Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Wtorek, 13 stycznia
Imieniny: Bogumiły, Weroniki
Czytających: 14706
Zalogowanych: 122
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Graffiti nie takie straszne jak je malują

Sobota, 28 sierpnia 2010, 9:56
Aktualizacja: Niedziela, 29 sierpnia 2010, 7:54
Autor: agrafka
JELENIA GÓRA: Graffiti nie takie straszne jak je malują
Fot. agrafka
Twórczość jeleniogórskich grafficiarzy, do niedawna postrzeganą tylko jako akt wandalizmu, lokalni przedsiębiorcy coraz częściej wykorzystują do reklamy lub dekoracji. Forma ta zagościła już na stałe w reklamie barów, szkół, a nawet aptek.

Jedną ze starszych reklam w stylu graffiti można zobaczyć przy ulicy Armii Krajowej 1. Na murze, obok apteki widnieje napis powstały w 1997 roku. „Apteka Hipokrates” oraz wąż kojarzący się z wężem Eskulapem, symbolem farmaceutów oraz lekarzy.

– Taka forma reklamy rzuca się w oczy z powodu kolorystyki. Jest to ciekawe pod warunkiem, że jest dobrze wykonane. Zawsze jest to coś innego niż zwykły bilbord. Dla większości młodych ludzi informacja jest bardzo czytelna – skomentował Adam Głąbicki, jeleniogórzanin.

Inny z bilbordów w stylu graffiti, można podziwiać obok Gimnazjum nr 4. Reklama, nieczynnej już wypożyczalni kaset wideo „Top”, w postaci zielono-żółtego i niebieskiego napisu „Wypożyczalnia kaset” powstała 10 lat temu.
– Tę reklamę wymyślił mój mąż. Wtedy graffiti było jeszcze mało popularne, szczególnie w Jeleniej Górze. Jest to oryginalna forma przyciągnięcia uwagi klienta. Z pewnością działa na wyobraźnię przechodnia, szczególnie młodego – powiedziała Edyta Sędziak, żona pomysłodawcy.

Na Zabobrzu, nieopodal „Jubilata”, do baru „Małgosia” przyciąga namalowany na elewacji obrazek wielkiego kufla piwa i czerwony napis „Bar”. Wszystko w stylu graffiti.
– Siedem lat temu tę reklamę wymyślił mój syn, a jego koledzy zajęli się wykonaniem. Z pewnością wzbudza zainteresowanie ludzi, którzy tu spacerują – powiedział Sławomir Kuć, właściciel baru „Małgosia”.

Graffiti zagościło również już na stałe w jednostkach kultury i nauki. Tuż obok wejścia do szkoły, tzw. byłej „Fampy” w Cieplicach, dwa lata temu namalowano nazwę placówki „Zespół Szkół Licealnych i Usługowych”. W minionym roku we wrześniu wielkie graffiti pojawiło się na murach Młodzieżowego Domu Kultury przy ulicy Marii Skłodowskiej - Curie 12.

– Była to akcja grupy młodych ludzi uczestniczących w warsztatach w ramach programu „Sztuka ulicy”. MDK z braku pieniędzy nie planuje jak na razie remontów elewacji budynku. Młodzież pozyskała jednak sponsorów na odnowienie dwóch ścian. Przy pomocy pracowników MDK oraz skazanych z pobliskiego aresztu, ściany udało się odpowiednio przygotować. Autorami graffiti są młodzi artyści nie tylko z Jeleniej Góry, ale z całego Dolnego Śląska – mówi Danuta Sitek, dyrektor MDK.

Jedno z popularniejszych haseł graffiti, z jakim przechodnie mogą się spotkać na jeleniogórskim Rynku, brzmi „Przystanek Ratusz”, autorstwa Dasa i Questa. Nazwa znajduje się na tramwaju i oprócz przyciągania uwagi pełni również funkcję odstraszającą.
– Jest to bezpieczna forma reklamy. Miejsca niepomalowane graffiti były zamalowywane przez chłopaków z ulicy, a tych pomalowanych graffiti nie ruszają – wyjaśnił Marcin Wiklik.

Nowsze reklamy w formie graffiti pojawiły się w marcu na ulicy Matejki.
– Jej autorami są Miłosz Stelemaszak oraz Stanisław Szumski, moi koledzy. Reklamą chciałem dotrzeć szczególnie do ludzi młodych. Z daleka widać kolory, natomiast żeby odczytać sens, trzeba przystanąć na chwilę i wczytać się w litery. To powoduje, że potencjalny klient poświęca więcej czasu na zapoznanie się z reklamą, co w efekcie pozwoli na trwalsze zapamiętanie informacji – mówi Marcin Piotrowski, właściciel, serwisu narciarskiego.

Nie wszyscy jednak są takim reklamom przychylni. Część społeczeństwa w dalszym ciągu kojarzy graffiti z wandalami i ostro krytykuje każdy napis i obrazek na ścianie, nawet te służące reklamie. – Jest to obrzydliwe, nienormalne i wszystkie takie bazgroły powinny być zlikwidowane. Takie plamy bardzo męczą oko, szczególnie gdy się jest kierowcą – skomentowała oburzona pani Ewa z Warszawy.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Jaki masz stosunek do zbiórek, akcji charytatywnych?

Oddanych
głosów
232
Staram się pomagać wszystkim
32%
Pomagam tylko osobom, które znam
35%
Nie biorę udziału w taki akcjach
33%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Tak wyglądały zimy w przedwojennej Polsce
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Kultura
Karkonosze w pigułce
 
Aktualności
Doroczne spotkanie u prezydenta
 
Aktualności
Od dzwonów do kas fiskalnych. Niezwykła historia w Kowarach
 
Ciekawe historie i inne opowieści
Kiedyś palono tu znicze, dziś robi się zakupy na obiad
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group