Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Poniedziałek, 26 stycznia
Imieniny: Pauliny, Polikarpa
Czytających: 12813
Zalogowanych: 59
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: (Nie)szkodliwe zabawy w niemieckich rycerzy

Piątek, 29 października 2010, 12:37
Aktualizacja: 13:06
Autor: Agrafka
JELENIA GÓRA: (Nie)szkodliwe zabawy w niemieckich rycerzy
Fot. Agrafka
Czy moda na powrót do dawnych czasach w bardzo realnym wymiarze odtwarzania zdarzeń głównie tyczących wojen i wcielania się w postaci naszych wrogów sprzed lat to zjawisko niewinne? O tym w Biurze Wystaw Artystycznych rozmawiali wczoraj uczestnicy kolejnego spotkania w ramach Obserwatorium Karkonoskiego.

Temat „Bractwa rycerskie. Zabawy (mimowolne) w Niemców” może budzić wiele kontrowersji szczególnie w bractwach rycerskich. Nie jest rzeczą łatwą wcielenie się w role Niemców podczas odtwarzania bitew. Dlatego też podział ról często odbywa się poprzez losowanie, nikt nie lubi przecież przegrywać. Dla współczesnych rycerzy to taka chłopięca zabawa w wojnę połączona z wielką pasją. Czy tylko? Tę myśl rozwinął we wstępie prowadzący Obserwatorium Karkonoskie Andrzej Więckowski.

Na spotkanie nie dojechał niestety Adam Łaciuk, który miał reprezentować bractwo rycerskie Zamku Bolków, natomiast o rycerstwie „dzielnie” opowiadał Andrzej Ciosański z bractwa Zamku Chojnik.
- To najstarsze bractwo w Polsce, zarejestrowane w 1992 roku. Przed nami było tylko, nieistniejące już bractwo „Miecza i Kuszy”. Jest wiele powodów powstania takiego rodzaju bractwa. Zainteresowanie rycerstwem wynika trochę z dziecięcych marzeń oraz oglądania w młodości filmów typu „Wilhelm Tell”, „Robin Hood”, również „Krzyżacy” Aleksandra Forda – wyznał Andrzej Ciosański, członek bractwa rycerskiego z Zamku Chojnik.

– Jestem instruktorem jeździectwa, a konie i historia to są dwie nierozerwalne rzeczy. W pewnym momencie doszedłem do wniosku, że skoro już jeżdżę, to przydało by się ubrać również w ciekawy strój z którejś epoki. Na początku założyłem mundur ułański, później zacząłem się szybko cofać i zatrzymałem się gdzieś w połowie XIV wieku z doborem stroju. Chciałem również poprzez mój oryginalny strój zwrócić uwagę dziewcząt. Zacząłem zagłębiać się w znawstwie broni, później w architekturze obronnej, obyczajach, stylu życia oraz sposobie myślenia tych ludzi – dodał Andrzej Ciosański.

W tym świetle trudno doszukiwać się podtekstów ideologicznych i potępiać takie zjawisko. Bo na tej samej zasadzie należałoby skrytykować aktorów, którzy odtwarzają role niemieckich postaci, które w sposób haniebny wpisały się na karty historii.

- Obserwatorium zajmuje się wszystkimi sprawami dotyczącymi Kotliny Jeleniogórskiej. Teoretyzujemy, filozofujemy w bardzo konkretnej przestrzeni tematycznej związanej właśnie z Jelenią Górą. Tematy jakie poruszaliśmy dotyczą m.in. architektury, malarstwa, urbanistyki, wodociągów, wody, źródeł itd. Zabawa użyteczna i przyjemna. Chciałbym, żeby się rozszerzała – powiedział Andrzej Więckowski, moderator i pomysłodawca spotkań w ramach Obserwatorium Karkonoskiego.

Projekt zrealizowano z udziałem środków budżetu Województwa Dolnośląskiego, pod patronatem Przewodniczącego Sejmiku Województwa Dolnośląskiego Jerzego Pokoja oraz miesięcznika Odra.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Czy zdarzyło Ci się, że samochodem wpadłeś/aś w poślizg, ale nic się nie stało?

Oddanych
głosów
790
Tak
82%
Nie
18%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Grenlandia oddana USA? Ratyfikacja umowy z Mercosur zablokowana
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Aktualności
WOŚP jest wszędzie
 
Ciekawe historie i inne opowieści
Orlinek – górnicza osada i "fortepian Beethovena"
 
Inwestycje
Huta w Szklarskiej Porębie nie może doczekać się ratunku
 
Karkonoski Park Narodowy
Pałac Sobieszów nagrodzony za wyjątkową renowację
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group