Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Piątek, 24 kwietnia
Imieniny: Aleksego, Grzegorza
Czytających: 13751
Zalogowanych: 63
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Karpacz: Superliga: Karpacz nadal zaklęty

Środa, 28 marca 2018, 20:57
Aktualizacja: 23:48
Autor: Przemek Kaczałko
Karpacz: Superliga: Karpacz nadal zaklęty
Fot. Tomek Raczyński
Szczypiornistki KPR–u Jelenia Góra po raz czwarty w historii miały okazję walczyć o ligowe punkty występując w roli gospodarza w Karpaczu, jednak kolejny raz nie udało się odnieść zwycięstwa. Tym razem cenne punkty w walce o utrzymanie wywalczyły zawodniczki Ruchu Chorzów, ale woli walki i zaangażowania naszym dziewczynom odmówić nie można.

W tym sezonie jeleniogórzanki zagrały drugie spotkanie w gościnnej hali Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Karpaczu - w pierwszym meczu III rundy rozgrywek podopieczne Michała Pastuszko pechowo przegrały po rzutach karnych z KPR-em Kobierzyce, więc w tym spotkaniu kibice liczyli na przełamanie klątwy obiektu przy ul. Gimnazjalnej 6A. Transport z Jeleniej Góry zorganizowany przez klub sprawił, że na trybunach pojawiło się około 200 osób, a więc większość miejsc siedzących było wypełnionych.

Od pierwszych minut mecz był niezwykle wyrównany. Dopiero w 20. minucie jeden z zespołów osiągnął dwubramkową przewagę (po trzech golach z rzędu nasz KPR prowadził 9:7), ale do końca pierwszej połowy spotkanie nadal było na styku i do szatni obie ekipy schodziły przy stanie 13:13. Po zmianie stron chorzowianki odskoczyły na 14:18 (39. minuta) i przez długi czas utrzymywały stosunkowo bezpieczną przewagę. Ambitne jeleniogórzanki podjęły rękawicę, w 48. minucie doprowadziły do stanu 19:21, a dwie minuty później 21:22, więc serca kibiców żółto-niebieskich znowu zaczęły szybciej bić. Niestety kolejny przestój w grze miejscowych sprawił, że Ruch ponownie osiągnął przewagę czterech bramek (22:26) i do końcowej syreny KPR nie był w stanie odwrócić losów spotkania. Ostatecznie jeleniogórzanki przegrały 26:30, przez co ekipa ze Śląska zrównała się punktami z naszym zespołem, w tabeli PGNiG Superligi.

W ostatnich meczach - z uwagi na uraz - niewiele minut na boisku spędzała Asia Załoga. Dzisiaj już grała na pełnych obrotach. - Bark cały czas boli, ale niestety coś kosztem czegoś. Dziewczyny wybrały mnie jako kapitana i chciałam pomóc. Szkoda, że się nie udało - za dużo okazji zmarnowałam. Mając swoje lata powinnam skończyć jeszcze połowę tego, czego nie skończyłam. Takie porażki bolą, bo to przeciwnik jak najbardziej w naszym zasięgu. W pierwszej połowie powinnyśmy już odjechać na 5-6 bramek, ale może za bardzo chciałyśmy, za bardzo uwierzyłyśmy po ostatnich meczach z Koroną i Kobierzycami. Może zbyt duża pewność siebie nas zgubiła - wyznała po meczu Aśka Załoga.

KPR Jelenia Góra - KPR Ruch Chorzów 26:30 (13:13)
KPR:
Wierzbicka, Filończuk, Kolasińska - Załoga 7, Jasińska 4, Kobzar 4, Jurczyk 4, Oreszczuk 2, Bielecka 2, Kanicka 2, A. Tomczyk 1, Karwecka, M. Tomczyk.
Ruch: Kayumova, Kuszka - M. Drażyk 11, Piotrkowska 5, Jasinowska 4, Lipok 4, Stokowiec 3, Lesik 2, Rodak 1, Polańska, Nimsz, Kiel.

Widzów: 200.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Te imiona noworodków królowały w marcu 2026 r. w Jeleniej Górze. Które byście wybrali?

Oddanych
głosów
73
Zofia
27%
Rozalia
15%
Julia
44%
Mia
14%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Nauka potwierdza. Mężczyźni chorują bardziej
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Aktualności
Motoambulans pogotowia wraca na drogi
 
Turystyka
Jaka będzie przyszłość Stawów Podgórzyńskich?
 
Teatr im. Norwida
Gortych na scenie Norwida. Kryminał, który już stał się hitem
 
Tragedie i dramaty
Poważny wypadek, na miejscu śmigłowiec LPR
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group