Od samego początku nasza ekipa w składzie Paweł Wąsek i Kacper Tomasiak spisywała się znakomicie. Świetne skoki pozwalały cały czas znajdować się w czubie klasyfikacji zawodów. Po dwóch z trzech rund biało-czerwoni znajdowali się na drugiej lokacie, ustępując miejsca jedynie Austriakom.
Skoki biało-czerwonych w drugiej i trzeciej rundzie (trzecia finalnie została odwołana):
Trzecia, finałowa runda miała dramatyczny przebieg. Nieco słabszy skok oddał Wąsek, a Polacy przed ostatnią próbą Tomasiaka spadli na czwartą pozycję. Warunki zaczęły się pogarszać, sypał śnieg, a prędkość na progu była coraz niższa. Nasz skoczek przez dobre kilka minut został przetrzymany ze startem, a następnie puszczony w fatalnych warunkach. Zaliczył gorszy skok, ale sędziowie zadecydowali o przerwaniu konkursu i odwołaniu trzeciej rundy.
Druga runda okazała się ostateczna - wygrali Austriacy przed Polakami i Norwegami. Dla Kacpra Tomasiaka to trzeci medal podczas tych Zimowych Igrzysk Olimpijskich (2 x srebro, 1 x brąz).













