Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Piątek, 9 stycznia
Imieniny: Juliana, Marceliny, Marianny
Czytających: 6787
Zalogowanych: 17
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Włoszczowska wróciła do szkolnej ławy. We wspomnieniach

Środa, 13 października 2010, 13:44
Aktualizacja: 14:13
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Włoszczowska wróciła do szkolnej ławy. We wspomnieniach
Fot. TEJO
Nie rowerem górskim, ale lśniącym mercedesem z własnym nazwiskiem na karoserii zajechała dziś mistrzyni świata w kolarstwie górskim, aby odwiedzić szkołę, którą ukończyła osiem lat temu. Swoją najsłynniejszą absolwentkę, Maję Włoszczowską, I Liceum im. Żeromskiego przyjęło z otwartymi ramionami.

Na spotkanie z mistrzynią do auli I LO dotarł tłum młodzieży, także z innych szkół. Zawodniczka spóźniła się. Kiedy weszła, rozentuzjazmowani uczniowie zgotowali jej gorące i głośne przywitanie. Włoszczowska wkroczyła do auli w towarzystwie prezydenta miasta Marka Obrębalskiego oraz gospodarza obiektu Pawła Domagały, dyrektora ZSO nr 1.

Marek Obrębalski podziękował Mai Włoszczowskiej za promocje miasta i pogratulował po raz kolejny sukcesów. Paweł Domagała zaczął nietypowo, bo od slajdów z pożegnania absolwentów I LO w roku 2002. Przypomniał też ówczesne osiągnięcia kolarki. Sporo tego było, a do tego: średnia pięć zero, a z matury – cztery osiem. – Co było później, pani Maju? – zapytał.

Bohaterka przewidzianego na niemal półtorej godziny spotkania zwróciła się do uczniów z zachętą, aby ich pasje nie przysłaniały nauki. Wyjaśniła też, że sama usiłowała pogodzić treningi ze szkołą, która zawsze była dla niej bardzo ważna, choć – w pewnym momencie – rower trafił na pierwsze miejsce. Zawsze jednak nadrabiała zaległości i ukończyła studia na Politechnice Wrocławskiej. Włoszczowska jest matematykiem finansowym.

– Sportowcem nie można być w nieskończoność, a kontuzja może wyeliminować zawodnika z gry w każdej chwili – mówiła mistrzyni świata. Dlatego takie zaplecze w postaci dobrego fachu jest potrzebne. Dodała także, że jako matematyk finansowy jest zupełnie inaczej postrzegana w środowisku.

Licealiści przygotowali dla swojego gościa prezentację tyczącą biografii (od lat najmłodszych), a także zaprosili mistrzynię do odpowiedzi na pytania. Indagowana o szkolną anegdotę, Włoszczowska – nie bez wahania, bo wielu nauczycieli wciąż jeszcze pracuje w I LO – wskazała na panią od historii, która wyraźnie jej nie lubiła i nie bardzo wierzyła, że jeździ na zgrupowania. Po powrocie zawsze brała ją do odpowiedzi, a pytania były z innych epok niż te, które przerabiano. Historyczkę udało się Włoszczowskiej udobruchać pocztówkami przysyłanymi ze zgrupowań. Też ją później pytała, tyle że z materiału bieżącego.

Maję Włoszczowską zapytano także, czy utrzymuje kontakty z kolegami. Powiedziała, że dzięki portalowi Nasza klasa, w miarę możliwości często spotyka się z tymi, z którymi chodziła do szkoły. Niektóre przyjaźnie przetrwały, choć – jak zaznaczyła mistrzyni – w Jeleniej Górze bywa bardzo rzadko.

Kolarka dodała też, że najlepszym jej wspomnieniem z I LO jest chwila, kiedy tę placówkę ukończyła. Jednak w miarę upływu czasu coraz milej wspomina licealne czasy, które – w porównaniu z natłokiem zajęć w latach późniejszych – były znacznie bardziej beztroskie.

Sonda

Co myślicie o opłatach klimatycznych?

Oddanych
głosów
419
Powinna obowiązywać
16%
Opłaty powinny wzrosnąć
4%
Powinna zostać zlikwidowana
80%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Jedna zmiana, która wystrzeli Twój testosteron
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Aktualności
Planetarium może przyjechać do Was
 
Ciekawe miejsca
Jedli, pili i sądzili – Karczma Sądowa w Bukowcu
 
Kilometry
Na obwodnicę Kaczorowa jeszcze długo poczekamy
 
Aktualności
Wiewiórki nie zamarzną w Parku Norweskim w Jeleniej Górze
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group