Wcześniej publiczność zgromadzona w samym sercu miasta brała udział w głównych licytacjach, które – jak co roku – wywołały ogromne emocje i hojność mieszkańców. Między innymi można było wylicytować obiad z prezydentem Jerzym Łużniakiem, srebrny medal z Paramistrzostw Świata w lekkiej atletyce wywalczony przez Lucynę Kornobys, dzień w Straży Pożarnej, szklanego anioła WOŚP od posłanki Zofii Czernow. Swoich nabywców znalazły też ręcznie malowany ul od senatora Marcina Zawiły i posłanki Zofii Czernow, kosz pierników od radnej Danuty Wójcik, zdjęcie wykonane przez Danusię czy też latarka i maska przeciwgazowa od Policji.
Niedzielny finał WOŚP w Jeleniej Górze był jednak znacznie większy niż to, co działo się na Placu Ratuszowym. Już od rana parking przy E.Leclerc tętnił życiem dzięki Moto-WOŚP. Przejażdżki motocyklami, auta tuningowane i off-roadowe przyciągały tłumy, a każdy przejazd był kolejną cegiełką do orkiestrowej puszki. Równolegle, na poligonie w Łomnicy oraz przy Alei Solidarności, odbywał się piknik strzelecko-offroadowy i wydarzenie „Jelenie Wraki”, które połączyło adrenalinę z pomaganiem.
W samo południe Plac Ratuszowy zamienił się w przestrzeń rodzinnej zabawy. Harcerski Festyn Rodzinny oferował gry i animacje dla dzieci, kuchnię polową, strzelnicę oraz możliwość obejrzenia pojazdów kolekcjonerskich. Atmosfera była piknikowa, ale cel jak zawsze poważny – wsparcie działań WOŚP.
Swoją cegiełkę dołożyła także Galeria Nowy Rynek, gdzie odbywały się występy wokalne, pokazy taneczne i warsztaty, a popołudnie przeniosło się do Jeleniogórskiego Centrum Kultury. Tam scena należała do artystów, a koncerty przeplatały się z licytacjami, które stopniowo budowały napięcie przed wieczornym finałem.

Narciarze uzbierali aż 25 tys. zł
Wydarzenia w Jeleniej Górze były częścią 34. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W tym roku WOŚP grała na rzecz diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u dzieci, a każdy udział w licytacjach, koncertach czy zabawach przekładał się na realną pomoc najmłodszym pacjentom.














