Zaczęło się jak w filmie – kierowca skradzionego kampera w Czechach nie zatrzymał się do kontroli i rzucił się do ucieczki w stronę Polski. Policjanci po obu stronach granicy natychmiast ruszyli w pościg.
Po kilku minutach pojazd został zauważony na terenie gminy Lubawka. Kierowca porzucił kamper na łące i próbował uciec pieszo, ale szybko został zatrzymany.
Za kierownicą siedział 17-letni mieszkaniec powiatu wałbrzyskiego. Okazało się, że pojazd pochodził z kradzieży w Niemczech, a młody mężczyzna nie miał prawa jazdy.
Za swoje czyny grozi mu nawet 5 lat więzienia. Dzięki szybkiej reakcji służb nie doszło do wypadku.













