Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 17 stycznia
Imieniny: Antoniego, Jana
Czytających: 12746
Zalogowanych: 64
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

IV-liga siatkarzy: Świdniczanie opanowali jeleniogórską halę

Sobota, 23 lutego 2013, 21:21
Aktualizacja: Niedziela, 24 lutego 2013, 3:17
Autor: Przemo
IV-liga siatkarzy: Świdniczanie opanowali jeleniogórską halę
Fot. Tomasz Raczyński
W sobotę, 23. lutego sala sportowa w SP 11 została zawładnięta przez siatkarzy i kibiców ze Świdnicy. Dekoria po emocjonującym meczu pokonała miejscowy Klub Siatkarski 3:1.

Podopieczni Wojciecha Lary dawno nie grali przed własną publicznością w warunkach przypominających mecz wyjazdowy. Ostatnie takie spotkanie to derbowa konfrontacja w poprzednim sezonie przeciwko Olimpii Kowary, ale dla takich meczów warto odwiedzać areny sportowych zmagań. Już w pierwszym secie nie brakowało emocji, przy piłce na 7:8 trzech graczy gości rzuciło się do piłki, ale najbardziej ucierpiał Kołodziej, który musiał zakończyć swój występ i skorzystać z pomocy lekarskiej. Jeleniogórzanie od stanu 14:15 zanotowali gorszy okres gry i przegrali seta do 19.

W drugiej partii gospodarze prowadzili 6:3, by po chwili przegrywać 7:10. Wtedy nastąpił przełom, którego nikt się nie spodziewał. Wojciech Lara poprosił o czas, po czym jego podopieczni zanotowali 12-punktową serię! Wicelider był "zagubiony w akcji", a miejscowi uskrzydleni roznieśli przeciwnika wygrywając seta 25:14.

Na trybunach fani nieustawali w gorącym dopingu, kibiców ze Świdnicy było więcej niż miejscowych (ok.20 osób), ale jak nam powiedział trener gości - to stały element na meczach wyjazdowych. Trzeci set ponownie charakteryzował się seryjnie zdobywanymi punktami. Od stanu 0:3 zrobiło się 6:3, a następnie 7:4 i kolejne 8 "oczek" padło łupem gości. Cała partia skończyła się wynikiem 16:25.

W czwartej odsłonie niemal do końca trwała wyrównana walka, świdniczanie odskakiwali na 3-4 punkty, ale siatkarze KS-u nie poddawali się. Mimo ambitnej walki ekipa Wojciecha Lary musiała uznać wyższość zespołu Dekorii, który wygrał do 20 i cały mecz 3:1.

- Drugi set pokazał, że moglibyśmy ten mecz wygrać, ale było za dużo błędów własnych. Do bloku za szybko skakali, nie najlepiej w zagrywce w ostatnim secie i suma tych błędów spowodowała, że przegraliśmy czwartego seta, aczkolwiek wydaje mi się, że mecz był emocjonujący. Mimo, że przegraliśmy to atmosfera była fajna, ale chłopaki "do remontu" - podsumował trener jeleniogórzan, Wojciech Lara.

- Dojazd był bardzo emocjonujący, mieliśmy wypadek na trasie, którą musieliśmy omijać, cudować żeby tutaj przyjechać. W drugim secie presja, by wygrać za 3 punkty spowodowała taką postawę i błędy w przyjęciu. Sprężenie chłopaków nastąpiło później. Kibice to nasz ósmy zawodnik, na nich zawsze możemy liczyć i tu wielkie podziękowanie dla nich. Jelenia Góra też ma swój fan club, była super atmosfera, niesamowity mecz, niesamowite emocje - powiedział po meczu trener Dekorii, Marcin Kuc.

W następnej kolejce (2. marca) KS Jelenia Góra zagra w Ząbkowicach Śląskich z ZTS-em, a Dekoria podejmie Ogień Żmigród.

KS Jelenia Góra - UKS Dekoria Świdnica 1:3 (19:25, 25:14, 16:25, 20:25)

KS: Florkowski, Świdziński, Piasecki, Mackało, Tabaka, Zaremba, Łotocki, Pawlikowski, Zwoliński - Idziak.

UKS: Kruk, Drączkowski, Kołodziej, Czykieta, Koronczewski, Brzegowy, Sadowski, Dywan, Pasikowski, Szydłowski, Pawłowski - Gmyrek.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Jaki masz stosunek do zbiórek, akcji charytatywnych?

Oddanych
głosów
507
Staram się pomagać wszystkim
32%
Pomagam tylko osobom, które znam
35%
Nie biorę udziału w taki akcjach
33%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
15 błędów zimowej jazdy, które niszczą silnik
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Pogoda
Wracają ujemne temperatury
 
Kilometry
Czy można przejeżdżać przez skrzyżowanie na pomarańczowym świetle?
 
Karkonosze
Śmierć za śmiercią na Śnieżce
 
Teatr im. Norwida
Orwellowski „1984” na scenie Teatru Norwida
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group