Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Piątek, 16 stycznia
Imieniny: Waldemara, Włodzimierza
Czytających: 16116
Zalogowanych: 97
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Wspominali znanych ludzi Muzeum Karkonoskiego

Poniedziałek, 4 listopada 2013, 7:16
Aktualizacja: Wtorek, 5 listopada 2013, 6:14
Autor: Mea
Jelenia Góra: Wspominali znanych ludzi Muzeum Karkonoskiego
Fot. Mea
– To byli wspaniali ludzie – mówili słuchacze, którzy przybyli wczoraj (03.11.) do Muzeum Karkonoskiego na kolejne spotkanie z cyklu „Niedziela w Muzeum”. Tym razem wspominano nieżyjące osoby związane z tą placówką: Józefa Gielniaka, Mieczysława Buczyńskiego, Zbisława Michniewicza oraz Jerzego Kolankowskiego.

Spotkanie poprowadził Zbigniew Dygdałowicz z Pracowni Dokumentacji Filmowej i Audiowizualnej Jeleniogórskiego Centrum Kultury, który zaprezentował filmy o zmarłych jeleniogórzanach, zrealizowane wraz nieżyjącym już Henrykiem Szoką.

- Przy okazji Wszystkich Świętych wspominamy ludzi, którzy zaznaczyli swoją obecność w naszym mieście – mówił Zbigniew Dygdałowicz.

Pierwszą osobą prezentowaną był Zbisław Michniewicz - muzealnik, długoletni dyrektor Muzeum Okręgowego w Jeleniej Górze. Urodził się we Lwowie 31 lipca 1909 r. Tam też skończył szkołę średnią. Studia historyczne zrobił na Uniwersytecie im. Jana Kazimierza uzyskując tytuł magistra historii. Do Cieplic przyjechał z Wrocławia w 1950 r., obejmując funkcję kierownika Muzeum Regionalnego. Dzięki swojej pracy i zaangażowaniu doprowadził do rozwoju muzeum, a jego prace badawcze nad historią herbu Jeleniej Góry stały się podstawą do wprowadzenia w nim zmian przez władze miasta.

- To był człowiek, który z małej, prowincjonalnej placówki stworzył prawdziwe muzeum, które było znane nie tylko na Dolnym Śląsku, ze względu na wspaniałe zbiory szkła – opowiadał Zbigniew Dygdałowiecz.
Kolejną postacią był Mieczysław Buczyński - znawca szkła unikatowego. Był kierownikiem Działu Szkła Artystycznego w Muzeum Okręgowym w Jeleniej Górze. Poznał „duszę” szkła i piękna w nim zaklętego. Jego zasługą jest stała ekspozycja szkła artystycznego w jeleniogórskim muzeum. Był również autorem wielu publikacji w prasie lokalnej i krajowej, popularyzujących sztukę szkła. - Z 500 szklanych eksponatów, stworzył kolekcję liczącą się nie tylko w Polsce, ale i w Europie – podkreślał Zbigniew Dygdałowicz.

Trzecią znakomitą osobą przypominaną podczas spotkania był Józef Gielniak – artysta-grafik. Urodził się we Francji, w rodzinie polskich emigrantów w 1932 r. Jego naukę w renomowanych szkołach francuskich przerwała choroba płuc. Naukę kontynuował w sanatorium, w którym się leczył. W 1949 r. zdał maturę i wraz z rodziną przyjechał do Polski. Cztery lata później, po pobycie w szpitalu, trafił do sanatorium w Bukowcu, gdzie w 1956 r. rozpoczął indywidualne studia artystyczne pod opieką Stanisława Dawskiego – ówczesnego rektora wrocławskiej PWSSP. Już dwa lata później zaczęły powstawać jego pierwsze prace. Brał udział w wystawach grafiki w Polsce, a od 1959 r. jego prace włączono do reprezentacyjnych pokazów grafiki polskiej na całym świecie.

- Większość życia spędził w sanatorium w Bukowcu, a cała jego spuścizna ofiarowana przez jego żonę została zgromadzona właśnie w Muzeum Karkonoskim, które co roku organizuje konkurs im. Józefa Gielniaka – mówił Zbigniew Dygdałowicz.

Ostatnią wspominaną osobą był Jerzy Kolankowski – lekarz, pisarz, malarz. Każdy, kto się z nim zetknął podziwiał jego pasję i młodzieńczą niecierpliwość. Był nie tylko lekarzem, ale również poetą, prozaikiem i karykaturzystą. Do Cieplic przyjechał w 1945 r., gdzie rozpoczął organizowanie lecznictwa otwartego oraz pierwszej placówki – Miejskiego Ośrodka Zdrowia. Był członkiem Związku Zawodowego Literatów i brał udział w jego czasach. Założył Towarzystwo Przyjaciół Nauk i Sudecki Klub Wysokogórski. Współredagował słynne Tezy Jeleniogórskie.

- Znałem bardzo dobrze Miecia Buczyńskiego, wiele razy spotykaliśmy się w tym muzeum. Stworzył największą ekspozycję w Polsce szkła od baroku do czasów współczesnych. Miał niesamowity autorytet w zakresie szklarstwa i dużą wiedzę. Zawsze mogłem liczyć na jego pomoc gdy pracowałem w Liceum Plastycznym. Był ciepły, serdeczny. Pochowany jest na starym cmentarzu, sto metrów od kaplicy i zawsze odwiedzam go przy okazji Święta Zmarłych. Cieszę się, że o nim się pamięta – mówił Andrzej Blusz z Jeleniej Góry.

- Zainteresowała mnie tematyka spotkania. Mało kto zna współczesna historię Jeleniej Góry oraz ludzi, którzy ją tworzyli, a czas zaduszkowy jest odpowiedni do takich wspomnień – powiedział Marcin Bednarek z Jeleniej Góry.

- Interesuje mnie historia Jeleniej Góry, jest po prostu moja pasją, więc w „Niedzieli w Muzeum” uczestniczę już nie po raz pierwszy. Nie znałem wcześniej dziejów tych osób związanych z muzeum i cieszę się, że mogłem dowiedzieć się na ich temat wielu ciekawych informacji. Zachęcam innych do uczestniczenia w takich spotkaniach – podkreślał Fryderyk Jusiel z Jeleniej Góry.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Jaki masz stosunek do zbiórek, akcji charytatywnych?

Oddanych
głosów
480
Staram się pomagać wszystkim
31%
Pomagam tylko osobom, które znam
36%
Nie biorę udziału w taki akcjach
33%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Tak wyglądały zimy w przedwojennej Polsce
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Pogoda
Wracają ujemne temperatury
 
Kilometry
Czy można przejeżdżać przez skrzyżowanie na pomarańczowym świetle?
 
Karkonosze
Śmierć za śmiercią na Śnieżce
 
Teatr im. Norwida
Orwellowski „1984” na scenie Teatru Norwida
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group