Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 9 maja
Imieniny: Grzegorza, Karoliny
Czytających: 13581
Zalogowanych: 68
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Ktoś przywiązał w lesie psa do drzewa. Za takie bestialstwo grozi więzienie

Poniedziałek, 25 lutego 2013, 10:38
Aktualizacja: 12:17
Autor: Angela/Red
Przemarzniętego psa, przywiązanego w lesie do drzewa w okolicach Al. Solidarności i ul. Krakowskiej w Jeleniej Górze znalazł wczoraj (24.02) jeleniogórzanin, który spacerował ze swoim czworonogiem. Gdyby nie jego zgłoszenie i skuteczna interwencja strażników miejskich, pies najprawdopodobniej by zamarzł. – Bardzo dziękuję temu panu, który znalazł naszego Berniego i powiadomił o tym straż miejską – mówiła nam właścicielka pieska Dorota Grzeszkiewicz.

Powiadomieni strażnicy miejscy natychmiast pojechali na miejsce i odnaleźli zwierzaka w lesie kilkadziesiąt metrów od drogi.

- Ślady butów prowadzące do drzewa były przysypane już grubą warstwą śniegu co sugerowało, że został on przywiązany przynajmniej poprzedniego dnia – informuje Artur Wilimek, rzecznik Straży Miejskiej w Jeleniej Górze. - Pies był osłabiony, ale przyjaźnie nastawiony do ludzi. Z trudem udało się go uwolnić z uwięzi. Sznur był tak krótki, że zwierzę miało trudności z poruszaniem się – dodaje strażnik.

Uwolniony piesek, średniej wielkości mieszaniec, trafił pod opiekę Schroniska dla Małych Zwierząt przy ulicy Spółdzielczej w Jeleniej Górze. Po odczytaniu danych z chipa i ustaleniu właściciela, okazało się że zgłoszono jego zaginięcie.

W dalszym ciągu nie wiadomo, kto przywiązał czworonoga do drzewa. Za tak bezduszne zachowanie grozi kara do trzech lat więzienia.

- Właściciel psa, wcześniej poinformował schronisko, że podczas spaceru pies zerwał mu się ze smyczy i uciekł. Poszukiwał go od dwóch dni. Dawał nawet ogłoszenia w internecie. Gdy przybył do schroniska był bardzo szczęśliwy, że jego pupil się odnalazł – dodaje A. Wilimek.

- W piątek wieczorem mąż wyszedł z Bernim na spacer i pies zaginął. Szukaliśmy go, ale bezskutecznie - opowiadała Dorota Grzeszkiewicz. - Byliśmy zrozpaczeni, Berniego wzięliśmy ponad rok temu ze schroniska i bardzo się do niego przywiązaliśmy. Kiedy zadzwonił pan ze straży miejskiej, że pies się odnalazł, byliśmy uszczęśliwieni i zaraz pojechaliśmy do schroniska, żeby go odebrać - mówiła kobieta. - Nie wiem, jak mamy dziękować temu panu, który go odnalazł i powiadomił straż miejską. Dzięki temu Berni przeżył - mówiła ze łzami. - Pieskowi na szczęście nic się nie stało, już jest w dobrej formie, je i bawi się - dodała.

Sonda

Puste kościoły, mniej księży... Niedzielne msze raz w miesiącu?

Oddanych
głosów
127
Dobry pomysł
46%
To jest niedopuszczalne
34%
Nie mam zdania
20%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego ceny mieszkań nie spadają mimo rekordowej podaży?
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Inne wydarzenia
Rajdowcy opanują Jelenią Górę i okolice
 
Karkonoski Park Narodowy
KPN kupił Stawy Podgórzyńskie
 
Aktualności
Radość w Podgórzynie – przyszły na świat małe bocianki
 
Aktualności
Obchody rocznicy zakończenia wojny w Cieplicach
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group