Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Czwartek, 23 kwietnia
Imieniny: Jerzego, Wojciecha
Czytających: 19002
Zalogowanych: 53
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Druga porażka Sudetów

Niedziela, 2 października 2022, 9:45
Aktualizacja: 9:47
Autor: Przemek Kaczałko
Jelenia Góra: Druga porażka Sudetów
Fot. Przemek Kaczałko
Koszykarze drugoligowych Sudetów zanotowali drugą porażkę, w drugim spotkaniu sezonu 2022/2023. Ponownie po walce, ekipa Jarosława Wilusza musiała uznać wyższość rywali. Przed meczem z KS 27 Katowice odsłonięto wizerunki dwóch kolejnych zasłużonych dla jeleniogórskiej koszykówki.

Na inaugurację sezonu Sudety przegrały na wyjeździe z Kangoo Basket Gorzów Wlkp. (71:75), więc przed własną publicznością podopieczni Jarosława Wilusza chcieli zrehabilitować się na nieudany start rozgrywek. Pierwsza kwarta była wyrównana, ale w drugiej odsłonie przyjezdni odskoczyli na 13 "oczek". Po zmianie stron jeleniogórzanie podjęli walkę niwelując straty przed decydująca kwartą do 7 punktów. Ekipa ze Śląska zachowała zimną krew i dowiozła prowadzenie do samego końca.

KS Sudety Jelenia Góra – KS 27 Katowice 55:64 (12:14, 11:22, 21:15, 11:13)

Sudety: Wasilewski 14, D. Ostrowski 13, Jyż 11, Walaszek 7, Minciel 6, R. Olejniczak 4, T. Olejniczak, Garbarski, Najman, Suchecki.
KS27: Kempa 22, Grochowski 15, Kuczawski 12, Duda 7, Jagiełło 4, Klonowski 2, Kaczmarek 2, Michalski, Wróblewski, Dusiło.

Poniżej prezentujemy wspomnienia Eugeniusza Sroki na temat kolejnych osób w Galerii Sław Jeleniogórskiej Koszykówki.

Józef Cięciwa - ur. 1962 r. Sezony 1980-84,1985-89 – rozegrał ok.200 spotkań w I lidze. Sezon 1989/90, 1992/93 – rozegrał 30 spotkań w ekstraklasie.

Ś.P. Józef Cięciwa z koszykówką zetknął się w wieku 10 lat, trafiając na trening do sali MDK przy ul. M. Skłodowskiej-Curie, przy której sam mieszkał. Często wspominał „sosenki”, litery T i S, które to ćwiczenia aplikował młodym adeptom koszykówki trener Marian Koczwara. Następnie talent J. Cięciwy szlifował inny „emdekowski” trener Leszek Oleksy. Jako 15 latek zdobył tytuł Mistrza Polski w kategorii szkół podstawowych (wzmacniał wówczas zespół SP nr 1 z Zgorzelca). Przez dwa i pół roku był reprezentantem Polski juniorów. Na 4 sezony trafił do drugoligowej Piotrcovii. W 1984 roku J. Cięciwa zdecydował się na powrót do Jeleniej Góry wspólnie z żoną Mariolą. Był to bardzo trafny ruch. Stał się on od początku graczem pierwszej piątki, czołowym snajperem zespołu (JKS Spartakus), który przez 8 lat piął się w górę tabeli, sięgając najpierw po awans do I ligi (1985) i następnie do ekstraklasy (1989). Mimo nie najlepszych warunków fizycznych (186 cm, 75 kg) J. Cięciwa znakomicie radził sobie na pozycji nr 3 imponując znakomitym rzutem z dystansu i skuteczną grą z przodu w strefie - wspomina Eugeniusz Sroka.

Czesław Kowgier - ur. 1966 r. Sezony 1985-1988 i 1989/90 i 1992/93 - rozegrał ponad 100 spotkań w ekstraklasie. XI miejsce w Mistrzostwach Europy Juniorów w Szwecji w 1985 roku.

