Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Czwartek, 1 stycznia
Imieniny: Mieczysława, Mieszka
Czytających: 14617
Zalogowanych: 105
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

SZKLARSKA PORĘBA: Szara rzeczywistość na białym puchu

Poniedziałek, 25 stycznia 2010, 7:50
Aktualizacja: Wtorek, 26 stycznia 2010, 8:01
Autor: Karolina
SZKLARSKA PORĘBA: Szara rzeczywistość na białym puchu
Fot. Karolina
Sezon narciarski w pełni, od tygodnia w kilku województwach trwają też ferie. Do zimowych kurortów zjeżdżają się goście z całej Polski i zagranicy. Tymczasem w Szklarskiej Porębie prawie połowa wyciągów jest nieczynna. Powody? Brak sztucznego dośnieżania nartostrad powyżej granicy lasu wysokiego, zbyt mała ilość naturalnego śniegu w szczytowych partiach Karkonoszy oraz zamknięta część istniejących już urządzeń.

W kompleksie narciarskim SkiArena „Szrenica” znajduje się pięć nartostrad i tyle samo wyciągów orczykowych oraz dwa odcinki kolei linowej z 2-osobowymi krzesłami. Weekendowe komunikaty narciarskie informują o trzech zamkniętych trasach zjazdowych: FIS (tzw. Ściana), Lolobrygida (odcinek górny i dolny) oraz Hala Szrenicka. Przyczyną jest zbyt mała pokrywa śniegu, sięgająca od 10 do 50 cm. Narciarze mogą skorzystać tylko z trzech nartostrad, czyli z dobrze naśnieżonego Puchatka, trasy dla dzieci Baby Lift oraz ze Śnieżynki. Ostatnia z wymienionych nartostrad otrzymała tylko 1 punkt w skali 6-stopniowej, oznaczającej poziom warunków narciarskich. Obok oznaczenia tej trasy pojawiła się także ważna informacja dla narciarzy, iż w górnej części Śnieżynki można natrafić na wystające kamienie i korzenie.

Możliwość sztucznego dośnieżania całości tras dotyczy tylko dwóch nartostrad, Puchatka oraz Śnieżynki. Pierwsza z nich posiada również instalację sztucznego oświetlenia. Na trasie zjazdowej FIS oraz Lolobrygidzie armatki śnieżne mogą pokryć odpowiednio 80 i 88 procent z całości nartostrad. Na Hali Szrenickiej, gdzie znajduje się stok slalomowy oraz dwa równoległe wyciągi orczykowe, możliwości sztucznego dośnieżania nie ma wcale. Górna granica lokalizacji instalacji, czyli hydrantów i armatek nie przekracza 1225 m n.p.m. – Na dzień dzisiejszy w najwyższych partiach góry nie mamy swoich instalacji sztucznego dośnieżania, czyli uzupełniania zasobów naturalnego śniegu. Taką, a nie inną sytuację regulują odpowiednie i skomplikowane przepisy Karkonoskiego Parku Narodowego, Lasów Państwowych oraz programu Natura 2000 – powiedział Andrzej Kucharczyk z firmy Sudety Lift, zarządzającą obszarem SkiAreny „Szrenica”. Rezultat jest taki, że bez naturalnego śniegu w najwyższych partiach Karkonoszy nie można uprawiać tam narciarstwa zjazdowego.

Przy zamkniętych nartostradach nieczynne są także wyciągi, które mimo sezonu zimowego nie przynoszą żadnych dochodów. W ten weekend narciarze mogli skorzystać tylko z dwóch sekcji kolei linowej oraz 80-metrowego wyciągu dla dzieci Baby Lift. Pozostałe cztery wyciągi orczykowe na Szrenicy stały w miejscu. Większość zjeżdżających zadowala się trasami poniżej granicy lasu wysokiego, gdzie armatki śnieżne pracują od wielu dni, a warunki na nartostradach są dobre. Zwolennicy ekstremalnego zimowego szaleństwa, którzy woleliby skorzystać z takich tras jak Ściana, czują się jednak zawiedzeni. – Przyjechałam tu po kilkuletniej przerwie i stwierdzam, że nic się nie zmieniło. Byłam w wielu zimowych kurortach za granicą, do których Szklarskiej Porębie jest jeszcze naprawdę daleko – wyraziła swoją opinię turystka z Wrocławia.

Oprócz szrenickiego kompleksu na terenie miasta istnieje jeszcze kilka innych wyciągów orczykowych. Jest ich około 10, z czego połowa nie funkcjonuje wcale lub są otwierane dopiero po zgłoszeniu takiej potrzeby przez min. 5 chętnych osób. Działa popularny wyciąg Babiniec, usytuowany w drodze do Jakuszyc. W lutym mają się tam odbyć freestylowe zawody w snowboardzie i narciarstwie, a więc właściciel wyciągu nie narzeka raczej na zbyt małą pokrywę śniegu.

Pytanie, dlaczego tak atrakcyjne miejsce nie jest czynne na co dzień i tym samym nie zarabia na swoje utrzymanie? Podobna i równie niezrozumiała sytuacja ma miejsce na orczykach przy Armii Krajowej i Turystycznej. Ogólny wizerunek poprawia nieco widok nieźle prosperujących trzech instalacji narciarskich na dwóch stokach „W Dolinie Szczęścia”. Jest to popularne miejsce wśród mieszkańców i turystów, gdzie początkujący narciarze mogą skorzystać z lekcji, z instruktorem. Przy stoku można wypożyczyć sprzęt narciarski, a w ramach odpoczynku po zimowym szaleństwie skorzystać z usług kilku pobliskich punktów gastronomicznych.

Szklarska Poręba jest typową miejscowością turystyczną, utrzymującą się głównie z przyjeżdżających tu gości. Kolorowe foldery z pięknymi opisami doskonałych warunków do uprawiania sportów zimowych zderzają się z narciarską rzeczywistością w mieście pod Szrenicą. Przy rozbudowywaniu kompleksu narciarskiego na Szrenicy trzeba pomyśleć o wynegocjowaniu nowych, lepszych warunków z zarządcami Lasów Państwowych i KPN. Natomiast właściciele kilku dodatkowych orczyków w mieście muszą w końcu zadbać o swój własny interes, który nie miał by prawa bytu, gdyby nie przyjeżdżający tutaj turyści.

Sonda

Czy zdarzyło Ci się, że samochodem wpadłeś/aś w poślizg, ale nic się nie stało?

Oddanych
głosów
643
Tak
80%
Nie
20%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Nigdy nie rób i nie spożywaj tych rzeczy
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Aktualności
Uważajcie, bardzo trudne warunki na drogach
 
Aktualności
Wieża Książęca znów zachwyca
 
Aktualności
Koniec stacji PKP w Mikułowej
 
Karkonosze
Ratownicy wchodzili na Śnieżkę po pijanego!
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group