IBU to Światowa Unia Biathlonu, a FIS – Międzynarodowa Federacja Narciarska. Zawody, które odbyły się w Jakuszycach w lutym, mają rangę rywalizacji o Puchar Świata, czyli odpowiednika wśród niepełnosprawnych tej, w której wiele razy radości dostarczała nam Justyna Kowalczyk. Polana Jakuszycka rozbrzmiewała w różnych językach, była pełna radości, ale i integracji, w której uczestniczyli zawodnicy, trenerzy i inne osoby z ekip reprezentacji z całego świata.
Puchar Świata IBU w Parabiathlonie
Zawody w parabiathlonie obejmują trzy konkurencje, każdą z nich dostosowaną do możliwości zawodników.
Sprint to krótka, intensywna rywalizacja, w której zawodnicy pokonują dystans na nartorolkach lub nartach biegowych, wyposażeni w karabin pneumatyczny. Każdy strzał ma znaczenie dla wyniku – tak, jak w biathlonie osób pełnosprawnych.
Kategoria Sitting obejmuje zawodników na noszach lub używających urządzeń wspomagających, Standing – sportowców poruszających się na wózkach lub stojących, a Vision Impaired – zawodników z częściową lub całkowitą utratą wzroku, którzy rywalizują z pomocą przewodników. W tej kategorii partnerzy - przewodnicy odgrywają kluczową rolę, pomagając w identyfikowaniu celów i utrzymaniu tempa biegu.
Bieg indywidualny to najbardziej wymagająca konkurencja pod kątem wytrzymałości i techniki. W zależności od kategorii, sprzęt i technika poruszania się są dostosowane do potrzeb parabiathlonistów. Zawodnicy startujący w kategorii siedzącej poruszają się po trasie wyłącznie dzięki sile górnej części ciała. Sportowcy z dysfunkcją wzroku celują do tarczy słuchając dźwięków w słuchawkach. Wysokość tonu wskazuje położenie celu. Zawodnicy w kategorii stojącej, w zależności od rodzaju niepełnosprawności, mogą rywalizować bez kijków, z jednym kijkiem lub z dwoma.
Średnica celu, do którego się strzela, w parabiathlonie wynosi 13 mm dla kategorii siedzącej i stojącej, a 21 mm dla zawodników z dysfunkcją wzroku. Zawodnicy strzelają z odległości 10 metrów.
O zwycięstwie w parabiathlonie decyduje czas po zastosowaniu przelicznika procentowego, który uwzględnia stopień niepełnosprawności zawodnika.
Zawody w parabiathlonie rozgrywane są od lat. Wśród uczestników nie brakuje utytułowanych sportowców, którzy zasłużyli już sobie na miano gwiazd tej dyscypliny.
29-letni Ukrainiec Oleksander Kazik ugruntował swoją pozycję jako hegemon kategorii zawodników z dysfunkcją wzroku. Zdobył już cztery medale paralimpijskie. Podczas mistrzostw świata w latach 2023–2025 wywalczył osiem z dziewięciu możliwych złotych medali. Do igrzysk Milano-Cortina 2026 przystąpił jako jeden z głównych faworytów do paralimpijskiego złota.
Kanadyjczyk Mark Arendz od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci parabiathlonu. W dorobku ma osiem medali igrzysk - dwa złote, trzy srebrne i trzy brązowe, co czyni go drugim najbardziej utytułowanym parabiathlonistą w historii.
Amerykanka Oksana Masters to największa gwiazda dyscypliny. Przygodę ze sportem rozpoczęła od wioślarstwa, w tej dyscyplinie sięgnęła po paralimpijski brąz w Londynie. Po wykryciu zwyrodnienia uniemożliwiającego uprawianie wioślarstwa rozpoczęła treningi narciarskie, które latem łączy z uprawianiem kolarstwa. W biegach narciarskich, biathlonie i kolarstwie zdobyła dziewięć złotych medali paraolimpijskich.
Na te zawody też zjechała do Jakuszyc światowa czołówka – 150 biegaczy z 21 krajów. Rywalizowali m. in. zawodnicy niewidomi, niedowidzący, startujący na siedząco (na specjalnych saniach) oraz stojący. Nie zabrakło reprezentantów Polski, którzy też stanęli na podium. Szczególne powody do dumy dał kibicom Witold Skupień, który w biegach stylem dowolnym sięgnął po złoto, a w klasyku po srebro. Zaimponował także Piotr Garbowski, który wraz ze swoim przewodnikiem Jakubem Twardowskim wywalczył drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata FIS.
Oba wydarzenia były nie tylko sportowym świętem, ale również organizacyjnym sukcesem. Połączenie dwóch imprez rangi Pucharu Świata – w parabiathlonie i narciarstwie biegowym – wymagało precyzyjnego działania, pełnej dostępności i doskonale przygotowanej infrastruktury. To wszystko udało się zapewnić w Dolnośląskim Centrum Sportu Polana Jakuszycka, co zgodnie podkreślali zawodnicy i przedstawiciele międzynarodowych federacji. Zawody były też niezwykle widowiskowe dla kibiców, wśród których nie brakowało biegaczy narciarskich – stałych bywalców narciarskich tras biegowych, utrzymywanych w Górach Izerskich przez stowarzyszenie Bieg Piastów.
więcej artykułów n a: lepszezycie.info












