Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 4 kwietnia
Imieniny: Benedykta, Wacława
Czytających: 10752
Zalogowanych: 67
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Maciej Maleńczuk & Psychodancing! Lepiej być nie mogło

Niedziela, 13 lutego 2011, 17:08
Aktualizacja: Piątek, 18 lutego 2011, 21:52
Autor: Petr
JELENIA GÓRA: Maciej Maleńczuk & Psychodancing! Lepiej być nie mogło
Fot. Petr
Wczoraj w Filharmonii Dolnośląskiej w Jeleniej Górze odbył się koncert Macieja Maleńczuka & Psychodancing. Jak było? Tłumnie, niezwykle klimatycznie, w rytmie biesiadnej piosenki, słowem – był to koncert najwyższych lotów.

– Mam nadzieję, że Filharmonia Dolnośląska dziś oszaleje – mówił Maciej Maleńczuk podczas mitingu poprzedzającego koncert, który moderowali Piotr Iwaniec i Cyprian Wólkiewicz w hotelu Fenix. Czy oszalała? Jak najbardziej. I to w dosłownym tego słowa znaczeniu. „Szalał” zespół, „szalała” również publika, która – co jest bez wątpienia nie lada fenomenem, albowiem społeczność jeleniogórska pod względem liczebności na tego typu wydarzeniach muzycznych zazwyczaj zawodzi – tłumnie przybyła do Filharmonii Dolnośląskiej. „Szalano” na stojąco, choć miejsca były siedzące, „szalano” solo, jak również w parach – choć do „szaleństwa” w filharmonii miejsca niewiele. Było niezwykle, zarówno pod względem muzycznym, jak i klimatu, w który wprawił nas „psycho-dancing” Macieja Maleńczuka et consortes. I chwała im za to.

Bez względu na fakt, czy „lubi się” Maleńczuka, czy też nie, jednego odmówić mu nie można. Artysta ten, potrafi bowiem nie tylko grać i śpiewać, ale i nakręcać publikę, by grała i śpiewała wraz z nim. Maleńczuk nie występuje, Maleńczuk stwarza widowisko sceniczne. Widowisko, które w największym stopniu ma integrować – czego bynajmniej nie zabrakło podczas „widowiska” w Jeleniej Górze. Co charakterystyczne, już pierwsze takty, które wyszły spod ręki Maleńczuka & Psychodancing dosłownie porwały zebranych do wspólnej zabawy. Piski, krzyki, ironiczne komentarze artystów, niemalże dialog pomiędzy „gwiazdą” i jego fanami – oto co cechowało wczorajszy koncert. Koncert, o którym się nie zapomina.

– Bawiliście się dobrze, co nie? My również bawiliśmy się zaj...biście! – rzucił na koniec Maleńczuk. I „rzucił” trafnie, albowiem takiej zabawy w Jeleniej dawno nie było. „Szmira”, „komercha”, „chłam” – ci wszyscy, którzy zarzucali Maleńczukowi rzeczy podobne w komentarzach pod zajawkami na temat koncertu, grubo się pomylili. „Chłamu” i „szmiry” nie było. Było genialnie, koniec i kropka. Maciej Maleńczuk & Psychodancing w Filharmonii Dolnośląskiej – niepodważalny dowód na dobrą kondycję nie tylko rodzimej sceny muzycznej, lecz także jeleniogórzan, którzy, jeżeli chcą, nadal potrafią się bawić. Widowiskowe i tyle.

Obejrzyj VIDEO

Sonda

Co jest największą zmorą jeśli chodzi o śmiertelne wypadki na drogach?

Oddanych
głosów
282
Brawura kierowców
63%
Pijaństwo i jazda pod wpływem
31%
Kiepski stan naszych dróg
6%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Mózg nie psuje się sam. My go codziennie zużywamy
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Aktualności
Życzenia od posła Roberta Kropiwnickiego
 
112
Zderzenie koło sądu
 
Aktualności
Miejska Droga Krzyżowa w sercu Jeleniej Góry
 
Aktualności
Autyzm to nie choroba
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group