Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 14 lutego
Imieniny: Liliany, Walentego
Czytających: 9379
Zalogowanych: 62
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Krzesimir Dębski: Jelenia Góra lepsza niż Nowy Jork!

Piątek, 14 stycznia 2011, 21:31
Aktualizacja: Sobota, 15 stycznia 2011, 7:52
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Krzesimir Dębski: Jelenia Góra lepsza niż Nowy Jork!
Fot. TEJO
– Miałem ostatnio koncert w Carnegie Hall. I wiecie co? Tam jest obrzydliwie! – powiedział do publiczności Krzesimir Dębski na wstępie dzisiejszej Gali Karnawałowej, propozycji Filharmonii Dolnośląskiej. Znany kompozytor, jazzman, multiinstrumentalista i świetny gawędziarz podsumował, że u nas jest lepiej! Gwiazdą wieczoru była jego żona Anna Jurksztowicz, znakomita wokalistka, oraz Radzimir Dębski, syn artysty.

Dla Krzesimira Dębskiego męczący był amerykański brak spontaniczności i dokładne wyliczenie każdego punktu koncertu z oklaskami włącznie. – W Jeleniej Górze jest lepiej! Możecie robić zdjęcia! O, proszę bardzo – śmiał się z estrady Krzesimir Dębski, który w lot złapał dobry kontakt z publicznością. Dyrygent dowcipami sypał jak z rękawa, co sprawiło, że gala miała po trosze coś z dobrego kabaretu.

Artystyczna para (Anna Jurksztowicz i Krzesimir Dębski) jest bardzo blisko związana z naszym regionem. Pan Krzesimir mnóstwo czasu spędzał onegdaj w Maciejowej, pani Anna – w Pławnej blisko Lwówka. Obecnie często tu przyjeżdżają i – jak powiedziała wokalistka – upodobali sobie szczególnie magiczny Antoniów.

A co do muzyki? Była przeróżna. Na repertuar z klasą zagrany przez filharmoników dolnośląskich, złożyły się głównie kompozycje Krzesimira Dębskiego, w tym utwory z muzyki do filmu i serialu „Ranczo Wilkowyje” (dynamiczna ścieżka dźwiękowa pod scenę z wyścigu furmanek). W pierwszej części nie zabrakło utworów nastrojowych: pieśni do słów Wisławy Szymborskiej, a także bardzo nietypowych kolęd z tekstem księdza Jana Twardowskiego. Wybrzmiały jeszcze inne kompozycje, między innymi, jeden ze znanych przebojów Anny Jurksztowicz, a także szlagier „Besáme mucho” Consueli Velázquez

W pewnym momencie dyrygent, który miał partię fortepianu, zaproponował batutę Stanisławowi Dziedzicowi, a kiedy ten odmówił, księdzu płk. Andrzejowi Bokiejowi. – Ja przewodzę innej orkiestrze – zażartował duchowny. W końcu pałeczkę przejął Radzimir Dębski, syn kompozytora. I gala stała się częściowo występem rodzinnym. Nie zabrakło wtrętów słownych, żartów i parodii współczesnych przebojów. W nagrodę: dla solistki, dyrygentów i świetnie dysponowanej orkiestry – oklaski i śmiech publiczności, która niemal do ostatniego miejsca wypełniła salę Filharmonii Dolnośląskiej. W sumie: na szóstkę!

Sonda

Tłusty czwartek za nami. Pochwalcie się ile zjedliście pączków?

Oddanych
głosów
109
1
33%
2-3
41%
4-5
13%
Więcej niż 5
13%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Paczkomaty w rękach Amerykanów
Rozmowy Jelonki
Jeden albo dwa nie zaszkodzą, ale...
 
Edukacja
Uczniowie Żeroma przygotowują się do koncertu
 
Pogoda
To nie koniec zimy, wrócą mrozy
 
Aktualności
Wywrotka betoniarki
 
Pieniądze
Kolejkowo z nagrodą
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group