Pniówek Pawłowice Śląskie jest obecnie w tabeli przedostatni, wyprzedzając jedynie Stal Jasień, która wycofała się z rozgrywek. Nie ma praktycznie szans na zachowanie ligowego bytu, patrząc na spadki również z II ligi, które pociągną w dół trzecioligowców.
Karkonosze plasują się w bezpiecznej strefie, choć patrząc, że spadkiem z II ligi zagrożone są choćby zespoły Zagłębia Sosnowiec, czy Rekordu Bielsko-Biała, to sytuacja nie jest kolorowa.
Do tego podopieczni trenera Dominika Nowaka spisują się wiosną bardzo słabo. Biało-niebiescy z siedmiu wiosennych spotkań, zremisowali cztery, a trzy przegrali. Na zwycięstwo odniesione na boisku czekają już blisko pół roku. Niedawno dopisali do swojego dorobku pełną pulę, ale to za walkowera od Stali Jasień.
Dziś Karkonosze zremisowały 1:1 z Pniówkiem, goniąc wynik i zapewniając sobie punkt po trafieniu Mateusza Cieślika w 66. minucie gry.







