Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Środa, 21 stycznia
Imieniny: Agnieszki, Jarosława
Czytających: 15644
Zalogowanych: 95
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Problemy z kontrolerami biletów w autobusach MZK?

Czwartek, 11 lipca 2013, 7:25
Aktualizacja: Piątek, 12 lipca 2013, 7:21
Autor: Mea
Jelenia Góra: Problemy z kontrolerami biletów w autobusach MZK?
Fot. Archiwum
– Syn chciał skasować bilet, ale kontrolerka zasłoniła kasownik i oznajmiła, że już za późno – napisała do nas Czytelniczka. Problem z kontrolerami miała również Sandra Nierodka. Kobieta twierdzi, że została zatrzymana siłą w autobusie i wywieziona na dalszy przystanek.

- Mój syn wsiadł do autobusu nr 6 na ulicy Wojska Polskiego, zdjął z ramion plecak, wyjął z niego saszetkę, a z niej portfel i wtedy usłyszał: „proszę bilety do kontroli". Podszedł do kasownika i chciał w tym momencie skasować bilet, ale kontrolerka zasłoniła kasownik i oznajmiła, że już za późno. Syn twierdzi, że autobus nawet jeszcze nie ruszył z przystanku. Kontrolerka wyjęła bloczek i zaczęła wypisywać mandat. Syn pokazał jej, że ma bilety i nie zamierzał jechać na gapę, ale kontrolerka nie chciała tego słuchać – opisuje zdarzenie Czytelniczka.

Wystraszony nastolatek prosił, żeby wysiedli na następnym przystanku i tam skończyli wypisywanie kary. Kontrolerka jednak oznajmiła, że nie ma czasu, więc wysiądzie tam, gdzie jej się będzie podobało. Kontrolerka wywiozła syna aż pod Urząd Skarbowy i tam dopiero wypuściła z autobusu z wypisanym mandatem na kwotę 150 zł. Na druku jako miejsce zdarzenia podała ul. Sygietyńskiego, chociaż syn wsiadł do autobusu na ul. Wojska Polskiego i jechał w kierunku zajezdni MZK – dodaje kobieta.

Nieprzyjemną sytuację z kontrolerem miała również Sandra Nierodka z Borowic. – O 14.50 wsiadłam na przystanku przy ul. Bankowej do autobusu nr 9 i kupiłam ulgowy bilet u kierowcy. Na przystanku „Pod Koroną” w Cieplicach chciałam wysiąść. Przystanek wcześniej wsiadł kontroler. Stanęłam wraz z inną pasażerką obok drzwi, by wysiąść na moim docelowym przystanku. Drzwi otworzyły się i zaczęłam wysiadać z autobusu, ale kontroler chwycił mnie za rękę i z powrotem wciągnął do środka – opowiadała pasażerka.

- Zdenerwowałam się i zaczęłam nerwowo szukać biletu, który przecież kupiłam. Z tego wszystkiego nie mogłam go znaleźć. Prosiłam kierowcy, by to potwierdził, bo przecież u niego ten bilet kupowałam, ale tego nie zrobił. Żeby nie tracić czasu dałam dowód osobisty, by kontroler wypisał mi mandat, a potem na spokojnie znalazłabym bilet i pokazała w MZK, że go kupiłam. Prosiłam, by wysiadł ze mną na przystanku, bo zaraz mam autobus do Borowic, który kursuje rzadko. Powiedział, że nie ma takiej opcji. Zamknął drzwi i nawet innych pasażerów nie wypuścił na tym przystanku, tylko wywiózł dalej - mówiła Sandra Nierodka.

- Kontroler na kolejnych przystankach łapał mnie za ręce, żebym nie uciekła. Dopiero, gdy się popłakałam, wypuścili mnie z autobusu z wypisanym mandatem. Wysiadłam dopiero na Osiedlu Orlim, oczywiście na autobus już nie zdążyłam. W domu na spokojnie znalazłam bilet. Wcześniej szukałam go w portfelu, a był w bocznej kieszonce torebki. Teraz pokażę w MZK, że miałam ten bilet – zaznaczyła Sandra Nierodka z Borowic.

Marek Woźniak, prezes Zarządu MZK w Jeleniej Górze poinformował, że każdy z przypadków wymaga przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego. - W pierwszym z opisanych przypadków pasażer po wejściu do autobusu nie skasował niezwłocznie biletu, lecz udał się w głąb pojazdu i dopiero wtedy zaczął szukać biletu w plecaku. Kontrolerka widząc, że pasażer po wejściu nie skasował biletu, przystąpiła do kontroli biletów i po stwierdzeniu braku ważnego biletu nałożyła opłatę dodatkową. Pasażer w dniu 26.05. w biurze kontroli biletów prywatnej firmy złożył odwołanie od nałożonej przez kontrolerkę opłaty. Odwołanie zostało rozpatrzone pozytywnie, a nałożona opłata dodatkowa została anulowana. Podstawą anulowania błędy proceduralne popełnione przez kontrolerkę podczas przeprowadzania kontroli, jak również błędy merytoryczne w wystawionym „Wezwaniu do zapłaty”. Pasażer został przeproszony, a z kontrolerką została przeprowadzona rozmowa ostrzegawcza - poinformował.

- W drugim przypadku pasażerka nie okazała biletu podczas kontroli. W świetle obowiązujących przepisów opłata dodatkowa została nałożona zasadnie. Biletu, który potwierdziłby prawdziwość swoich słów, pasażerka nie okazała ani podczas składania skargi w MZK, ani w Biurze Kontroli Biletów Firmy Urban System – informował Marek Woźniak.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Co myślisz o podwyższe płacy minimalnej?

Oddanych
głosów
323
Pozytywnie
36%
Mam mieszane odczucia - niewiele się zmienia
37%
Negatywnie
27%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
W ciele człowieka bije drugie serce...
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Pogoda
Blisko pół metra śniegu na Śnieżce
 
Aktualności
Sztuczki Jakuba rozbawiły zebranych
 
Pomagamy
Dramat w ringu. Nasz bokser walczy o życie
 
Aktualności
Pociągi coraz bliżej powrotu do Kowar
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group