Do Stacji Centralnej GOPR zgłoszenie wpłynęło o godzinie 14:42. Już w pierwszej minucie dyżurujący ratownik medyczny przejął telefonicznie kontrolę nad sytuacją, instruując turystów znajdujących się przy poszkodowanym. Dzięki precyzyjnym wskazówkom świadkowie rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową, co pozwoliło „kupić czas” niezbędny dla przybywających zespołów ratowniczych.
W teren natychmiast wyruszyły dwa zespoły GOPR: z dyżuru w Strzesze Akademickiej oraz z Karpacza. Po dotarciu na miejsce ratownicy kontynuowali resuscytację z użyciem defibrylatora AED. W akcji brało udział łącznie siedmiu ratowników GOPR, jeden ratownik czeskiej Horskej Służby oraz trzy pojazdy terenowe.
Do działań zadysponowano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Po jego dolocie akcja ratunkowa była kontynuowana wspólnie w celu przywrócenia krążenia poszkodowanemu. Dzięki zaangażowaniu i perfekcyjnej współpracy wszystkich służb udało się doprowadzić do powrotu spontanicznego krążenia, a turysta został przetransportowany śmigłowcem do szpitala.
Cała sytuacja pod Śnieżką pokazuje, jak ważna w ratownictwie górskim jest szybka reakcja, wyszkolenie świadków oraz sprawna koordynacja działań wielu służb.













