Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Czwartek, 29 stycznia
Imieniny: Józefa, Franciszka, Zdzisława
Czytających: 11067
Zalogowanych: 111
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Król kier na wylocie. O miłości z cierpieniem w tle

Czwartek, 16 czerwca 2011, 8:15
Aktualizacja: 9:11
Autor: Accipiter
JELENIA GÓRA: Król kier na wylocie. O miłości z cierpieniem w tle
Fot. Organizatorzy
W piątej odsłonie siódmej edycji Festiwalu Muzyki Teatralnej zorganizowanego przez michałowickie Stowarzyszenie Teatralne Teatr Cinema, na scenie Miejskiego Domu Kultury „Muflon” w Sobieszowie gościli artyści z warszawskiego Studium Teatralnego ze spektaklem „Król kier znów na wylocie” wg powieści Hanny Krall w reżyserii Piotra Borowskiego.

Po groteskowych brzmieniach członków zespołu Małe Instrumenty na zabawkowych i egzotycznych instrumentach w sobotnim spektaklo-koncercie „Elektrownia Dźwięku” oraz niedzielnej operze kameralnej „Ogród Marty” z kompozycjami Cezarego Duchnowskiego i librettem Piotra Jaseka na głos sopranistki Agaty Zubel z ElettroVoce na scenie Jeleniogórskiego Centrum Kultury, poniedziałkowym koncercie pieśni Johna Dowlanda „School of the night” w wykonaniu sopranistki Marii Skiby przy akompaniamencie lutnisty Franka Pschichholza w Kościele p.w. św. Antoniego Padewskiego w Piechowicach oraz wtorkowym widowisku „Hotel Dieu” gospodarzy festiwalu - Teatru Cinema w reż. Zbigniewa Szumskiego, tym razem w nowej wersji z oryginalnym brzmieniem berlińskich muzyków, na deskach MDK „Muflon” w Sobieszowie, w środowy wieczór w „Muflonie” odbyło się spotkanie z twórcami Studium Teatralnego z Warszawy, obecnie w opinii krytyków jednego z najlepszych krajowych teatrów awangardowych.

Występ stołecznej niezależnej grupy teatralnej poprzedził pokaz filmu dokumentalnego „Koniec pieśni” z podróży artystycznych zimą 1980/81 na Białostocczyznę, w której uczestniczył założyciel Studium Teatralnego - Piotr Borowski i trójka jego przyjaciół - aktorów. Przez trzy miesiące artyści chodzili pieszo, ciągnęli swoje bagaże na sankach i docierali do wsi w strefie przygranicznej pomiędzy Puszczami - Augustowską i Knyszyńską, gdzie prezentowali swój teatr. Bohaterowie filmu spotykali ludzi różnych narodowości i wyznań (Białorusinów, prawosławnych, staroobrzędowców i Tatarów). A tytułowe pieśni śpiewane były przez mieszkańców wsi w geście wdzięczności za prezentowane spektakle.

Grupa Studium Teatralne istnieje czternaście lat z inicjatywy Piotra Borowskiego, który od roku 1975 współpracował z Jerzym Grotowskim przy tworzeniu spektakli eksperymentalnych we wrocławskim Teatrze Laboratorium. Następnie jako aktor i muzyk pracował w Ośrodku Praktyk Teatralnych „Gardzienice” prowadzonym przez Włodzimierza Staniewskiego, a później w latach 80. i 90. znalazł się w zespole Ośrodka Jerzego Grotowskiego - Workcenter of Jerzy Grotowski we włoskiej Pontederze.

Aktorzy Studium Teatralnego z Warszawy wykonali dla widzów festiwalu przedstawienie „Król kier znów na wylocie” inspirowane powieścią Hanny Krall pod tym samym tytułem. Dramat martyrologii i cierpienia społeczności żydowskiej w czasie drugiej wojny światowej posłużył tylko jako tło do ukazania przejmującej opowieści o młodej Żydówce Izoldzie R., która decyduje się na ucieczkę z getta. Żyjąca miłością do męża, walczy o szczęście małżeńskie i jego przyszłość. Podaje się za Polkę i Niemkę, chce tym sposobem odnaleźć swego męża i uwolnić go z rąk hitlerowców.

