Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Wtorek, 26 maja
Imieniny: Filipa, Pauliny
Czytających: 14267
Zalogowanych: 84
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: „Kawałki Wenecji” Macieja Wolińskiego

Wtorek, 9 listopada 2010, 8:13
Aktualizacja: 8:14
Autor: Piotr Iwaniec
JELENIA GÓRA: „Kawałki Wenecji” Macieja Wolińskiego
Fot. Coolazooch
Przez najbliższe trzy tygodnie w hotelu Caspar w Cieplicach można oglądać wystawę Macieja Wolińskiego pt. „Kawałki Wenecji”, która w ciekawy sposób ukazuje fragmenty „wodnego miasta”.

– Zebrane akryle weneckie, kawałki gondoli, różne fragmenty bram, kapelusze gondolierów, kwiaty na balkonie i w oknie, po prostu kolorowa Wenecja – mówił na wernisażu 7 listopada 2010 Maciej Woliński i zwracał uwagę na swoje prace, które, istotnie, wystawione na ekspozycję w cieplickim Casparze tworzą coś w stylu kalejdoskopu kolorów i luźnych, jakby uchwyconych okiem fotografika scen, swobodnych refleksji na temat miejsca, które – po prostu – „ktoś”, w tym wypadku artysta, darzy ogromną sympatią. Swobodnych, a zarazem ściśle podporządkowanych zasadom impresjonizmu i stanowiących doskonały przykład tego właśnie stylu w malarstwie.

Wystawa Macieja „Matiego” Wolińskiego przywołuje na myśl prozę Andrzeja Stasiuka – pisarza, który swe ulubione miejsca przedstawia właśnie poprzez „kawałki” rzeczywistości, dygresje i dykteryjki na temat przejeżdżających samochodów, elewacji budynków, ludzi wyglądających z okien czy innych, przypadkowo zaobserwowanych sytuacji. I choć Stasiuk bynajmniej nie opisuje Wenecji – porusza się tylko i wyłącznie w obszarze Europy Środkowej, analogia jest tutaj dość oczywista.

Stasiuk zabiera nas w literacką podróż po „locus solus” – miejscach dla niego „przyjemnych” i atrakcyjnych, gdzie owa atrakcyjność polega właśnie na banalnej codzienności: rozbitej na detale, małostkowej, a niekiedy wręcz śmiesznej. Tu nadrzędnym motywem są bramy, ruiny, zwykli ludzie i sytuacje codzienne. Podobnie, by nie powiedzieć „tak samo” czyni również Woliński – w przypadku „Kawałków Wenecji” wszakże też obcujemy z gondolierami, oknami, bramami, słowem, z „nieulizaną” rzeczywistością.

Różnica polega jedynie na tym, iż Mati zabiera nas w podróż wykreowaną przez malarza – impresjonistę, operującego nie słowem, lecz kontrastem, nasyceniem barw czy jasności obrazu. Dlatego też – miłośnicy impresjonizmu mogą być zachwyceni, Ci zaś, którzy gustują w innych stylach, co najmniej zainteresowani. Warto zobaczyć.

Sonda

Puste kościoły, mniej księży... Niedzielne msze raz w miesiącu?

Oddanych
głosów
1141
Dobry pomysł
51%
To jest niedopuszczalne
32%
Nie mam zdania
17%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Zdradzają tajemnice... Kajzerka to surowa mąka w kształcie bułki
Rozmowy Jelonki
Rezonans dla węża domowego już możliwy
 
112
Urzędowy samochód miał wypadek
 
Aktualności
Streetworkerzy wrócili na ulice Jeleniej Góry. „Nie jesteśmy po to, żeby kogokolwiek ścigać”
 
Aktualności
Nowe życie dawnego cmentarza
 
Aktualności
Termy Cup 2026
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group