Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Czwartek, 30 kwietnia
Imieniny: Katarzyny, Mariana
Czytających: 8794
Zalogowanych: 17
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Wstrząsająca sztuka w gąszczu korytarzy

Środa, 2 kwietnia 2008, 7:28
Aktualizacja: 13:20
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Wstrząsająca sztuka w gąszczu korytarzy
Fot. TEJO
Na teatralnych schodach, w piwnicach, piętrach i foyer Teatru Jeleniogórskiego rozgrywały się losy nietypowego spektaklu, jaki jeleniogórzanom zafundowali młodzi ludzie z kilku krajów Europy. We wtorek wieczorem mocnym akcentem zakończyli kilkudniowe spotkanie „Europejskie Dialogi, Staniszów 2008”.

Kilkadziesiąt wątków, ale jedna tematyka: dziadkowie. Ich losy, przeżycia, rozterki, smutki i radości odczuwane przez wnuków. Opowiedziane językiem teatru: słowem, gestem, obrazem. Wszystko przy rozwieszonych na ścianach zdjęciach przodków. Za scenografię służyło secesyjne wnętrze Teatru Jeleniogórskiego. Zarówno te sale, którymi można się pochwalić, jak i pomieszczenia, gdzie publiczność na co dzień nie ma wstępu. Choćby piwnice z rozłożoną tu i ówdzie trutką na szczury.

Wszystko to w wykonaniu pełnych entuzjazmu młodych ludzi, którzy przez tydzień dali z siebie wiele, aby z rozmaitych opowieści o dziadkach stworzyć coś, co zarazem będzie spójne, lecz także zachowa pewną odrębność. Sztukę zrozumiałą dla wszystkich mimo bariery językowej. Udało się znakomicie!

Najpierw entuzjastyczna prezentacja na scenie: młodzi aktorzy niczym kibice na trybunach, przedstawiają swoje grupy. – Jesteśmy z głębi serca, z Portugalii! – skandują młodzi Portugalczycy z Teatro o Bando z Palmelas. Oczywiście po portugalsku. Podobnie ich koledzy: każdy w swoim języku.

Są Estończycy, Anglicy, Niemcy, Holendrzy, Szwajcarzy i Polacy. Później widzowie dzielą się na grupy i każda pod opieką przewodnika rusza w gąszcz teatralnych korytarzy, aby w różnych miejscach stanąć i obejrzeć aktorską etiudę w wykonaniu gości.

Zrozumienie ułatwiają karteczki z przytoczoną historią dziadków, która jest kanwą prezentacji. Ale nie trzeba znać języka, aby odczuć emocje. Wrażenie robią gesty, ciekawe inscenizacje połączone z magicznym wnętrzem Teatru Jeleniogórskiego.

Widzowie słyszą o babci, która mieszkała w Warszawie na Pelcowiźnie, na Bródnie za Wisłą, na ul. Wysockiego. A jej dom spłonął tuż po Powstaniu. Uciekła z walizką pełną… krawatów. O dziadku, który uwielbiał jeździć na nartach. I wiele innych historii. Prawdziwych i czasem wstrząsających.

– Mieliśmy tylko tydzień na przygotowanie programu. Wiemy, że nie jest doskonały, ale staraliśmy się – mówi Joao z Teatro do Bando z Portugalii. Wysiłek młodych docenia publiczność, która wszystkich nagradza brawami. Zasłużenie. Kto nie był, niech żałuje.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Te imiona noworodków królowały w marcu 2026 r. w Jeleniej Górze. Które byście wybrali?

Oddanych
głosów
571
Zofia
35%
Rozalia
14%
Julia
37%
Mia
14%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Ile pieniędzy potrzebujesz na emeryturę?
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Aktualności
Wiktoria najładniejsza na Dolnym Śląsku
 
Karkonosze
Wypadek w Karkonoszach
 
112
Wymuszenie pierwszeństwa na Wolności
 
Aktualności
W Dołku już grają w kosza i siatkę
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group