Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 17 stycznia
Imieniny: Antoniego, Jana
Czytających: 7646
Zalogowanych: 15
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Garstka chuliganów popsuła piłkarskie święto

Sobota, 11 października 2014, 20:53
Aktualizacja: Poniedziałek, 13 października 2014, 9:12
Autor: Przemo
Jelenia  Góra: Garstka chuliganów popsuła piłkarskie święto
Fot. Tomasz Raczyński
W mizernych nastrojach opuszczali stadion przy ul. Złotniczej kibice Karkonoszy. Powodów do smutku było sporo, ale porażka 0:4 z Polonią–Stalą Świdnica nie była głównym argumentem. Niestety, skandaliczne zachowanie garstki chuliganów odbije się na kondycji finansowej klubu...

Gdy tylko ustalono terminarz wiadomo było, że mecz 12. kolejki III-ligi pomiędzy Karkonoszami, a Polonią-Stalą Świdnica będzie spotkaniem podwyższonego ryzyka. Wybudowana w trakcie sezonu klatka dla kibiców przyjezdnych wypełniła się w sobotę (11.X) po raz pierwszy. W sumie na trybunach zasiadło ok. 900 osób, w tym 150 fanów świdnickiej Polonii i wałbrzyskiego Górnika. Atmosfera jakiej nie było na tym stadionie od czasu inauguracji po przebudowie obiektu (derby z Olimpią Kowary) sprawiała, że można było odświeżyć sobie w pamięci czasy świetności ekipy ze Złotniczej. Wszystko do czasu...

Pomijając wyzwiska, które na polskich stadionach nie są niczym nowym w przypadku, gdy spotykają się zwaśnione kluby - niedopuszczalny i skandaliczny jest terror jaki gotuje normalnym kibicom grupka chuliganów. W drugiej połowie mecz został przerwany na chwilę po tym jak dwóch pseudokibiców pojawiło się w okolicy klatki gości, ale szybko zostali "przechwyceni" przez policjantów. W odpowiedzi grupka bandytów z sektora gospodarzy przeskoczyła przez ogrodzenia, ale na widok stróżów prawa wycofała się. Osoby w kominiarkach uważające się za kibiców takimi zachowaniami przysparzają nie tylko stresu wielu dzieciom na trybunach, ale sprowadzają też ogromne kary finansowe na klub, któremu rzekomo kibicują. W taki oto sposób dziesięciu "bohaterów" może odebrać radość z oglądania piłki nożnej na przyzwoitym poziomie kilkuset innym świadkom piłkarskiego święta. Po meczu na ul. Złotniczej doszło do starć pseudokibiców Karkonoszy z policją, w kierunku funkcjonariuszy poleciały butelki i kamienie.

Przechodząc do wydarzeń na boisku, które miały być głównym tematem relacji również nie mamy dobrych wieści. Zespół świdnickiej Polonii-Stali po kapitalnym starcie sezonu złapał zadyszkę zaliczając kilka wpadek jak z Piastem Karnin (0:0), Kątami Wrocławskimi (2:2), ale najwyraźniej po zwycięstwie w ubiegłym tygodniu nad Piastem Żmigród 5:1, załapali drugi oddech i w Jeleniej Górze byli bezlitośni. Przez pół godziny pierwszej części gry jeleniogórzanie zdecydowanie przeważali, ale nie przekładało się to na sytuacje bramkowe. Jedynie w 29. minucie kapitalną okazję zmarnował Malinowski, który mijając bramkarza lobem miał tylko wpakować piłkę do pustej bramki, ale zabrał się za to zbyt opieszale i Luber zdołał wybić futbolówkę. W odpowiedzi goście zaskoczyli wszystkich na trybunach, bowiem w 37. minucie wydawało się niegroźny strzał Szuby z 25 metrów dał świdniczanom prowadzenie po błędzie Dubiela. Tuż przed przerwą przyjezdni ponownie mieli powody do radości - Jaros zagrał do Tobiasza i było już 0:2.

Po zmianie stron jeleniogórzanie szybko chcieli zdobyć bramkę kontaktową. W 50. minucie Radziemski dośrodkował na głowę Macka Firleja, a ten zmusił do wielkiego wysiłku bramkarza Polonii-Stali. W 64. minucie źle ustawiony sędzia nie dostrzegł ręki w polu karnym obrońcy drużyny gości, biało-niebiescy grali jednak dalej, podanie otrzymał Kowalski, który padł na murawę, ale i tym razem arbiter był niewzruszony. O ile druga sytuacja była dyskusyjna, to zagranie ręką było ewidentne - niestety wynik pozostał bez zmian (0:2). W kolejnych minutach gospodarze nie odpuszczali, w 80. minucie Kocot z dystansu trafił w słupek. Chwilę później padł kolejny cios, tym razem Michała Dubiela po koronkowej akcji pokonał Marcin Morawski, a w 85. minucie Grzegorz Borowy przy asyście Szuby ustalił wynik spotkania na 0:4. W 90. minucie podopieczni Artura Milewskiego mieli okazję na gola honorowego, ale Malinowski uderzył w poprzeczkę.

Karkonosze Jelenia Góra - Polonia-Stal Świdnica 0:4 (0:2)

Gole: 0:1 Szuba 37', 0:2 Tobiasz 45', 0:3 Morawski 82', G.Borowy 85'.

Karkonosze: Dubiel - Kocot, Pacan, Sareło, Wawrzyniak, Hamowski, Malinowski, Maciej Firlej, Radziemski, Kusiak (72' Bednarczyk), Machowski (62' Kowalski).

Polonia-Stal: B. Kot - Chrapek, Salamon, Sudoł, Luber, G.Borowy, Szuba, Morawski, Skrypak, Kukla (82' Ł.Kot), Tobiasz (89' Sz.Borowy).

Widzów: 900.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Jaki masz stosunek do zbiórek, akcji charytatywnych?

Oddanych
głosów
496
Staram się pomagać wszystkim
31%
Pomagam tylko osobom, które znam
36%
Nie biorę udziału w taki akcjach
33%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
15 błędów zimowej jazdy, które niszczą silnik
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Pogoda
Wracają ujemne temperatury
 
Kilometry
Czy można przejeżdżać przez skrzyżowanie na pomarańczowym świetle?
 
Karkonosze
Śmierć za śmiercią na Śnieżce
 
Teatr im. Norwida
Orwellowski „1984” na scenie Teatru Norwida
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group