Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 3 stycznia
Imieniny: Danuty, Genowefy
Czytających: 10746
Zalogowanych: 48
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Region: Otwarcie sezonu przewodnickiego na Chojniku

Wtorek, 9 kwietnia 2019, 11:08
Aktualizacja: Środa, 10 kwietnia 2019, 6:54
Autor: Krzysztof Tęcza
Region: Otwarcie sezonu przewodnickiego na Chojniku
Fot. Archiwum K. Tęczy
W Karczmie na Chojniku miało miejsce 6 kwietnia oficjalne otwarcie sezonu przewodnickiego. Prowadzący Karczmę Bartek Podkański, również przewodnik sudecki, zaprosił wszystkich na spotkanie, by nie tylko wykorzystać ten czas na rozmowy o planach w nowym sezonie turystycznym, ale także po to, by po prostu spotkać się i spędzić wspólnie trochę czasu.

Drugą częścią sobotniego spotkania była prelekcja Macieja Pietrowicza, poświęcona jego projektowi wyjazdu w Himalaje gdzie, planuje upamiętnić tych, którzy nie wrócili z wyprawy na Annapurnę 40 lat temu.

Najpierw jednak przypomniał spotkanie zorganizowane w Kwadracie w marcu tego roku. Opowiedział o wspomnianej wyprawie, o tym jak dojrzewała w nim myśl wyruszenia śladami rodziców. Na koniec przedstawił program wyprawy.

Wyjazd nastąpi 11 kwietnia, by podążać śladami rodziców dokładnie w tym samym okresie. Początek nie będzie łatwy, gdyż trzeba będzie przywyknąć do wysokości. Aklimatyzacja musi potrwać przynajmniej kilka dni i wcale nie ma pewności, czy każdy organizm przystosuje się do panujących tam warunków. Dlatego początkowo ekipa podążająca śladami wyprawy sporo czasu spędzi na pieszym przejściu trasy w stronę bazy. Najtrudniejszą częścią marszu będzie przejście przez przełęcz, położoną na wysokości 5400 metrów nad poziomem morza. Raz, że będzie to trasa bardzo długa, dwa - że trzeba będzie wspiąć się ponad kilometr do góry, a później zejść na dół niemal dwukrotnie niżej.

Najważniejszym etapem wyjazdu będzie dotarcie do samej bazy. Nie będzie to wcale takie łatwe, gdyż od bardzo dawna nikt ze wspinaczy nie wspina się z tej strony i może być tak, że młodzi przewodnicy czy tragarze po prostu nie będą wiedzieli, gdzie jest owo miejsce.

Ponieważ na wyprawę jadą dzieci uczestników tragicznej ekspedycji, zrobią wszystko, by jednak dotrzeć do niewielkiej skały, na której umieszczono tablicę upamiętniającą tych, którzy pozostali tam na zawsze. A, że chodzą słuchy, iż tablicy tej już nie ma, przygotowano nową. I właśnie to jest głównym celem wyjazdu. Zamocowanie nowej tablicy.

Jest jednak jeszcze jedna myśl. Maciej Pietrowicz chce wydać książkę opisującą zarówno pierwszą wyprawę jak i ich wyjazd. Zachowały się niepublikowane do tej pory relacje uczestników wyprawy. I właśnie one mają stanowić podstawę książki. Aby jednak książka ukazała się trzeba zebrać pieniądze na jej wydanie. Dlatego ogłoszono specjalną akcję umożliwiającą pozyskanie odpowiednich środków.

Po powrocie z wyprawy, pod koniec pierwszej dekady maja, zostanie przeprowadzony cykl spotkań, podczas których będzie przedstawiana relacja z wyjazdu. Dowiemy się wtedy, czy uczestnikom wyprawy udało się dotrzeć do dawnej bazy i czy pozostawili tam umocowaną na skale tablicę pamiątkową.

Twoja reakcja na artykuł?

4
67%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
2
33%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Co myślisz o wprowadzeniu jednego wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn (62 lata)?

Oddanych
głosów
365
Dobry pomysł
59%
Zły pomysł
41%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Zagrożenia dla rolnictwa i hipokryzja UE
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
112
Straż Parku uratowała wychłodzonego Czecha
 
Czechy
Sensacja przyrodnicza w Sudetach
 
Aktualności
Tak w sylwestrową noc bawiła się Jelenia Góra
 
Aktualności
Sylwester pod chmurką z Łobuzami i Mr. Presidentem
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group