Czesław Kowgier trafił do koszykówki stosunkowo późno, bowiem dopiero w wieku prawie 15 lat. Sportem zajmował się o najmłodszych lat. Biegał na nartach, jeździł na łyżwach, grał w siatkówkę i nawet myślał by zostać siatkarzem, ale dostrzegła go Ewa
Kazanowska (trenerka MKS MDK Karkonosze) i Leszek Kuźma, którzy przekonali go na zawodach narciarskich, by zjawił się na treningu koszykarzy. Nie było to łatwe, bowiem Cz. Kowgier mieszkał w Wojcieszowie. W tym momencie pomoc zaoferował trener Jerzy Gadzimski, który przyjął Cz. Kowgiera do swojego domu, gdy ten podjął naukę w jeleniogórskim Technikum Budowlanym. Młody zawodnik szybko stał się filarem drużyny juniorskiej i trafił do reprezentacji kraju. Przez dwa i pół roku reprezentował barwy
narodowe i coraz bardziej z jego nazwiskiem oswajali się trenerzy klubów ekstraklasowych. 17-letni koszykarz skorzystał z oferty Stali Bobrek Bytom, w tym czasie najbogatszego klubu w Polsce. Niestety, częste zmiany trenerów w Bytomiu nie sprzyjały rozwojowi koszykarza, który nie realizował się w ekstraklasowych meczach tak, jak tego sobie życzył. W tym czasie w jego rodzinnych stronach JKS Spartakus Jelenia Góra walczył o miejsce w koszykarskiej elicie. Cz. Kowgier był na celowniku prezesa Michała Narbutowicza, ale odstępne za zawodnika w przypadku transferu było zbyt wysokie. Jelenia Góra mocno postawiła na koszykówkę, a trener Eugeniusz Sroka przekonywał działaczy, że będzie to strzał w przysłowiową 10. Po długich negocjacjach Cz. Kowgier wrócił w rodzinne strony. Już pierwszy jego sezon w JKS Spartakus pokazał jak bardzo jest pożytecznym graczem. Świetna gra 1x1, opanowanie obu tablic, bardzo dobra obrona, nadzwyczajna sprawność ogólna, skuteczne rzuty z dystansu, półdystansu i spod kosza wskazywały na koszykarza kompletnego. Przy tych cechach lidera Cz. Kowgier był zawodnikiem umiejącym grać zespołowo. Pomimo bardzo wysokiego wzrostu (202 cm) potrafił grać przodem i tyłem do kosza i jak na gracza z pozycji nr 4 miał dużo asyst w meczach. I jak to w sporcie często bywa nadarzyła się nie byle jaka okazja do rewanżu i udowodnienia błędu poprzednim pracodawcom. Decydujący mecz na turnieju barażowym w Radomiu miały rozegrać pomiędzy sobą JKS Spartakus ze Stalą Bobrek Bytom. Cz. Kowgier podobnie jak i jego koledzy z zespołu rozegrał znakomitą partię walnie przyczyniając się do awansu jeleniogórzan do ekstraklasy. Kilka akcji Cz. Kowgiera na pewno pozostaną w pamięci kibiców, a przede wszystkim włodarzom Stali Bobrek Bytom, którzy przecierali oczy ze zdumienia obserwując grę swojego byłego gracza. Cz. Kowgier raz jeszcze udowodnił swojemu byłemu klubowi wyższość w pamiętnym meczu jaki rozegrał JKS Spartakus w Jeleniej Górze z liderem ekstraklasy z Bytomia pokonując ich 81:77 (grudzień 1992r.). Przez dwa sezony gry w ekstraklasie Cz. Kowgier rozegrał ponad 50 spotkań. Zdobywał średnio w każdym meczu ok. 20 punktów. Niestety, jego karierę sportową w JKS Spartakus przerwała niemoc finansowa tego zasłużonego klubu. Cz. Kowgier w poszukiwaniu nowego pracodawcy przeniósł się do Kołobrzegu. Jeszcze raz powrócił do Jeleniej Góry, ale w tym okresie klub z gladiatorem w nazwie autentycznie dogorywał. Cz. Kowgier zapisał się złotymi zgłoskami w historii naszego klubu obok R. Misiewicza i J. Cięciwy, równie zasłużonych koszykarzy wywodzących się z Jeleniej Góry. - opowiada E. Sroka.

Twoja reakcja na artykuł?

10
100%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Czy popierasz imprezy biegowe w Jeleniej Górze?

Oddanych
głosów
767
Tak - świetny pomysł
59%
Nie - za duże utrudnienia dla mieszkańców
29%
Nie mam zdania
12%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego Opel stracił wszystko? Dziś prawie nikt go nie wybiera
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Turystyka
Jaka będzie przyszłość Stawów Podgórzyńskich?
 
Teatr im. Norwida
Gortych na scenie Norwida. Kryminał, który już stał się hitem
 
112
Poważny wypadek, na miejscu śmigłowiec LPR
 
Inwestycje
Pół Zabobrza pływa
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group