Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Piątek, 24 kwietnia
Imieniny: Aleksego, Grzegorza
Czytających: 9887
Zalogowanych: 15
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Fotografia sztuką cienia. "Leśniaki" w BWA

Wtorek, 10 maja 2011, 19:21
Aktualizacja: Środa, 11 maja 2011, 7:52
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Fotografia sztuką cienia. "Leśniaki" w BWA
Fot. Jakub Thaeuer
Każdemu, kto miał aparat w ręku, zdarzyło się z pewnością zrobić zdjęcie własnego cienia. Ale tylko Janusz Leśniak wpadł na pomysł, aby z tego tematu uczynić sens swojego twórczego życia. I tak dzieje się już od prawie 40 lat. Dorobek artysty można podziwiać na otwartej dziś w Biurze Wystaw Artystycznych wystawie „Człowiek jest snem cienia”.

Ceń cień – ten fragment fraszki Jana I. Sztaudyngera w ograniczonym kontekście zdaje się świetnie pasować do idei twórczości Janusza Leśniaka, który – w przeciwieństwie do adresata utworu fraszkopisarza – nie przesadził ze słońcem, ale też przede wszystkim docenił rolę cienia. W obrazie fotograficznym uosobił go do maksimum, z drugorzędnego detalu uczynił go istotą dzieła. – Fotografia w wydaniu J. Leśniaka jest zasadniczo sztuką cienia – powiedział podczas dzisiejszego wernisażu Andrzej Saj, krytyk i redaktor naczelny „Formatu”.

Dodał, że Janusz Leśniak wpadł w pewnym sensie w pułapkę własnej kreacji. Jego twórczość można porównać do tego, co maluje Roman Opałka, który wypełnia obrazy niekończącym się ciągiem cyfr. Goszczący ze swoimi dziełami w Galerii Biura Wystaw Artystycznych twórca fotografii robi zdjęcia cieniowi. Najczęściej własnemu, choć bywa, że i innych osób. Czyni to bez przerwy od niemal 40 lat. Jego sztuka wychodzi od fotografii czystej w czerni oraz bieli i – poprzez dzieła barwne – ewoluuje do wielkoformatowych cyklów kontemplacyjnych, nazywanych mandalami.

Wszystkie swoje dzieła Janusz Leśniak określa familiarnie „leśniakami”. Te czarno-białe to bardzo plastyczne obrazy z różnych stron kraju i świata. I choć kontekst sytuacyjny jest tu przybliżony przez podpis, to jednak miejsce nie wydaje się najważniejsze. Na pierwszy plan „wychodzą” cienie w różnych konfiguracjach. Taka fotografia to nieustanne poszukiwanie samego siebie, bo przecież cień jest jednocześnie częścią każdego z nas, ale uchwycić go można jedynie w fotografii.

Sam artysta podziękował Janinie Hobgarskiej, dyrektorce BWA, za zaproszenie. – Rozmawiałem przed chwilą z moimi zdjęciami i czują się tu świetnie – powiedział. Dodał, że wraz z żoną Anną do Jeleniej Góry przyjechał po raz pierwszy, ale nasze miasto już znał wcześniej z fotograficznych osiągnięć artystów, którzy tu mieszkają.

– Jego twórczość na artystycznej scenie jest nie do przecenienia. Jest konsekwentny w swoich artystycznych wyborach, osobny i niezależny od wpływów. Jako jeden z niewielu polskich artystów jest reprezentowany w kolekcji nowojorskiego MOMA zestawem 26 prac. A to już jest coś – komplementowała związanego z Krakowem Janusza Leśniaka Janina Hobgarska.

Wystawę można podziwiać w całej przestrzeni BWA: na parterze, gdzie zgromadzono największe formatem „leśniaki – mandale”, na piętrze i przy schodach, gdzie wiszą zdjęcia z wcześniejszych okresów. I w piwniczce, gdzie są pokazy multimedialne.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Te imiona noworodków królowały w marcu 2026 r. w Jeleniej Górze. Które byście wybrali?

Oddanych
głosów
82
Zofia
32%
Rozalia
15%
Julia
41%
Mia
12%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Nauka potwierdza. Mężczyźni chorują bardziej
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Aktualności
Motoambulans pogotowia wraca na drogi
 
Turystyka
Jaka będzie przyszłość Stawów Podgórzyńskich?
 
Teatr im. Norwida
Gortych na scenie Norwida. Kryminał, który już stał się hitem
 
Tragedie i dramaty
Poważny wypadek, na miejscu śmigłowiec LPR
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group