Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Środa, 21 stycznia
Imieniny: Agnieszki, Jarosława
Czytających: 11874
Zalogowanych: 44
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Życie jak bal – karnawałowe ostrzeżenia

Piątek, 11 stycznia 2008, 13:28
Aktualizacja: 19:33
Autor: Angela
JELENIA GÓRA: Życie jak bal – karnawałowe ostrzeżenia
Fot. Archiwum
Trwa okres zabaw i hulanek. Wielu zaczęło go od noworocznej nocy hucznie nieraz spędzanej. Wielu też wspomina bale z niesmakiem i traktuje je jako przestrogę przed innymi zabawami. I nauczkę na tegorocznego sylwestra, który już za… 11 i pół miesiąca.

Ci, którzy zdecydowali się powitać nowy rok w lokalach, nie zawsze wrócili naładowani pozytywną energią na cały rok. Z restauracji, którą wybrali, wyszli nie tylko głodni, ale i zniesmaczeni.

– To, co nam zaproponowano w tym roku za 350 zł od pary, to absurd – mówi rozgoryczony i zawiedziony Robert Odwarzny o sylwestrze spędzonym w znanej cieplickiej restauracji. – Firma zamiast na jakość postawiła na gości, których upchano w pomieszczeniach ponad stan. Posadzili nas przy malutkich stolikach, przy których dosłownie nie można było się ruszyć – opowiada. Wcześniej stoliki były rozstawione inaczej i nikt nie spodziewał się takiego zagęszczenia.

Dodaje, że na parkiecie było także ciasno. – Czułem się nie jak na balu ale na jakimś spędzie – dodaje. Kiedy ze znajomym zaczęliśmy w końcu śpiewać sobie przy stoliku obsługa restauracji przyszła nas upomnieć, że tak nie wypada.

Niestrudzony Robert Odwarzny wraz z żoną Wiesławą i parą znajomych postanowili więc, że jeśli nie mogą się bawić, bo nie ma gdzie, nie mogą śpiewać, bo nie wypada, to może chociaż coś zjedzą,
W końcu na ten wieczór czekali cały rok, nie mówiąc już o pieniądzach, które zapłacili właścicielom restauracji. Wielkie było jednak ich zdziwienie, kiedy na stoły wjechały dania.

– Na początek dostaliśmy zupę gulaszową w salaterkach wielkości filiżanki, że dosłownie mieliśmy problem z włożeniem do niej łyżki, nie mówiąc już o zawartości zupy, w której po wielkich trudach dostrzegliśmy kawałeczek grzybka i jakieś przyprawy – wspomina Odwarzny.

Później po jednym krokiecie na osobę plus barszcz i dwa śledzie pokrojone na małe kawałeczki. Wszystko to obłożono kawałkami jabłka i papryki. Na drugim talerzu kawałeczki wędliny. Do tego polano rosyjskie wino musujące za pięć złotych w sklepie i jakiś alkohol podobnej jakości.

– Po drugiej w nocy zaserwowano rybę w galarecie, której nikt nie chciał jeść i jakby tego wszystkiego było mało, o czwartej rano podano po kawałku kremowego ciasta, na który każdy po wypiciu tego szampana nie mógł patrzeć. Żeby natomiast dostać dodatkowy sok lub herbatę musiałem pół godziny biegać za kelnerem – opowiada pan Robert.

– Zorganizowaliśmy najtańszy sylwester w mieście. Koszt orkiestry i wyżywienia wynosił sto siedemdziesiąt złotych od osoby – mówi nam Jan Piecuch, właściciel restauracji. – Nie wiem, czego spodziewali się ci, którzy do nas przyszli. Uważam, że my podaliśmy dokładnie to, co było w karcie a sylwester był został dobrze zorganizowany. W poprzednich latach menu było niemal takie same i wszyscy byli zadowoleni. Za takie pieniądze nie można było podać do stołu niczego innego – podkreśla.

Zgłosili się do nas jednak Czytelnicy, którzy za sylwester również w restauracji zapłacili w tym roku po sto pięćdziesiąt złotych od osoby. Oni jednak mają miłe wspomnienia.
– Było po prostu fantastycznie – mówi Ewelina Krokus, z Jeleniej Góry. Jedzenia było po prostu mnóstwo, fajna orkiestra, przyjazna obsługa i ciepła atmosfera. Wszystko, co potrzebne jest w noc sylwestrową.

Miejmy nadzieję, że właściciele owej znanej cieplickiej restauracji, która po tegorocznym sylwestrze nie wpisała się pozytywnie w pamięć części klientów, wyciągną wnioski i zaproponują gościom bardziej udane zabawy karnawałowe i pełen pozytywnych wrażeń bal sylwestrowy 2008/2009.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Co myślisz o podwyższe płacy minimalnej?

Oddanych
głosów
274
Pozytywnie
36%
Mam mieszane odczucia - niewiele się zmienia
37%
Negatywnie
27%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
W ciele człowieka bije drugie serce...
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Kilometry
100 zł mandatu za złe użycie świateł przeciwmgielnych
 
Aktualności
Marcin Kaźmieruk osobowością roku
 
Aktualności
Noworocznie w Mercure
 
Karkonosze
Chmury płyną a góry stoją
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group