Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Środa, 22 kwietnia
Imieniny: Kai, Łukasza
Czytających: 16726
Zalogowanych: 93
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Minęło siedem lat od katastrofy Tu–154

Wtorek, 11 kwietnia 2017, 10:29
Aktualizacja: Środa, 12 kwietnia 2017, 15:26
Autor: Przemek Kaczałko
Jelenia Góra: Minęło siedem lat od katastrofy Tu–154
Fot. Przemek Kaczałko
W siódmą rocznicę katastrofy rządowego samolotu z prezydentem RP Lechem Kaczyńskim na czele, w Bazylice Mniejszej w Jeleniej Górze spotkali się wierni chcący wspólnie uczcić pamięć tragicznie zmarłych w drodze na obchody zbrodni katyńskiej.

Mszę poprowadził ks. dziekan Bogdan Żygadło, a uczestniczyli w niej przedstawiciele parlamentarzystów: Krzysztofa Mroza i Marzeny Machałek, grupa radnych Rady Miejskiej Jeleniej Góry oraz mieszkańcy naszego miasta.

Po mszy zapytaliśmy kilka osób, co wtedy – pamiętnego sobotniego poranka, - robili, gdy dowiedzieli się o tragedii.

- Leciałem wtedy z młodszym synem do Londynu – tam Polonia organizowała targi, na których się wystawialiśmy. Między Strzegomiem a Jaroszowem usłyszałem w radio taki komunikat. Nie wierzyłem, mówiłem – to nie nasz samolot. Niesamowicie to przeżyłem, przyleciałem do Londynu i byłem na pięknej uroczystości w polskiej parafii, gdzie ksiądz zorganizował mszę w intencji wszystkich ofiar. Zorganizował to tak, że miał już nazwiska wszystkich, którzy zginęli. Wnosiliśmy piękne znicze do ołtarza – każdy był podpisany nazwiskami ofiar. Kilka osób osobiście znałem, po imieniu byłem z Aleksandrą Natalii-Świat, z którą umawiałem się na tydzień później, znałem też Jolę Szymanek-Deresz, Jurka Szmajdzińskiego i innych. Pamiętam dokładnie, w którym miejscu usłyszałem tę wiadomość – to było za zakrętem na prostą jak się wyjeżdża za Strzegomiem – wspomina Zbigniew Ładziński, jeleniogórski radny, przedsiębiorca i społecznik.

- To była pochmurna sobota, byłem wtedy na zajęciach, bo robiłem studia podyplomowe. Akurat mieliśmy przerwę i pamiętam jak weszliśmy do holu, patrzę na ekran i do końca nie rozumiałem o co chodzi – pojawiały się napisy, że jakaś katastrofa, samolot. Człowiek przyjmuje, że gdzieś się to zdarzyło i dopiero potem się okazało, że to dotyczyło naszego samolotu i delegacji z naszym prezydentem. Nastąpiła duża konsternacja, zajęcia zostały odwołane, rozeszliśmy się i pierwszą myślą było, żeby zorganizować mszę św. w intencji ofiar katastrofy – wyznał Ireneusz Łojek, jeleniogórski radny, przewodniczący klubu PiS.

- W momencie wypadku akurat robiłem sobie kawę. Najpierw wydawało mi się, że wypadek nie ma tragicznych skutków, ale jak się okazało, że nie jest to drobna kolizja, to momentalnie doznałem szoku i spowolnienia... To był taki moment, gdzie człowiek wyzbywa się śmietnika z głowy. Myśli się kategoriami wyższymi, nie ma oceny, nie ma spojrzenia czy to był ktoś obcy, czy przeciwnik polityczny. Do tej pory do takich wydarzeń podchodzę emocjonalnie – powiedział Leszek Wrotniewski, przewodniczący Rady Miejskiej Jeleniej Góry.

Sonda

Rocznice Smoleńska uroczystościami państwowymi?

Oddanych
głosów
347
Tak
17%
Nie
81%
Nie mam zdania
2%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Zniszczysz zdrowie na diecie Keto, jeśli robisz te 7 błędów
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
112
Poważny wypadek, na miejscu śmigłowiec LPR
 
Inwestycje
Pół Zabobrza pływa
 
Uzdrowisko Cieplice
Skuteczne leczenie nietrzymania moczu w sprawdzonym uzdrowisku
 
Aktualności
Miasto przejęło Dwór Czarne
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group