Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Środa, 21 stycznia
Imieniny: Agnieszki, Jarosława
Czytających: 15952
Zalogowanych: 90
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Kalejdoskop obrazów, świateł i dźwięków. Sobotni wieczór teatralny

Niedziela, 7 sierpnia 2011, 12:11
Aktualizacja: Poniedziałek, 8 sierpnia 2011, 7:42
Autor: Petr
JELENIA  GÓRA: Kalejdoskop obrazów, świateł i dźwięków. Sobotni wieczór teatralny
Fot. Tomasz Raczyński
Wczorajszy wieczór Festiwalu Teatrów Wędrujących z pewnością zostanie długo w pamięci tych wszystkich, którzy uczestniczyli w przedstawieniach odbywających się pod Ratuszem w Jeleniej Górze. Niezwykłe popisy choreograficzne, kalejdoskop obrazów, świateł i muzyki – oto co zaserwowali publiczności artyści z Polski i zagranicy.

Po „Zapomnianych Podróżnych” i „Inwazji”, które odbyły się wczoraj na Placu Ratuszowym w godzinach popołudniowych, uczestnicy festiwalu mieli okazję zobaczyć „Wędrujące lalki Pana Pezo” w wykonaniu aktorów z Rosji, „Broekvent” belgijskiego teatru Wurre Wurre, „Wzlecieć, ulecieć” Teatru Cztery Żywioły z Chojnic i „Dywidendę” Teatru Fuzja z Poznania. Swoją drogą, było na co popatrzeć, albowiem każdy spektakl przedstawiał coś z „innej beczki”.

Najpierw – historia nastoletniej dziewczynki borykającej się z problemami osobowościowymi i mieszkającej w swym własnym, ustronnym świecie. Szafie pełnej wspomnień z dzieciństwa i lalek, które za sprawą fantazji przybierają formę przedziwnych, cudownych postaci. Później, surrealistyczny „Broekvent”, rozbrajająco zabawny przykład sztuki komediowej: kąśliwej, ale i trochę wzruszającej, zawierającej elementy burleskowe. Następnie coś o lataniu czyli o tym, czego człowiek pragnie od wieków; ukazanym przez pryzmat doświadczeń poety i marzyciela podejmującego próby fizycznego, ale i symbolicznego wzlotu.

Wreszcie – „Dywidenda”, trudna w odbiorze teatralna inscenizacja życia w świecie targanym kryzysem gospodarczym, którego geneza tkwi w ekonomii wirtualnej zamkniętej we wzorach i wykresach matematycznych. Spektakl świetny pod względem wizualnym i muzycznym, choć treściowo trochę chaotyczny.

– Rosjanie i Belgowie rozłożyli mnie na łopatki. Ich sztuka ukazuje świat poprzez groteskę i absurd, ale nie w sposób natrętny. Tu wszystko jest jasne, zrozumiałe. „Dywidenda” dla mnie samego była nieco za ciężka w odbiorze, ale oglądało się ją całkiem ciekawie ze względu na kolorowe światła i dynamikę aktorów, pozostających w ciągłym ruchu. Ogólnie rzecz biorąc, bawiłem się bardzo dobrze – podsumowuje Marek Pieczonka, jeden z uczestników.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Co myślisz o podwyższe płacy minimalnej?

Oddanych
głosów
325
Pozytywnie
36%
Mam mieszane odczucia - niewiele się zmienia
37%
Negatywnie
27%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
W ciele człowieka bije drugie serce...
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Pogoda
Blisko pół metra śniegu na Śnieżce
 
Aktualności
Sztuczki Jakuba rozbawiły zebranych
 
Pomagamy
Dramat w ringu. Nasz bokser walczy o życie
 
Aktualności
Pociągi coraz bliżej powrotu do Kowar
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group