Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Niedziela, 17 maja
Imieniny: Weroniki, Sławomira
Czytających: 11103
Zalogowanych: 74
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Kiedy sąsiedzi nie mogą się dogadać, życie staje się piekłem...

Wtorek, 30 października 2012, 8:27
Aktualizacja: Poniedziałek, 12 listopada 2012, 10:33
Autor: red
Jelenia Góra: Kiedy sąsiedzi nie mogą się dogadać, życie staje się piekłem...
Fot. Archiwum
Od miesiąca nie mam wody, bo sąsiadka z dołu podczas remontu swojego mieszkania odcięła mój pion wodny – poskarżyła się nam pani Krystyna z ul. Grottgera w Jeleniej Górze. – Przecież miałam jej ustną zgodę na przełożenie pionu i chcę podłączyć jej wodę na mój koszt, ale ona się na to nie zgadza – twierdzi sąsiadka.

Pani Krystyna potwierdza, że sąsiadka deklarowała, że ten pion zrobi. - Tylko nie wiem, czy dobrze, bo nie ma żadnego projektu, dlatego się na to nie zgodziłam – twierdzi i domaga się sporządzenia stosownej dokumentacji.

Choć przy modernizacji pionu wodnego nie jest potrzebne pozwolenie, tak jak w przypadku instalacji gazowej, właścicielka mieszkania na parterze zgodziła się zlecić wykonanie dokumentu, zawierającego opis prac przy przekładaniu pionu wodnego z opisem obecnego przebiegu rur. - To jednak potrwa, dlatego powiedziałam pani Krystynie, że na to można poczekać, a wodę podłączymy jej od razu, jednak ona nie chce – tłumaczy pani Feliksa. - Już nie mam do tego sił. Przecież ja też nie mam wody, za to kompletnie rozgrzebany remont mieszkania. Dostałam na to dofinansowanie z PFRON, bo mam chorego męża. I jeżeli nie ukończę prac w terminie, będę musiała tę dotację zwrócić – płacze.

Płacze też pani Krystyna, która mówi, że brak wody ją wykańcza. - A teraz jeszcze zrobiło się zimno i nie mam czym napełnić kaloryferów, więc marznę – tłumaczy. Ale na podłączenie wody bez dokumentacji konsekwentnie się nie zgadza. - Znalazłam kogoś, oczywiście z uprawnieniami, kto ten przebieg rur narysuje i powie mi, czy prace zostały wykonane prawidłowo, oczywiście na koszt sąsiadki. Dopiero wtedy zgodzę się na podłączenie – mówi.

Zdaniem innych członków tej wspólnoty problem z wodą to skutek konfliktu pani Krystyny z sąsiadką z dołu. - Ona nie chce się z panią Felą dogadać, podobnie jak z nami wszystkimi w wielu innych sprawach. Wszyscy już jesteśmy tym zmęczeni. To mała wspólnota, na którą składają się zaledwie cztery mieszkania. Zależy nam na zgodzie i spokoju, ale z tą sąsiadką tak się nie da – twierdzą.

Pani Krystyna zaprzecza, jakoby to ona miała być źródłem konfliktów. - Ja w tym domu nie mam nic do powiedzenia, nikt się z moim zdaniem nie liczy. Robią co chcą, nie mogę przecież się na wszystko godzić – argumentuje. Pani Krystyna wytyka współmieszkańcom różne przewiny, a oni jej. Najprościej byłoby się pogodzić. - Po załatwieniu do końca sprawy z wodą – twierdzi twardo pani Krystyna, która nie ukrywa, że będzie domagać się od sąsiadki odszkodowania za to, że ta pozbawiła ją wody.

Jak i kiedy ta sprawa się skończy? I czy życie w tej wspólnocie nadal będzie piekłem?

Sonda

Puste kościoły, mniej księży... Niedzielne msze raz w miesiącu?

Oddanych
głosów
703
Dobry pomysł
49%
To jest niedopuszczalne
32%
Nie mam zdania
19%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Polacy wydają fortunę na promocje
Rozmowy Jelonki
Rezonans dla węża domowego już możliwy
 
Kultura
"Nocny łowca" nadchodzi
 
112
Toyota na barierce
 
Aktualności
Moda na recykling
 
Uzdrowisko Cieplice
Termalny relaks dla zdrowia i dobrego samopoczucia
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group