Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 9 maja
Imieniny: Grzegorza, Karoliny
Czytających: 13587
Zalogowanych: 69
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Region: Wypadek autobusu i kilku aut – ponad 50 osób poszkodowanych. Na szczęście to ćwiczenia!

Piątek, 12 października 2012, 11:50
Aktualizacja: Sobota, 13 października 2012, 9:14
Autor: Angela
Region: Wypadek autobusu i kilku aut – ponad 50 osób poszkodowanych. Na szczęście to ćwiczenia!
Fot. Angela
Taki scenariusz miał ostatni dzień XIV Manewrów Ratowniczych w powiecie jeleniogórskim, w których udział wzięło 40 zespołów ratowniczych z całego kraju. Dzisiaj (12.10) służby musiały się zmierzyć z wypadkiem na drodze sudeckiej za Borowicami, gdzie doszło do pozorowanego zderzenia autobusu pełnego ludzi oraz kilku aut osobowych. Co było najtrudniejsze w tych ćwiczeniach? – Selekcja poszkodowanych i walka z czasem, by uratować jak największą liczbę poszkodowanych – odpowiada Robert Domański, twórca zadania.

Takie manewry ratownicze odbywają się co roku pod innym hasłem. Tym razem do Borowic zjechało 40 zespołów, by ćwiczyć działania z zakresu wypadków drogowych, ale nie tylko. W pierwszym dniu odbyły się ćwiczenia nocne.
Służby ratunkowe poszukiwały zaginionej wycieczki w rejonie Góry Szybowcowej. Wczoraj (11.10) ratowników podzielono na zespoły, które ćwiczyły różne zadania na dwóch pętlach czterostanowiskowych w rejonie Szklarskiej Poręby i Jeleniej Góry. Dzisiaj (12.10) było jednak największe z zdarzeń.

- Na ostatni dzień przygotowano działania podczas zdarzenia masowego z udziałem kilku pojazdów i autobusu. Liczba poszkodowanych to ponad 50 osób – mówi straszy kapitan Jan Dalidowicz z JRG 1 KM PSP w Jeleniej Górze.
Zespoły uczestniczące w ćwiczeniach zostały podzielone na dwie grupy, jedna z nich ratowała ludzi, a druga obserwowała całe zdarzenie, a następnie zmienili się rolami. Pozorantami byli uczniowie Gimnazjum nr 1 w Jeleniej Górze.

Robert Domański, ratownik GRS Jelenia Góra, twórca zadania przyznaje, że największa trudność takiego działania polega na tym, że jest więcej osób poszkodowanych, niż ratowników.

- Może zabrzmi to brutalnie, ale koordynacja takiego działania polega na tym, by uratować jak największą liczbę osób poszkodowanych. Ratownicy muszą segregować poszkodowanych, nadają im priorytety, by pomocy udzielać w pierwszej kolejności tym, którzy potrzebują jej natychmiast. Pozostali, którzy mają mniej poważne obrażenia muszą poczekać na pomoc. W normalnych warunkach ta pomoc byłaby im udzielona od razu, ale przy zdarzeniu masowym potrzebna jest selekcja – mówi Robert Domański, ratownik GRS Jelenia Góra.

Jak zawsze, celem takiego szkolenia jest doskonalenie umiejętności z zakresu ratownictwa medycznego. Wnioski z tych poprawnie przeprowadzonych akcji oraz błędów popełnionych podczas ratowania ludzi ratownicy usłyszą od koordynatorów po godz. 14.00. I to ten punkt trzydniowego szkolenia będzie dla nich najważniejszy. Podczas realnych zdarzeń nie ma bowiem czasu na zastanawianie się i improwizację. Każdy błąd, który można wyeliminować dzięki takim właśnie szkoleniom, może uratować ludzkie życie.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Puste kościoły, mniej księży... Niedzielne msze raz w miesiącu?

Oddanych
głosów
127
Dobry pomysł
46%
To jest niedopuszczalne
34%
Nie mam zdania
20%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego ceny mieszkań nie spadają mimo rekordowej podaży?
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Inne wydarzenia
Rajdowcy opanują Jelenią Górę i okolice
 
Karkonoski Park Narodowy
KPN kupił Stawy Podgórzyńskie
 
Aktualności
Radość w Podgórzynie – przyszły na świat małe bocianki
 
Aktualności
Obchody rocznicy zakończenia wojny w Cieplicach
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group