Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Czwartek, 23 kwietnia
Imieniny: Jerzego, Wojciecha
Czytających: 20942
Zalogowanych: 76
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: „Paw” profesora i dziupla grabarza

Środa, 17 marca 2010, 19:27
Aktualizacja: Czwartek, 18 marca 2010, 8:07
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: „Paw” profesora i dziupla grabarza
Fot. TEJO
Historia prowadzi wydarzenia krętymi ścieżkami i zestawia obok siebie postaci wielkie duchem obok małych ludzi na eksponowanych stanowiskach – to jeden z wniosków ze spotkania Cezarego Wiklika, dziennikarza, fotografa i popularyzatora nietuzinkowej wiedzy o Jeleniej Górze.

Wprawdzie o książkach autorstwa C. Wiklika wydanych w ubiegłym roku, była już mowa na kilku spotkaniach promocyjnych, podczas dzisiejszego autor zapowiedział kontynuację rozpoczętego cyklu oraz pojawienie się na rynku wydawniczym kolejnych nowości.

– „Jeleniogórzanie: kolorowe chwile” to książka o ludziach, którzy tworzyli „życiorys” naszego miasta. Nie chcę użyć słowa „historię”, bo nie chodzi mi o suche fakty, ale o ich ścisłe powiązanie z życiem – mówił Cezary Wilklik, zaproszony przez Książnicę Karkonoską. Swoją opowieść autor – jak zwykle – ubarwił licznymi anegdotami. – Nie wszystkie znalazły się w książce – dodał. Mówił o prof. Tadeuszu Borysie, który – jeszcze zanim profesorem został – biegał przez pół miasta w samych slipkach.

Wspomniał o prof. Ryszardzie Brolu i jego awersji do mleka spowodowanej faktem, że jako dziecko zwymiotował w sklepie w reakcji na intensywny zapach wspomnianej cieczy. Nie lubi też wódki i boi się latania samolotem, co z kolei stoi w sprzeczności z jego zamiłowaniem do podróży. Lot ciężko bowiem znieść mu na trzeźwo. C. Wiklik mówił też o jeleniogórskim grabarzu, Stanisławie Dopierale, który całe życie mieszkał w domu na cmentarzu (dziś są tam biura), a nawet urządził tam wesele swojej córce. – Znane były tzw. dziuple Dopierały, w których rzeczony chował półlitrówki. Praca była niewdzięczna i od czasu do czasu trzeba było się „wzmocnić”. Wtajemniczeni wiedzieli, dokąd pójść, aby zawsze znaleźć pod ręką coś „z prądem” – opowiadał Cezary Wiklik.

Maciej Pawłowski, obecny szef ZOD Politechniki Wrocławskie, a swego czasu radny, opowiedział anegdotkę o swoim koledze, którego Gazeta Robotnicza obsmarowała bo – jak rajca – prowadził agencję towarzyską. Kiedy M. Pawłowski miał wypomnieć to na forum rady, rajca obruszył się i powiedział – „To jest pomówienie! To nie ja! To żona ciągnie ten interes”! – mówił C. Wiklik.

Gość KK mówił też o skandalu z trumnami wielokrotnego użytku, nagłośnionym przez dziennikarza Zenona Jarkiewicza, stosowanymi wobec zmarłych o nieustalonej tożsamości. Chowani byli w trumnach z wyjmowanym dnem, które – po złożeniu nieboszczyka do grobu – wyciągano, aby służyły przy następnym pochówku. – Skandal wybuchł, kiedy pewna rodzina ustaliła nazwisko swojego bliskiego, który utonął w Bobrze, i zapragnęła go ekshumować. Surowe konsekwencje tego występku poniósł naczelnik jednego z wydziału w urzędzie miasta, który prowadził nieuczciwą firmę pogrzebową.

Takich anegdotek jest w książce Cezarego Wiklika mnóstwo. – W zasadzie to nie ja jestem autorem tej pozycji. Jedynie notowałem to, co jej bohaterowie odważyli mi się powiedzieć, bo często nie są to sprawy, którymi można się pochwalić – mówił prelegent. Dodał też, że po napisaniu książki okazało się, że obok ponad stu osób usatysfakcjonowanych jest co najmniej drugie tyle obrażonych.

– Zbieram materiały do kolejnej części „Kolorowych chwil”. Jest to jednak praca żmudna i potrwa co najmniej trzy lata – zapowiedział Cezary Wiklik. Wiadomo już, że na kartach książki znajdzie się Alina Obidniak, słynni absolwenci I LO im. Żeromskiego oraz wielu innych słynnych jeleniogórzan pominiętych przy pierwszej edycji lub też takich, którzy nie chcieli znaleźć się w pierwszym tomie.

Jeszcze w tym roku – natomiast – na księgarskie półki trafią dwie nowości autorstwa Cezarego Wiklika. Już w maju do rąk czytelnika zostanie przekazany album o Kościele Łaski pod Krzyżem Chrystusa. Późnym latem wydana zostanie książka poświęcona sekretom Cieplic, Sobieszowa i Jagniątkowa. Będzie to niejako kontynuacja „Sekretów Jeleniej Góry”, albumiku o niesztampowym spojrzeniu na nasze miasto, którego zawartość Cezary Wiklik przedstawił także dziś.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Czy popierasz imprezy biegowe w Jeleniej Górze?

Oddanych
głosów
771
Tak - świetny pomysł
59%
Nie - za duże utrudnienia dla mieszkańców
29%
Nie mam zdania
12%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego Opel stracił wszystko? Dziś prawie nikt go nie wybiera
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Turystyka
Jaka będzie przyszłość Stawów Podgórzyńskich?
 
Teatr im. Norwida
Gortych na scenie Norwida. Kryminał, który już stał się hitem
 
Tragedie i dramaty
Poważny wypadek, na miejscu śmigłowiec LPR
 
Inwestycje
Pół Zabobrza pływa
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group