Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 3 stycznia
Imieniny: Danuty, Genowefy
Czytających: 13091
Zalogowanych: 82
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Pies, porzucony na pętli autobusowej, nie zostanie bez pomocy

Czwartek, 25 października 2012, 7:18
Aktualizacja: Piątek, 26 października 2012, 8:11
Autor: red
Jelenia Góra: Pies, porzucony na pętli autobusowej, nie zostanie bez pomocy
Fot. Angela
O koczującym na goduszyńskiej pętli psiaku poinformowała nas Czytelniczka. Zwierzaka pod koniec sierpnia ktoś wyrzucił z auta i odjechał. Na ile mogła, zajęła się nim mieszkanka pobliskiego domu. – Nie mogę go wziąć do mieszkania, bo mam psa, ale staram się go karmić, choć sama nie mam wiele – mówiła nam Wiesława Miazga. Po naszej publikacji, psem zaintersowali się wolontariusze. – Zrobimy, co będziemy mogli – obiecali.

To młody i - mimo swojej sytuacji - pogodny pies, ale do obcych odnosi się z dystansem. - Boi się , że go znowu stąd zabiorą - tłumaczy pani Wiesława. - Już raz go wzięli do schroniska, ale chyba mu się tam nie podobało, bo uciekł i po kilku godzinach znowu tu był - opowiada. - Za nic bym nie chciała, żeby tam wrócił, dlatego do mojej komórki wstawiłam mu stary fotel do spania i dbam, żeby miał zawsze wodę i coś do jedzenia - relacjonuje nam kobieta.

Rudy - bo tak go nazywa - nie odstępuje jej na krok, kiedy tylko ją widzi. - Wszędzie ze mną by szedł, raz to nawet wybrał się do kościoła. Ksiądz, jak go zobaczył to się tylko śmiał - mówi pani Wiesława. Kobieta jednak otwarcie przyznaje, że na utrzymanie kolejnego psa nie ma środków. - Dzielę się z nim, czym mam, ale mam niewiele - mówi.

Po artykule w Jelonce.com o porzuceniu pieska, zgłosili się do nas członkowie Jeleniogórskiego Wolontariatu dla Zwierząt, działającego od sierpnia br. przy Fundacji na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt "Mondo Cane". Obiecali pojechać na miejsce i rozpoznać sytuację.

Wybrali tam się wczoraj (24 października). - Zawieźliśmy 20 kg suchej karmy i puszki z jedzeniem. Spotkaliśmy się z panią, która zaopiekowała się porzuconym psem - mówił nam wolontariusz Konrad Kuźmiński. - Zwierzak jest bardzo przywiązany do swojej opiekunki, a ona deklaruje, że będzie się nim zajmować - mówi. - My co miesiąc zawieziemy tej pani karmę i to, co będzie pieskowi potrzebne - dodaje Konrad. Jelonka.com też będzie się interesowała losem Rudego.

Miejmy nadzieję, że tym razem horror porzuconego zwierzaka skończy się pomyślnie. Niestety, wiele takich historii nie ma dobrego zakończenia. - Może należy ludziom cześciej przypominać, że porzucanie zwierząt jest karygodne i nieludzkie, może ktoś zastanowi się dwa razy i postara się znaleźć innego właściciela dla swojego psa czy kota lub chociażby odda go do schroniska - pisała nam Czytelniczka, która zgłosiła Jelonce.com sprawę Rudego.

Sonda

Co myślisz o wprowadzeniu jednego wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn (62 lata)?

Oddanych
głosów
416
Dobry pomysł
57%
Zły pomysł
43%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Nowa era niewolnictwa – koniec wolnego świata
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Kilometry
Kolej bliżej powrotu do Lwówka
 
112
Straż Parku uratowała wychłodzonego Czecha
 
Czechy
Sensacja przyrodnicza w Sudetach
 
Aktualności
Tak w sylwestrową noc bawiła się Jelenia Góra
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group