Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Piątek, 16 stycznia
Imieniny: Waldemara, Włodzimierza
Czytających: 16008
Zalogowanych: 97
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Mysłakowice: Aresztu nie będzie za zabójstwo ojca

Czwartek, 8 listopada 2018, 6:26
Aktualizacja: Piątek, 9 listopada 2018, 7:00
Autor: Angelika Grzywacz– Dudek
Mysłakowice: Aresztu nie będzie za zabójstwo ojca
Fot. Archiwum
Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze utrzymał w mocy postanowienie sądu I instancji w sprawie Andrzeja K. z Mysłakowic. Tą decyzją nie zostanie on tymczasowo aresztowany i przed sądem będzie odpowiadał za zabójstwo ojca z tzw. wolnej stopy.

Jak już pisaliśmy, mężczyzna przyznał się do winy. Do tragedii doszło trzy lata temu w jednym z bloków w Mysłakowicach. Jak podkreślano w pierwotnym postanowieniu sądu, mogło tu dojść do przekroczenia obrony koniecznej, co też potwierdzają sąsiedzi Andrzeja K.

– Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze uznał, że nie zachodzi potrzeba zabezpieczenia tego postępowania w postaci tymczasowego aresztowania, ponieważ podejrzany współpracuje z prokuraturą, sam przyznał się do winy i wskazał miejsce zakopania ojca – wyjaśnia Tomasz Skowron, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze. - Ponadto do zdarzenia doszło trzy lata temu, więc gdyby podejrzany chciał, miał wystarczająco dużo czasu na zacieranie śladów czy mataczenie – dodaje sędzia.

Do tragedii w jednym z bloków w Mysłakowicach doszło w kwietniu 2015 roku. Jak wynika z relacji sąsiadów, zamordowany Stanisław K. miał przez lata znęcać się nad pięcioosobową rodziną. Starszy syn i córka wyprowadzili się z domu po ukończeniu pełnoletniości, natomiast w mieszkaniu pozostał około 30 –letni Andrzej K. i jego matka.

10 lat temu Stanisław K. został skazany za znęcanie się nad rodziną, a mimo to nadal zamieszkiwał z pokrzywdzonymi. Dodatkowo przestał wychodzić z domu, nie pracował i w pijanym widzi bestialsko znęcał się nad żoną i synem. Tragicznego dnia, Andrzej K. miał wrócić z pracy do domu i najść na kolejną awanturę domową, w której ojciec bił matkę drewnianym kołkiem przeznaczonym do palenia w piecu. Wówczas Andrzej K. miał odebrać mu drewno i uderzyć go najprawdopodobniej w głowę. Po całym zdarzeniu wykopał dół w lasku nieopodal domu i zakopał tam ojca. Stanisław K. był od tego czasu poszukiwany.

Sprawa wyszła na jaw z końcem października br. kiedy policja wezwała Andrzeja K. na komendę, by rozpytać go o zaginionego Stanisława K. Wtedy mężczyzna przyznał się do zamordowania ojca i wskazał miejsce, w którym go zakopał.

Za zabójstwo grozi od ośmiu lat więzienia do dożywocia, natomiast nie ma jednoznacznego wymiaru kary w przypadku przekroczenia granic obrony koniecznej. Każdy przypadek jest rozpatrywany przez sąd indywidualnie.

Twoja reakcja na artykuł?

35
81%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
4
9%
Smuci
1
2%
Złości
3
7%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Jaki masz stosunek do zbiórek, akcji charytatywnych?

Oddanych
głosów
481
Staram się pomagać wszystkim
31%
Pomagam tylko osobom, które znam
36%
Nie biorę udziału w taki akcjach
33%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Tak wyglądały zimy w przedwojennej Polsce
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Pogoda
Wracają ujemne temperatury
 
Kilometry
Czy można przejeżdżać przez skrzyżowanie na pomarańczowym świetle?
 
Karkonosze
Śmierć za śmiercią na Śnieżce
 
Teatr im. Norwida
Orwellowski „1984” na scenie Teatru Norwida
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group