Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Czwartek, 1 stycznia
Imieniny: Mieczysława, Mieszka
Czytających: 10085
Zalogowanych: 28
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Filozofia muzyki mocno abstrakcyjna

Niedziela, 15 listopada 2009, 17:15
Aktualizacja: Poniedziałek, 16 listopada 2009, 21:02
Autor: Mar
Jelenia Góra: Filozofia muzyki mocno abstrakcyjna
Fot. Mar
Kolejne spotkanie z cyklu Recykling Sztuki, jakie odbywają się w jeleniogórskim Biurze Wystaw Artystycznych poświęcone byoł tematowi ledwie co zauważanemu przez ogromną większość miłośników muzyki. Współczesna filozofia muzyki – bo o nim dyskutowano w szacownych murach zgromadził na sali sporą publiczność, w większość zawodowo lub z zamiłowania związaną z muzyką.

Z powodu stojącej na środku sali wystawowej i dyskusyjnej instalacji przestrzennej, spotkanie odbyło się na antresoli na pierwszym piętrze. Gospodarz cyklu, Paweł Krzaczkowski, redaktor działu kultury w „Recyklingu Idei” zaprosił do rozmowy dwóch znawców muzyki i wiedzy o niej: dr. Andrzeja Chłopeckiego, muzykologa, teoretyka, krytyka muzycznego, publicystę i animatora życia muzycznego oraz dr. Macieja Jabłońskiego, muzykologa, organizatora życia muzycznego, publicystę. Jabłoński w latach 1992-1994 był dyrektorem artystycznym Teatru Wielkiego im. S. Moniuszki w Poznaniu.

Już sama myśli o filozofii muzyki musi wzbudzać zastanowienie. Muzyka po prostu jest. Jest w szumie wodospadu, rytmie końskich kopyt, stukocie maszyny. Słusznie zresztą powiedział Maciej Jabłoński, że – muzykologia jest potrzebna muzyce trochę tak jak ornitologia ptakom, a o muzyce wiem o wiele mniej niż moje dzisiejsze vis a vis – wskazując dr Chłopeckiego.

Ptaki i bez ornitologów będą unosić się w powietrzu i znosić jaja w gniazdach. Podobnie i muzyka będzie istnieć i bez jej znawców. Bardziej potrzebni są jej muzycy i słuchacze. Ogromna większość ludzi będzie jej słuchać zupełnie nie mając świadomości, że ktoś może chcieć ją opisać za pomocą filozofii. Ale i to jest ułomne, bo jeśli do opisu idei filozofia jest wręcz niezbędna, to czy podobnie jest niezbędna do opisu dźwięku? Dźwięk po prostu jest.

- Ostatnie stulecie spowodowało olbrzymią rewolucję w muzyce, od kiedy zaczęto ją rejestrować mechanicznie, a teraz elektronicznie – mówił M. Jabłoński – wcześniej można było ją usłyszeć tylko na żywo. Z ostatnimi dźwiękami ten konkretny występ przechodził bezpowrotnie do historii. Teraz możemy do każdego koncertu sięgać w nieskończoność. Muzyka dawna, średniowieczna, antyczna, odtwarzana teraz, to tylko nasze wyobrażenie tego jak grano kiedyś. Nawet jeśli mamy nuty i dawne instrumenty, nie wiemy jak ich używano. Filozofowie długo zastanawiali się na przykład, czy można sensownie pisać o muzyce, bez znajomości nut? Uważam, że można, jednak kiedyś, kilkaset lat temu, muzyka rozpalała wyobraźnię filozofów do białości, teraz mało kogo obchodzi takie spojrzenie na muzykę.

- Dlatego jestem wdzięczny, że tak wiele osób przyszło na to spotkanie – zwrócił się Maciej Jabłoński do publiczności. Jednak też, jakby na potwierdzenie jego słów, pierwsi słuchacze zaczęli wychodzić z sali.

Dalej mówiono o tym że nauka, z jej coraz większym potencjałem mierzenia dźwięków, tonów, reakcji słuchaczy wchodzi w sfery kiedyś zarezerwowane dla filozofii. Kiedyś dyskutowano o wpływie muzyki na organizm, teraz można go zmierzyć. – To zmusza do zmiany definicji filozofii muzyki i określenia nowych jej obszarów. Ale też złożoność świata sztuki jest tak wielka, że trudno jest opisać ją w Europie, gdzie teoria jest mocno rozbudowana. W Azji czy w Afryce muzyka rozwija się zupełnie bez teoretycznej podbudowy.

I to było jednym z najważniejszych stwierdzeń tego wieczoru. Kolejne wywody uczestników dyskusji pokazywały, że nawet godziny dyskusji o muzyce i jej filozofii są bez znaczenia dla chłopca sięgającego po gitarę, czy dziewczynki biorącej do rąk skrzypce. To oni zdecydują jakie dźwięki popłyną z instrumentów. Znawcy będą mogli jedynie zinterpretować taki wybór.

Czy jednak przemyślanie uzasadniona interpretacja kogoś zainteresuje oprócz wąziutkiego grona zainteresowanych krytyków? Nawet to spotkanie, słuchane głównie przez muzyków i miłośników muzyki pokazało, że nie bardzo. Zgromadzenie słuchacze zaczęli opuszczać dość szybko, a gdy prelegenci zgłębiali się coraz bardziej w interpretacje i komentarze do komentarzy innych filozofów zajmujących się muzyką i sztuką, uczestnicy opuszczali salę jeden po drugim. Gdy na sali zostali już nieliczni, łącznie ze mną, ale to bardziej z reporterskiego obowiązku, Paweł Krzaczkowski zakończył spotkanie.

Sonda

Czy zdarzyło Ci się, że samochodem wpadłeś/aś w poślizg, ale nic się nie stało?

Oddanych
głosów
607
Tak
80%
Nie
20%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Nigdy nie rób i nie spożywaj tych rzeczy
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Aktualności
Uważajcie, bardzo trudne warunki na drogach
 
Aktualności
Wieża Książęca znów zachwyca
 
Aktualności
Koniec stacji PKP w Mikułowej
 
Karkonosze
Ratownicy wchodzili na Śnieżkę po pijanego!
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group