Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Piątek, 16 stycznia
Imieniny: Waldemara, Włodzimierza
Czytających: 16147
Zalogowanych: 105
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Osobliwy świat staroci w rynku

Sobota, 27 września 2008, 16:12
Aktualizacja: Poniedziałek, 29 września 2008, 8:03
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Osobliwy świat staroci w rynku
Fot. TEJO
Handlarze, kolekcjonerzy i miłośnicy dobijania targów opanowali w sobotę plac Ratuszowy i sąsiednie uliczki. Jubileuszowa edycja Jarmarku Staroci i Osobliwości nie zachęciła sprzedawców na tyle skutecznie, aby zajęli całą powierzchnię. W centralnym punkcie miasta wiele miejsc świeciło pustką.

Wśród odwiedzających jarmark znaczną większość stanowili oglądający. Odstraszały – jak zwykle – ceny. Choć jak to na takiej imprezie bywa, wypadało się potargować, a propozycja sprzedawcy nie była ostateczna. W każdym razie bez pełnego portfela przy stoiskach z pięknymi antycznymi meblami można było tylko postać. Komplet w stylu empire kosztował równowartość średniej klasy samochodu.

Świat staroci i osobliwości odbijał się w setkach luster, który bogaty wybór zaprezentowali tegoroczni wystawcy. Czego tam nie było? Miłośnicy pocztówek plądrowali stosy widokówek i albumy, chłopcy długo podziwiali figurki miniaturowych żołnierzy. Mieniła się kiczowato-piękna porcelana z tysiącami bibelotów. Odbijały się wizerunki wielkich tego świata. Obok Jezusa Chrystusa w różnych wyobrażeniach można było dostrzec popiersia Stalina i Mao. Był też sporej wielkości portret Adolfa Hitlera, ale – co ciekawe – szybko znalazł nabywcę.

Do tego rozmaite lampy, mnóstwo żelaznych okuć i rzeźb. Sakralia w postaci „świętych” obrazów i aniołków wykonanych w różnych technikach i pozach. Militaria z karabinami i hełmami, które miały dość spore wzięcie wśród miłośników paintballu. Dla melomanów: płyty. Oczywiście czarne winylowe krążki z przebojami Elvisa Presleya, Boney M, Abby. Sporo sprzętu fotograficznego: analogowego rzecz jasna. Do tego szyldy z nazwami ulic. Podobno hit nowoczesnych trendów dekoratorskich. Narzekano jednak na ceny. – Tańsze są na Allegro – mówiło małżeństwo oglądające towar.

Przy jubileuszowym jeleniu królowały landszafty z pogranicza kiczu. Słodkie portrety koni i przebój: olejne reprodukcje pocztówek przedstawiających przedwojenną Jelenią Górę. Każdy mógł sobie taki obraz zamówić, o czym informowało dwujęzyczne ogłoszenie: po polsku i po niemiecku.

Jarmark – jak co roku – jest okazją dla dzieci, aby dorobić do kieszonkowego sprzedając stare zabawki i książki. To właśnie najmłodsi jako jedyni zajęli część podcieni należących do wspólnot lokatorskich, które odmówiły współpracy z organizatorami jarmarku. Jednak – jak się okazało – przynajmniej w sobotę, nie było rekordowego zainteresowania. Wiele miejsc na środku placu Ratuszowego i przed samym magistratem stało pustych. – Za drogo – usłyszeliśmy od handlarzy, którzy zajęli stanowiska na sąsiednich uliczkach (za darmo).

Mimo zapewnień organizatorów, że zrobią wszystko, aby oferta jarmarku była zgodna z jego nazwą, swoje namioty wystawili też sprzedawcy futer i skórkowych kapci. Ze starociami nie mającymi nic wspólnego, a z osobliwościami też niewiele.

Wśród odwiedzających sobotni rynek dostrzegliśmy radną Bożenę Wachowicz-Makiełę, aktorów sceny animacji Dorotę Bąblińską-Korczycką (przyszła z rodziną) i Jacka Maksimowicza. Wśród stoisk przechadzał się też satyryk Jacek Ziobro oraz Jarosław Gromadzki, szef Jeleniogórskiego Centrum Kultury.

Do sobotniego popołudnia nie było żadnych ekscesów ani kradzieży – powiedział nam Sławomir Zakrocki ze straży miejskiej. Dobry interes robią właściciele lokali przy placu Ratuszowym. Niektóre są otwarte całą dobę, a grzane piwo – potrzebne po zimnej nocy – cieszy się wzięciem. XXXV Jarmark Staroci i Osobliwości potrwa do niedzieli.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Jaki masz stosunek do zbiórek, akcji charytatywnych?

Oddanych
głosów
466
Staram się pomagać wszystkim
31%
Pomagam tylko osobom, które znam
36%
Nie biorę udziału w taki akcjach
33%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Tak wyglądały zimy w przedwojennej Polsce
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Kilometry
Czy można przejeżdżać przez skrzyżowanie na pomarańczowym świetle?
 
Karkonosze
Śmierć za śmiercią na Śnieżce
 
Kultura
Orwellowski „1984” na scenie Teatru Norwida
 
Aktualności
Tajemnicze odgłosy –ponura kapliczka w Bukowcu
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group