Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 17 stycznia
Imieniny: Antoniego, Jana
Czytających: 12759
Zalogowanych: 69
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Stragany pełne śmiechu, czyli „Bella Mafia”

Poniedziałek, 27 kwietnia 2009, 21:39
Aktualizacja: Wtorek, 28 kwietnia 2009, 8:33
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Stragany pełne śmiechu, czyli „Bella Mafia”
Fot. TEJO
Udany powrót do scenicznej elegancji, choć nie pozbawionej solidnej dawki „pieprzu” na granicy obsceny, ale bez obrazy moralności pokazali wiecznie młodzi artyści z Kabaretu „Bella Mafia”, którzy dziś w Teatrze Zdrojowym wystawili kolejną swoją premierę: „Targowisko Próżności!?”

Na scenie dwa światy – jeden to wnętrze drobnomieszczańskiego salonu, drugi – rynkowe stragany pełne warzyw i kwiatów. I taka jest sztuka: zetknięcie skrajnie różnych typów postaci, które samo w sobie jest komiczne. A komizm tym większy, bo podparty śmiesznym tekstem i gagami.

To nawiązanie do kabaretowych tradycji „Dudka”, ale z wycieczkami we współczesność. Jest sporo aluzji do aktualnej sytuacji politycznej i kryzysu, jednak widzianych z przymrużeniem oka. Hitem „Mafii” niewątpliwie są piosenki wypieszczone przez Hankę Panasiuk, czy też Andrzeja Dudziaka, Ten kupletami o sprzedaży „własnych jaj”, które zabierają mu w haremie skąd wychodzi płacząc, bo nie ma nabiału, do łez rozśmieszył publiczność.

„Bella Mafia” śmieszy nie tylko tekstowo i sytuacyjnie. Skąpo ubrane panie, które paradują w głębi sceny przed skeczem o artystach – podobno chodzących nago po mieszkaniu – to dość rewolucyjny pomysł jak na kabaret złożony ze „studentów” Karkonoskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Ze sceny sypią się pieprzne dowcipy, sensualne dwuznaczności, a nawet słowa, które niektórzy uznają za brzydkie. Ale nikogo nie gorszą! Nawet ksiądz Józef Stec, który usiadł na dostawionym krześle (wszystkie miejsca były zajęte), śmiał się do rozpuku.

Bardzo udana kreacja (a w zasadzie kreacje, bo w każdej ze scen aktor wciela się w inną postać) Jana Smoliry, który – jako handlarz cwaniaczek śpiewa: „Złoty pierścionek, złoty pierścionek podpieprzył Bronek z wystawy”. Siedzący w pierwszym rzędzie gen. bryg. w stanie spoczynku Bronisław Peikert wiedział doskonale, że przecież to nie o nim te słowa.

– Z przedstawienia na przedstawienie jesteście coraz lepsi. Jak tak dalej pójdzie, to nie wiem, co z tej „Mafii” wyrośnie – komplementowała kabareciarzy szefowa Karkonoskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku Janina Peikert w akompaniamencie gromkich i zasłużonych braw. Nie obyło się bez bisów.
Bogusia Bratasz, Nina Jankowska, Ania Moskal, Hanka Panasiuk, Lidka i Janek Smolira, Krystyna Szpala oraz mózg grupy Janusz Jachnicki (reżyseria i scenografia) pokazali dziś to, co w kabarecie ceni się najbardziej: dobry humor zmieszany z nie byle jaką piosenką z tekstem. Zważywszy, że członkowie „Bella Mafia” to amatorzy – w dobrym tego słowa znaczeniu – czyli wielbiciele tego, co robią, kasują niejednych profesjonalistów, których na scenie zżera rutyna. Z jeleniogórskich kabareciarzy aż emanuje dziecięca radość tworzenia. Mówi się, że na starość człowiek dziecinnieje. Daj nam Boże takiego trzeciego wieku… Wszystkim paniom i panom szacunek i brawa za tak świetną kondycję fizyczną i artystyczną.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Jaki masz stosunek do zbiórek, akcji charytatywnych?

Oddanych
głosów
492
Staram się pomagać wszystkim
32%
Pomagam tylko osobom, które znam
35%
Nie biorę udziału w taki akcjach
33%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
15 błędów zimowej jazdy, które niszczą silnik
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Pogoda
Wracają ujemne temperatury
 
Kilometry
Czy można przejeżdżać przez skrzyżowanie na pomarańczowym świetle?
 
Karkonosze
Śmierć za śmiercią na Śnieżce
 
Teatr im. Norwida
Orwellowski „1984” na scenie Teatru Norwida
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group