Dobrze wyważone w rytmach widowisko Piotra Borowskiego charakteryzuje się permanentnym napięciem, wydobywa brutalność opowieści o potędze miłości i mocy ludzkiego oddania. Reżyser mówi językiem teatru epickiego o charakterze alegorycznym. Już sam początek spektaklu klarownie przedstawia jego założenia: jeden z aktorów posługuje się komentarzem („Była rodzina”).

Przedstawienie jest podzielone na obrazy, w jego skład wchodzą kompozycje Johna Zorna. Skromna i ascetyczna scenografia Marty Białoborskiej oraz kostiumy Agaty Nowickiej są tylko tłem i koncentrują uwagę widza na znakomitej grze aktorów (Piotr Aleksandrowicz, Gianna Benvenuto, Piotr Borowski, Waldemar Chachólski i Martina Rampulla). Bo tutaj prostota i klarowność formy służą radykalności przekazu. Sceny zagłady czy tortur zyskują na sile i stają się przejmujące za sprawą artystycznych środków wyrazu na pograniczu tańca współczesnego i teatru ekspresji fizycznej. Każdy gest i mimika mają tu tak wielką siłę oddziaływania i są bardzo precyzyjne.

„Król kier znów na wylocie” ma wymiar uniwersalny. Skupia się nie tylko na pokazaniu w groteskowy sposób absurdalnych nieporozumień w relacjach międzyludzkich. Uwidacznia brak tolerancji i okrutne traktowanie Żydów, lecz także nie pomija motywów tragicznych wyborów, dylematów i problemów, przed którymi stanąć może każdy, niezależnie od historycznych okoliczności i realiów.

Przed nami kolejne dni festiwalu. Jeszcze dziś (czwartek) o godz. 17. w Galerii BWA pokaz 30-minutowego archiwalnego zapisu filmowego spektaklu „Salome” (z 1969r.) w wykonaniu Wrocławskiego Teatru Pantomimy na podstawie scenariusza Andrzeja Brzozowskiego i Henryka Tomaszewskiego. Jest to biblijna opowieść o grzesznej miłości króla Heroda III do żony swego brata Heroda Antypasa oraz konsekwencji jawnego krytykowania ich pełnego rozpusty życia przez Jana Chrzciciela. Tytułowa Salome swym zmysłowym tańcem pobudza żądze Heroda i pod namową matki doprowadza do stracenia Jana Chrzciciela, otwarcie potępiającego ten związek. Natomiast jutro (piątek) o godz. 19. w sali głównej Filharmonii Dolnośląskiej odbędzie się koncerto-spektakl multimedialny z muzyką do sztuk Henryka Tomaszewskiego w wykonaniu Orkiestry Filharmonii Dolnośląskiej pod dyrekcją Mieczysława Gawrońskiego, Wrocławskich Kameralistów Cantores Minores Wratislavienses pod dyrekcją Piotra Karpety oraz solistki – Agaty Zubel. W programie utwory Augustyna Blocha, Zbigniewa Karneckiego, Zbigniewa Karneckiego, Rafała Augustyna i Jadwigi Szajny-Lewandowskiej. Koncert dedykowany pamięci Henryka Tomaszewskiego, którego dziesiątą rocznicę śmierci obchodzimy w tym roku.

Sonda

Co myślisz o spożywaniu alkoholu na studniówkach?

Oddanych
głosów
107
Wypada, żeby był całkowicie zabroniony
50%
Powinien być dozwolony - w zabawie uczestniczą pełnoletnie osoby
50%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego boimy się spalania śmieci?
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Aktualności
Nowe sale terapeutyczne od Rotary Club
 
Aktualności
Maturzyści tańczyli poloneza
 
112
Zadyma i strzelanina pod marketem. 34–latek oskarżony
 
Karkonosze
Turysta nie mógł iść dalej. Wezwano GOPR
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group