Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Piątek, 6 marca
Imieniny: Agnieszki, Róży, Wiktora
Czytających: 11366
Zalogowanych: 86
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Kac po likwidacji wytrzeźwiałki

Sobota, 5 sierpnia 2006, 0:00
Aktualizacja: Sobota, 5 sierpnia 2006, 15:38
Autor: TEJO
Jelenia Góra: Kac po likwidacji wytrzeźwiałki
Fot. Jelonka com. K. Piotrowski. Archiwum
Na brak izby wytrzeźwień narzekają stróże prawa, którzy po likwidacji placówki od prawie dwóch lat muszą zajmować się nietrzeźwymi sprawcami przestępstw i awantur domowych. Policjanci i strażnicy miejscy muszą także zaopiekować się tymi, którzy za dużo wypiją i nie są w stanie sami dojść do domu.

– Bywa, że z powodu pijanych ludzi w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych brakuje miejsca – mówi oficer operacyjny. Problem jest szczególnie odczuwalny latem.

Pijani mężczyźni wszczynają awantury i bójki. Zarówno ojcowie, jak i synowie. Do policyjnego aresztu sprowadzani są także nietrzeźwi kierowcy. Ostatnio tak zwany „dołek” gościł dwie pijane matki, które zapomniały o tym, że należy się opiekować czwórką ich dzieci.

Osoby, które wskutek nadużycia alkoholu doznają różnych urazów lub wykazują objawy zatrucia, przewożone są do szpitala wojewódzkiego. Jak powiedział Piotr Binek, zastępca dyrektora do spraw lecznictwa, przypadki pobitych i podtrutych pijanych w szpitalnej izbie przyjęć to codzienność.

Policja i straż miejska przyznaje, że często pijani, którzy nie są w stanie poruszać się samodzielnie, są odwożeni radiowozami do domów.
– Ale bywa też i tak, że nikt ich tam nie chce wpuścić. Wtedy jest problem. Nie zostawimy człowieka na ulicy, a w izbie zatrzymań nie ma miejsca. W dodatku, jeśli człowiek się upił, a nie zrobił nic złego, nie ma podstaw do jego zatrzymania. Trzeba mu pomóc – podkreślają stróże prawa.

Do końca 2004 roku wszystkie takie przypadki obsługiwała Miejska Izba Wytrzeźwień, którą – po decyzji rady miasta – zlikwidowano, ponieważ jej utrzymanie kosztowało za dużo (około 700 tysięcy złotych rocznie). Teraz stróże prawa zastanawiają się, czy likwidacja nie była zbyt pochopna.

Przekonującym argumentem była mała ściągalność opłat za nocleg od klientów placówki.
Za wytrzeźwienie, nocleg i kawę na kaca trzeba było zapłacić ponad 250 złotych. Trafiali tam nie tylko jeleniogórzanie, lecz także mieszkańcy okolicznych gmin. Niektórzy bywali stałymi gośćmi. Oczywiście niewypłacalnymi.
Przez jakiś czas w izbie działała też noclegownia dla bezdomnych kobiet oraz łaźnia, którą zbudowano przy okazji modernizacji budynku pochodzącego z lat 70-tych.

<b> Tankowanie zamiast izby? </b>
Teraz działka z byłą siedzibą izby wytrzeźwień czeka na kupca. Budynek przeznaczony jest do wyburzenia. Wcześniej w tym miejscu znajdowała się restauracja z zajazdem „Pod trzema dębami”.
Wielu inwestorów upatruje tę lokalizację jako bardzo dobrą dla stacji benzynowej.

Sonda

Utrata "prawka" za prędkość także poza terenem zabudowanym?

Oddanych
głosów
254
Bardzo dobry pomysł
62%
Jestem przeciwny/a
31%
Nie mam zdania
7%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Jak na inflację wpłynie atak na Iran? Jak zmieni ceny ropy i gazu?
 
Rozmowy Jelonki
Mocna rozmowa o młodych ludziach w Jeleniej Górze
 
Aktualności
Techno w Jeleniej Górze – tańsze bilety
 
Karkonoski Park Narodowy
Zamkną szlaki by chronić rzadkie ptaki
 
Samorządy i polityka
Spotkanie z M. Morawieckim w Jeleniej Górze
 
Aktualności
Komu jest potrzebny tor saneczkowy w Karpaczu?
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group