Błąd 1: Picie wyłącznie czystej wody bez elektrolitów
Podczas biegunki tracisz nie tylko wodę, lecz także sód, potas i glukozę. Te składniki odpowiadają za prawidłowe przewodzenie impulsów nerwowych, pracę mięśni i utrzymanie równowagi płynów w organizmie. Sama woda nie uzupełnia tych strat.
Jeśli pijesz wyłącznie czystą wodę, możesz za bardzo rozcieńczyć elektrolity pozostałe we krwi i nie jesteś w stanie wyrównać ich poziomu. W efekcie zaczynają towarzyszyć biegunce objawy odwodnienia: osłabienie, zawroty głowy, suchość w ustach, a czasem bolesne skurcze mięśni.
Dlatego w leczeniu biegunki zaleca się, oprócz picia wody (najlepiej wysokozmineralizowanej), włączenie doustnych płynów nawadniających, czyli ORS. Zawierają one ściśle określone proporcje glukozy i sodu oraz innych elektrolitów. Odpowiednie stężenie tych składników wykorzystuje naturalny mechanizm wchłaniania w jelicie cienkim. Glukoza „pociąga” za sobą sód, a wraz z nim wodę. Dzięki temu organizm efektywniej uzupełnia straty.
Błąd 2: Sięganie po słodkie napoje, soki i napoje gazowane
W czasie infekcji wiele osób wybiera słodkie napoje, bo wydają się smaczniejsze i łatwiejsze do wypicia. To jednak może pogorszyć sytuację. Wysoka zawartość cukru zwiększa ciśnienie osmotyczne w jelicie. Oznacza to, że woda napływa do jego światła zamiast się wchłaniać, a efektem jest nasilenie biegunki.
Warto odróżnić napój izotoniczny o kontrolowanym składzie od słodzonego napoju gazowanego. Ten drugi zawiera dużą ilość cukru i często syrop glukozowo-fruktozowy, który dodatkowo może wywoływać fermentację.
Dwutlenek węgla obecny w napojach gazowanych zwiększa ilość gazów w jelicie. To nasila wzdęcia, uczucie rozpierania i ból brzucha.
Bezpieczniejsze alternatywy to: ORS, słaba herbata, woda mineralna podawana małymi porcjami, ewentualnie roztwór nawadniający przygotowany samodzielnie (zgodnie z zaleceniami specjalistów – z odpowiednią ilością soli i glukozy). Proporcje mają znaczenie, dlatego lepiej sięgać po gotowe preparaty.
Błąd 3: Picie dużych ilości wody na raz
Podrażniony układ pokarmowy gorzej toleruje duże objętości płynu. Szybkie wypicie całej szklanki może wywołać kolejne wypróżnienie lub nawet wymioty. Organizm nie zdąży wchłonąć płynu, a część z niego zostanie szybko wydalona.
Zasada jest prosta: małe porcje, ale często. Kilka łyków co 5–10 minut to skuteczniejsza strategia niż wypijanie dużej objętości płynu za jednym razem. Stopniowe nawadnianie pozwala jelitom skuteczniej wchłaniać wodę i elektrolity.
U dzieci i osób starszych regularność uzupełniania płynów ma szczególne znaczenie. W tych grupach odwodnienie rozwija się szybciej i może mieć poważniejsze konsekwencje.
Błąd 4: Skupienie się tylko na nawadnianiu i pomijanie leczenia przyczyny
Nawadnianie podczas biegunki chroni przed odwodnieniem, ale nie usuwa toksyn, bakterii ani wirusów z jelita. Tymczasem to właśnie ich obecność wywołuje objawy choroby.
Podczas biegunki dochodzi do przyspieszonego pasażu jelitowego i zwiększonej sekrecji płynów. Organizm stara się wypłukać patogeny. Samo hamowanie perystaltyki zmniejsza liczbę wypróżnień, ale nie rozwiązuje problemu u źródła.
Innym podejściem jest wspieranie usuwania czynnika wywołującego dolegliwości. Substancje adsorbujące, takie jak diosmektyt, wiążą toksyny i patogeny w świetle jelita oraz wspierają ochronę śluzówki. Substancje te znajdują się m.in. w składzie preparatu Smecta.
Jeśli podczas biegunki pojawi się krew w stolcu, wysoka gorączka lub objawy utrzymują się ponad 7 dni, nie zwlekaj z konsultacją lekarską. Prawidłowe nawadnianie to fundament leczenia, ale pełny powrót do zdrowia wymaga często dodatkowego wsparcia.
Artykuł nie zastępuje konsultacji lekarskiej, jeśli występują u Ciebie objawy, konieczna jest konsultacja z lekarzem, aby ustalić przyczynę i wdrożyć odpowiednie leczenie.
Artykuł zweryfikowany merytorycznie przez: lek. Michała Dąbrowskiego












