Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Środa, 22 kwietnia
Imieniny: Kai, Łukasza
Czytających: 16250
Zalogowanych: 94
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Propozycja nie tylko dla 45+

Niedziela, 10 września 2017, 8:04
Aktualizacja: Wtorek, 12 września 2017, 8:05
Autor: TAB
Jelenia Góra: Propozycja nie tylko dla 45+
Fot. TAB
Sposobów na aktywne spędzanie wolnego czasu w Jeleniej Górze jest bardzo wiele. Można chodzić z kijami, jeździć na rowerze, rolkach, czy chodzić do modnych klubów fitness. Dla kilkunastu kobiet pomysłem na relaks jest uczestnictwo w gimnastyce w zabobrzańskim „Blaszaku”.

Od ponad dwudziestu lat spotykają się, by ćwiczyć pod czujnym okiem pani Basi Mazurczak, trenerki z powołania. Najpierw był to aerobik, później step reebok, pilates, aż przyszedł czas na callanetics, ciężarki i taśmę. Czasem pani Basia dorzuci jeszcze elementy jogi.

Każdego tygodnia dwukrotnie o tej samej porze kilkanaście pań w różnym wieku przychodzi z matami, butelkami z wodą do sali, która z teatralnej zamienia się w gimnastyczną. Pani Basia, wysportowana, szczupła kobieta, z zawodu pielęgniarka, od czasu do czasu motywuje te, które nie mają zbyt silnej woli słowami o swojej rzekomej nadwadze i rozmiarze co najmniej XL, w co trudno uwierzyć, bo teraz jest to pewnie M. Spokojnym, niskim głosem cierpliwie i bardzo precyzyjnie tłumaczy każde ćwiczenie, zrozumiale zarówno dla tych co chodzą tu już kilkanaście lat, jak i tych, co zaledwie kilka lat, a może dopiero co się zapisały. Bo tutaj co tydzień jest inny zestaw ćwiczeń. Nawet jak kiedyś na chwilę trzeba było zastąpić panią Basię, to nikt nie był w stanie powtórzyć jakiegokolwiek ciągu ćwiczeń, które wykonuje się tu od lat. Kiedy w sali, gdzie ćwiczą panuje koncentracja i cisza – czasem przerywana stękaniem lub jękami - z innych dobiega wesoła taneczna muzyka, bądź jakiś jazz. Koncentracja i aksamitny głos trenerki powoduje, że nikogo to nie rozprasza.

Niektóre z pań, które przychodzą tu od lat, mówią, że jest to odskocznia od codzienności, problemów. Przychodzą tutaj z przyzwyczajenia, ale i z przyjaźni. Jak tylko którejś nie ma, zaraz dopytują, czy coś się jej nie stało. Przed zajęciami trochę poplotkują, pogadają o przepisach, o tym, co która gotowała, albo o wnukach. - Bo – jak mówi pani Basia – tutaj ćwiczy 45+. I jeden facet – dodaje. Ale dziś go nie ma, bo pracuje na zmiany.

Rozglądam się. W sali są kobiety w bardzo różnym wieku. Pani Basia mówi, że młode wykruszają się: - Pochodzą trochę i nie dają rady. Czasem przyjdzie jakaś młoda dziewczyna i mówi, że chce schudnąć cztery kilo na Sylwestra. A jest grudzień. A tak się przecież nie da.
Wiele przychodzi tutaj ze względów zdrowotnych. Ewa Kropielnicka jest tu drugi rok i ćwiczenia bardzo pomagają jej na kręgosłup. Potwierdza to bardzo zadbana blondynka, Maja, która dodaje, że lekarz neurolog biorąc pod uwagę jej poważne schorzenia powiedział tak: Dopóki pani będzie ćwiczyć, to będzie również pani chodzić.

I pani Basia dostosowuje ćwiczenia do potrzeb zdrowotnych większości pań ćwiczących w sali. We wrześniu, po wakacyjnej przerwie, traktuje swoje podopieczne łagodnie, by wróciły bez uszczerbku na zdrowiu do formy z czerwca, choć dziś już była pierwszy raz „deseczka”.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Czy popierasz imprezy biegowe w Jeleniej Górze?

Oddanych
głosów
746
Tak - świetny pomysł
59%
Nie - za duże utrudnienia dla mieszkańców
29%
Nie mam zdania
12%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Zniszczysz zdrowie na diecie Keto, jeśli robisz te 7 błędów
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
112
Poważny wypadek, na miejscu śmigłowiec LPR
 
Inwestycje
Pół Zabobrza pływa
 
Uzdrowisko Cieplice
Skuteczne leczenie nietrzymania moczu w sprawdzonym uzdrowisku
 
Aktualności
Miasto przejęło Dwór Czarne
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group