Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Piątek, 29 maja
Imieniny: Magdaleny, Urszuli
Czytających: 11764
Zalogowanych: 74
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Region: Dymy z płonących kontenerów na śmieci w Zachełmiu trują mieszkańców. Nie ma na to rady?

Piątek, 1 lutego 2013, 8:12
Aktualizacja: Sobota, 2 lutego 2013, 10:46
Autor: Mea
Region: Dymy z płonących kontenerów na śmieci w Zachełmiu trują mieszkańców. Nie ma na to rady?
Fot. Mea
– Kontenery do segregacji śmieci pod moim domem są ciągle podpalane. Toksyczny dym z palących się plastikowych butelek dostaje się do mieszkania i nas truje – skarży się Kinga Nowak, mieszkanka Zachełmia. – Planujemy ustawienie monitoringu, by złapać podpalaczy – zapewnia Mieczysław Lewandowicz, kierownik Zakładu Usług Komunalnych Związku Gmin Karkonoskich, do którego należą pojemniki.

W ubiegłym roku pojemniki te paliły się cztery razy, po czym były zabierane, a w ich miejsce przywożono nowe. 29 stycznia ponownie zostały podpalone. Dym szkodzi rodzinie Kingi Nowak. - Moja mama miała ostrą niewydolność płuc i za każdym razem, gdy ktoś podpalał te kontenery, a duszący dym dostawał się do mojego domu, trafiała do szpitala z pogłębiającą się chorobą. 15 stycznia moja mama zmarła. Jestem pewna, że te podpalenia miały wpływ na pogorszenie się jej stanu zdrowia. Obawiam się o mojego 2-letniego synka i zastanawiam się nad przeprowadzką, bo wygląda na to, że nikt nie chce zająć się tą sprawą - mówi Kinga Nowak.

Kontenery są ubezpieczone, dlatego Karkonoski Związek Gmin stać na kupowanie nowych. – Koszt jednego pojemnika to 1,5 tys. zł. Koszt monitoringu to ok. 2 tys. zł. W ubiegłym roku podpalenia kontenerów kosztowały nas 7 tys. zł. W tym roku już płonęły pojemniki do segregacji w Miłkowie oraz w dwóch punktach w Zachełmiu. 29 stycznia w Zachełmiu jeden pojemnik uległ spaleniu, drugi został nadpalony. Każdą taką sytuację zgłaszamy na policję, niestety do tej pory nie udało się znaleźć sprawców – podkreślił Mieczysław Lewandowicz.

- Planujemy ustawienie mobilnego monitoringu, by takie pożary już nie powtarzały się. Natomiast nie mamy możliwości przeniesienia ich w gdzie indziej, bo to Gmina Podgórzyn wyznacza miejsca, w których mają się znajdować – dodał.

Zastępca wójta Gminy Podgórzyn Marek Piwowarski tłumaczy, że nie mają innego miejsca, by ustawić pojemniki, ale zastanawiają się nad jego oświetleniem. W przyszłości możliwe, że miejsce będzie monitorowane. – Liczymy, że policja złapie sprawców – zaznaczył Marek Piwowarski.

Miejsce na pojemniki zostało wyznaczone tuż obok pomnika przyrody, którym jest okazała topola czarna. Płomienie na szczęście nie dosięgły jeszcze drzewa, ale resztki stopionego plastiku leżą wokół jego pnia. – Jeżeli te pożary będą się powtarzać to pomnik przyrody jest zagrożony – mówił Marek Piwowarski.

Nie ma przepisu, który mówiłby o zakazie ustawiania takich pojemników obok pomników przyrody. – Kontenery są nowe i ładne, więc nie szpecą okolicy – tłumaczy Jolanta Hapanionek, inspektor do spraw ochrony środowiska Urzędu Gminy Podgórzyn.

Sonda

Puste kościoły, mniej księży... Niedzielne msze raz w miesiącu?

Oddanych
głosów
1251
Dobry pomysł
51%
To jest niedopuszczalne
32%
Nie mam zdania
17%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Drenaż mózgów – Polska straciła 19 noblistów
Rozmowy Jelonki
Rezonans dla węża domowego już możliwy
 
Aktualności
Skoszono trawę, wyszły śmieci. Wstydliwy widok na popularnej ścieżce rowerowej
 
Aktualności
Wystawa w Stacji Orle "Magiczny Świat Szkła, Przyrody i Minerałów"
 
Aktualności
Techno na Górze Szybowcowej – darmowe bilety
 
Karkonosze
Festyn w Szklarskiej Porębie na 50–lecie GOPR
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group