Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Piątek, 6 lutego
Imieniny: Doroty, Pawła
Czytających: 13154
Zalogowanych: 80
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Polski film w Niemczech. „Pokój Saren” Majewskiego w Bautzen

Niedziela, 20 lutego 2011, 9:10
Aktualizacja: Czwartek, 24 lutego 2011, 18:04
Autor: Agrafka
Już 2 marca w ramach 3–letniego projektu „Od Fundamentów po Szczyty” zaprezentowany zostanie w Bautzen film 1997 roku „Pokój Saren” w reżyserii Lecha Majewskiego. Muzykę do „Pokoju Saren” stworzył znakomity kompozytor Józef Skrzek.

- Już po raz czwarty spotkamy się w Bautzen w ramach projektu „Od fundamentów po szczyty”, gdzie pokazujemy najciekawsze polskie filmy, te które mają mocno osadzone miejsce w historii polskiego kina i nie tylko. Tym razem zostanie wyświetlony film Lecha Majewskiego ”Pokój saren”, który traktuje o przemijaniu i sensie życia. Jednak główny sens tego filmu nie wynika z jego treści. Autor próbuje robić z kinem coś nowatorskiego. Majewski jest jednym z nielicznych twórców dzisiejszego kina światowego, który usiłuje poszerzyć granicę kina poprzez nową wrażliwość, nową estetykę, a także bardzo ciekawe skojarzenia montażowe obrazu i dźwięku – powiedział Waldemar Wilk, z Dyskusyjnego Klubu Filmowego „Klaps” przy Jeleniogórskim Centrum Kultury.

Majewski jest artystą wszechstronnym, bowiem nie tylko pisze scenariusze i reżyseruje filmy, ale także je produkuje, wystawia również opery, pracuje w teatrze, robi różnego rodzaju performance i prezentacje multimedialne. Najbardziej znany jest z produkcji filmu „Basquiat”, o jednym z ciekawszych artystów nowojorskiego undergroundu lat 80,. który tworzył graffiti, rysunki i obrazy. Kino jakie tworzy można nazwać nowo-horyzontowym, bo rzeczywiście Majewski szuka tych nowych horyzontów sztuki w ogóle. Przypomina, że artyzm niekoniecznie musi służyć zarabianiu wielkich pieniędzy, że film nie musi być linearnie opowiedzianą historią.

- Majewski robi filmy, które zaczynają się po wyjściu z kina. Są to rzeczy, które siedzą w odbiorcy, drążą człowieka i zmuszają do zdania sobie pytań. Do Budziszyna (Bautzen) jedzie z tym filmem Grzegorz Pieńkowski, znakomity krytyk i historyk kina z Warszawy. Integralną częścią tych spotkań z publicznością w Bautzen, jest najpierw wprowadzenie do filmu, czyli wykład, który umieszcza autora filmu i jego dzieło w kontekście artystyczno-historyczno-społecznym. Natomiast po projekcji rozmawiamy z widzami o prezentowanym filmie. I te rozmowy bywają ciekawsze od samych filmów, dlatego, że odbiorcy potrafią się w tym momencie otworzyć, i to co wydawałoby się arcypolską opowieścią, nagle staje się też zrozumiałe dla publiczności niemieckiej – powiedział Waldemar Wilk.

W październiku odbył się w ramach tego projektu „Festiwal Filmu Niemieckiego” zorganizowany pod hasłem „Polacy w filmach niemieckich”, czyli jak nas widzą Niemcy. - W tym roku chcielibyśmy pokazać polskich artystów występujących w tymże kinie, którzy zrobili karierę w niemieckich filmach – dodał.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Czy szukasz swoich szans na wygraną w grach Lotto?

Oddanych
głosów
325
Tak, regularnie
21%
Tak, ale tylko przy dużych kumulacjach
30%
Nie, nigdy
49%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Jak się uspokoić i odstresować w kilkanaście sekund?
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Czechy
System fortyfikacji nieopodal polskiej granicy
 
Pogoda
Jest potwornie ślisko, a jak będzie w najbliższych dniach?
 
112
Przejechał mu samochodem po nogach!
 
Jelenia Góra - KARR
Relacja z Noworocznego Koncertu
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group