Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Piątek, 13 lutego
Imieniny: Katarzyny, Grzegorza
Czytających: 11941
Zalogowanych: 95
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Polana Jakuszycka/Paczółtowice: Niedzielny Salomon Nordic Sunday, czyli dwa w jednym

Wtorek, 22 stycznia 2013, 14:02
Aktualizacja: 14:04
Autor: MDvR
Polana Jakuszycka/Paczółtowice: Niedzielny Salomon Nordic Sunday, czyli dwa w jednym
Fot. UM Szklarska Poręba
W sumie 242 osoby wystartowały w niedzielę w dwóch równoległych biegach cyklu Salomon Nordic Sunday dla narciarzy biegowych amatorów. Imprezy odbyły się w ramach Światowego Dnia Śniegu w Szklarskiej Porębie Jakuszycach oraz na polu golfowym w Paczółtowicach.

Zacznijmy od miejsca, gdzie SNS gości często, czyli od Polany Jakuszyckiej. Jak stwierdzili wszyscy zawodnicy było ciężko, ale ciekawie. Trasa o długości blisko 14,5 km wiodła najpierw szybko w dół, potem ostro pod górę, a później było już różnie. Klasyk zdominowali Polacy, styl dowolny Czesi. Na starcie mieliśmy też dwie zawodniczki z szerokiej kadry Polski: Martynę Galewicz i Annę Staręgę. Był także niemiecki dziennikarz Gerd Klopfleisch od kilku lat przyjeżdżający na styczniowe ściganie się w SNS-ie.

Najstarszym zawodnikiem był tym razem niezwykle sympatyczny, 76-letni Jerzy Podgórski z Łodzi, a najmłodszym 12-letni Daniel Nowak z Wrocławia, który swoją przygodę z biegówkami zaczął dopiero w tym sezonie, a latem trenował na nartorolkach. Wyścig klasykiem wygrał Jakub Mroziński ze Start Ski Team, który wyprzedził Wojciecha Smykowskiego z Sosnówki. Wśród pań najlepsza była Martyna Galewicz – czwarta open.
W wyścigu stylem dowolnym na starcie zaroiło się m.in. od wybitnych wioślarzy, na czele z byłym mistrzem olimpijskim Konradem Wasielewskim. Wśród panów wygrał Czech Pavel Simek, a wśród pań Anna Staręga.

Łącznie w Jakuszycach wystartowało 194 biegaczy i biegaczek z trzech krajów – Polska, Czechy, Niemcy.

- Miałem pecha, bo już na początku straciłem kija i musiałem odrabiać straty przez cały dystans, ale ogólnie z miejsca w pierwszej dziesiątce jestem zadowolony – mówił na mecie Zbigniew Galik ze Start Ski Team, ścigający się łyżwą.

- Trasa była wymagająca, ale też niezwykle interesująca. Dała nam wszystkim nieco w kość – mówił na mecie Tomasz Hucał z Tomaszowa, ścigający się z reguły w środku stawki w stylu klasycznym. – Biorąc pod uwagę moje trzydniowe problemy żołądkowe tuż przed zawodami, 38 miejsce w klasyfikacji generalnej jest ogromnym sukcesem.

Mniejsza frekwencja, ale także dobra była w Paczółtowicach. Tam – na polu golfowym, po raz pierwszy w historii naszego kraju rozegrano zawody w narciarstwie biegowym. Zjawili się na nich zarówno krakowianie, podhalańczycy, jak i biegacze z Łodzi, Konina, czy Opola, doskonale znani w cyklu SNS. W klasyku na dystansie 8,5 km wygrał doktor Paweł Bubula – wicemistrz świata lekarzy w narciarstwie biegowym. To jego druga z rzędu wygrana w SNS-ie, po triumfie na Kubalonce. W stylu dowolnym najlepszy był Grzegorz Grzywa z Czarnkowa.

- Po raz pierwszy byłem na zawodach cyklu Salomon Nordic Sunday i musze stwierdzić było OK! Może nawet bardziej – pisał na gorąco po zawodach w Paczółtowicach Jakub Cieślar z portalu Skipol.pl - Dzień wprawdzie zaczął się fatalnie, jadąc na zawody z późniejszym triumfatorem biegu Pawłem Bubulą złapaliśmy gumę na obwodnicy Krakowa. Chcąc szybko wymienić koło, złamałem klucz, czyli koniec marzeń do dotarciu na czas. Kolejne zatrzymywane przez nas samochody , a raczej ich właściciele niestety klucza nie posiadali. Nareszcie jest, zresztą przedziwny zbieg okoliczności, pomogli nam państwo (złotawy Fiat Punto) jadący do Jakuszyc z biegówkami na dachu. Niestety klucz nie pasował... Na szczęście z pomocą przyszedł Marek Maciaszczyk z Salomona i tylko dzięki jego pomocy dotarliśmy na czas.

I dalej relacja J. Cieślara: „Malkontentom, którzy mogą narzekać na niewielką frekwencję, przeciwstawię to co działo się obok tras. Otóż Salomon otworzył tam wypożyczalnię nart biegowych, oraz postarał się o wykwalifikowanych instruktorów - na czele z Toniem Tajnerem. I tu pełne zaskoczenie, ja, osoba od jakiegoś czasu wątpiąca w istnienie biegów narciarskich w Polsce zobaczyłem kilkadziesiąt osób chcących spróbować tych cienkich, dziwnych nart. Często byli to narciarze z pobliskiego wyciągu narciarskiego, ciekawi nowych doświadczeń, mamy próbujące biegać z czasami kilkuletnimi dziećmi, całe rodziny twierdzące, że nareszcie mogą przeżyć chwile podobne do tego co przeżywa Justyna Kowalczyk. Oczywiście, że w innej skali, ale jednak.”

I na koniec jeszcze jedna ważna informacja dla wszystkich ścigających się w Salomon Nordic Sunday – w ciągu najbliższych kilkunastu godzin, m.in. na stronie internetowej cyklu, informacje dot. przelicznika do klasyfikacji generalnej.

(UM Szklarska Poręba)

Sonda

Tłusty czwartek za nami. Pochwalcie się ile zjedliście pączków?

Oddanych
głosów
22
1
32%
2-3
41%
4-5
9%
Więcej niż 5
18%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Paczkomaty w rękach Amerykanów
Rozmowy Jelonki
Jeden albo dwa nie zaszkodzą, ale...
 
Aktualności
Wywrotka betoniarki
 
Pieniądze
Kolejkowo z nagrodą
 
Kultura
Techno w Jeleniej Górze
 
Uzdrowisko Cieplice
Rwa kulszowa
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group