Sobota, 8 czerwca 2024, 7:06 Aktualizacja: 7:15 Autor: ZOO Goerlitz/red
Fot. BoostNet
„Telefon w Klinice dla Rannych Dzikich Zwierząt goerlitzkiego ZOO dzwoni dziś po raz enty" - relacjonuje Manuela Kleemann, odpowiedzialna za klinikę.
"Prosimy o pozostawienie młodych królików, szopów, lisów, ptaków itp. w miejscu, w którym zostały znalezione. Rodzice zwykle są w pobliżu i wrócą, gdy tylko nie będą czuły się zagrożone".
Choć co prawda sprawa dotyczy bezpośrednio odległego Goerlitz, to problem jest szerszy i pojawia się również (choć rzadko i dotyczy innych zwierząt) w Jeleniej Górze.
Wraz z nadejściem wiosny wzrasta liczba pytań o rzekomo porzucone młode zwierzęta. W większości przypadków jednak interwencja człowieka nie jest konieczna. Rodzice nie przebywają ze swoimi młodymi przez cały czas, ale zwykle są w pobliżu.
Wiele młodych zwierząt, takich jak młode lisy i szopy, wybiera się na wczesne wycieczki, a młode ptaki opuszczają gniazdo, zanim będą w stanie naprawdę latać. Nie należy się o nie martwić, rodzice się nimi zajmą!
Nieco inna sytuacja może pojawić się bocianim gnieździe w Podgórzynie, gdzie jest 5 małych bocianków, które rosną i powoli dla wszystkich zaczyna brakować miejsca. Bocianki już nie są takie małe (na zdj.).
Jeśli natomiast chcemy się upewnić, że znalezione młode zwierzę ma się dobrze, można sprawdzić po jakimś czasie, czy nadal przebywa w tym samym miejscu. Wielką pomocą dla dzikich zwierząt będzie trzymanie psów, a w szczególności kotów, z dala od młodych ptaków.