierwsze miejsce w zawodzie kucharz. Czym wyróżniali się od dziewięciu innych trzyosobowych drużyn z całego regionu, które miały za zadanie przygotowanie tych samych potraw? – Sposobem podania i dekoracji – odpowiada Gabriel. – Kucharz to zawód, w którym nie można się zatrzymać. Cały czas trzeba się w nim rozwijać, wiedzieć, co jest na czasie. Teraz jest szał na zdrowe jedzenie: mniej smażonego, więcej potraw na parze. Kucharz jest teraz kucharzem, a nie „garnkotłukiem” – mówi.

Paweł przyznaje, że wybrał zawód kucharza, bo zamiłowanie do gotowania miał od zawsze, ale też wydawało mu się, że to będzie łatwe zajęcie w życiu. Teraz myśli inaczej. – Praca w kuchni jest ciężką pracą, wymaga wielu godzin praktyki, ale w połączeniu z pasją daje świetne rezultaty – mówi. – Ja wiele nauczyłem się od starszych kolegów kucharzy. Lubię też eksperymentować w gotowaniu – dodaje. Filip ma starszego brata kucharza i już wie, że swoją zawodową przyszłość zwiąże właśnie z tym zawodem. Podobnie, jak Anna Gudyś i Magdalena Tośko, które pierwsze miejsce w zawodzie technik żywienia i usług gastronomicznych wywalczyły z Katarzyną Sosną. – Od małego pomagałam mamie w kuchni – mówi Ania. – Najbardziej lubię jednak piec ciasta – dodaje. Magda chętnie eksperymentuje z mięsami, z których smak wydobywa przyprawami.

Pasja to jednak nie wszystko – mówią natomiast uczniowie klasy geodezyjnej, z której aż pięcioro (z 8. uczniów w klasie) wywalczyło udział w finale olimpiady Budowlanej Międzynarodowej Wyższej Szkoły Logistyki i Transportu we Wrocławiu. Uczestnicy: Karolina Bańska, Łukasz Kieszkowski, Mateusz Matecki, Karolina Grad i Adrianna Druciarek dostali się do finału, mimo że wiele zagadnień w niej zawartych wykraczało poza zakres nauczania w technikum geodezyjnym.

Troje pierwszych z wymienionych geodezję wybrała dla… pieniędzy. – Chcemy w przyszłości dobrze zarabiać – mówią Karolina Bańska, Łukasz Kieszkowski i Mateusz Matecki z nieskrywaną szczerością. – Na początku wydawało nam się, że geodezja to geografia, ale szybko okazało się, że to przede wszystkim matematyka i fizyka, a więc ciężka praca. Dla pewnej przyszłości można się jednak poświęcić. W tej szkole mamy wszystko, co jest potrzebne do zdobycia solidnej wiedzy. Mamy bardzo kompetentnych nauczycieli, więc nawet nie kupujemy książek. Wszystko dostajemy na lekcjach – dodają.

Z tych sukcesów dumy nie kryje Helena Kasperczyk, dyrektor Zespołu Szkół Przyrodniczo – Usługowych i Bursy Szkolnej w Jeleniej Górze, która podkreśla, że na takie wyniki składa się wiele czynników: - To nauczyciele, którzy nie żałują czasu na dodatkowe zajęcia m.in. w ramach unijnych programów, to uczestnictwo uczniów w wielu konkursach i olimpiadach, które kształcą i motywują do nauki oraz odbudowywana obecnie baza szkoły. W ostatnim czasie przy pomocy urzędu miasta unowocześniamy nasze zaplecze edukacyjne, pozyskujemy pieniądze z zewnątrz, w tym z projektów międzynarodowych, z których wyposażenie przechodzi na własność szkoły – dodaje.

Obecnie Zespół Szkół Przyrodniczo – Usługowych w Jeleniej Górze kształci 360 uczniów i ma pod skrzydłami bursy szkolnej 70 osób. Uczniowie do wyboru mają zawody technika: weterynarii, żywienia, leśnika, architektury krajobrazu, geodety, kucharza. Są klasy wielozawodowe.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Jaki masz stosunek do zbiórek, akcji charytatywnych?

Oddanych
głosów
523
Staram się pomagać wszystkim
32%
Pomagam tylko osobom, które znam
35%
Nie biorę udziału w taki akcjach
33%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
15 błędów zimowej jazdy, które niszczą silnik
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Pogoda
Wracają ujemne temperatury
 
Kilometry
Czy można przejeżdżać przez skrzyżowanie na pomarańczowym świetle?
 
Karkonosze
Śmierć za śmiercią na Śnieżce
 
Teatr im. Norwida
Orwellowski „1984” na scenie Teatru Norwida
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group