Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 17 stycznia
Imieniny: Antoniego, Jana
Czytających: 14582
Zalogowanych: 83
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Niepełnosprawni jeleniogórzanie o pendolino

Piątek, 30 grudnia 2016, 7:44
Aktualizacja: 21:42
Autor: KSON
Jelenia Góra: Niepełnosprawni jeleniogórzanie o pendolino
Fot. Użyczone/Archiwum KSON
W poświąteczny wtorek (27.12) grupa niepełnosprawnych jeleniogórzan pojechała do Warszawy pociągiem Intercity. To bardzo dobre połączenie, dzięki któremu czas podróży trwał niewiele ponad 5 godzin. Oto refleksje…

Prowizoryczne dojście do pociągu na dworcu w Jeleniej Górze nastręczało trochę problemów, ale przy pomocy bardziej sprawnych kolegów udało się, ale wejście do wagonów pendolino to już problem. Przestrzeń pomiędzy peronem, a wagonem to niebezpieczna dla słabo widzących ponad 30 cm dziura.

- To pułapka – mówi niedowidząca 60-letnia pani Teresa. – Już mi się zdarzyło we Wrocławiu, że wpadłam między peron, a wagon.

Do wagonu prowadzą dodatkowe trzy stopnie. - Jakoś pomagając sobie pokonaliśmy tę przeszkodę i zajęliśmy miejsca w czystym, pachnącym wagonie. Zaraz pojawiła się też obsługa serwująca kawę, herbatę i napoje w cenie biletu. Bardzo uprzejma drużyna konduktorska zdawała się czekać na potrzeby pasażerów. Zapytaliśmy konduktorkę, czy Pendolino ma platformę dla osób niepełnosprawnych – relacjonują niepełnosprawni jeleniogórzanie.

- Oczywiście jest jedna winda w całym składzie, znajdująca się w wagonie gdzie jest przedział przystosowany dla wózkowiczów. Na pytanie czy można z tej windy skorzystać, pani konduktorka z uśmiechem odpowiedziała: - Oczywiście o ile nam się uda to urządzenie odpalić, bo winda często się psuje.

- Do Warszawy dojechaliśmy o godzinie 10:50, gdzie również na Dworcu Centralnym powtórzyły się utrudnienia związane z różnicą w wysokości pokładu peronu i wagonu oraz niebezpieczną dziurą między wagonami, a peronem – opowiadają pasażerowie z Jeleniej Góry.

- Ze stolicy wracaliśmy tym samym składem – mówi pan Ryszard. - Postanowiliśmy jednak zapytać jak z barierami w pociągu pendolino radzą sobie inni niepełnosprawni pasażerowie. Poruszający się na wózku młody człowiek z Mławy powiedział, że właściwie nie udało mu się skorzystać z takiego urządzenia jak winda w pociągach Intercity. Radzi sobie przy pomocy silnych rąk i życzliwości pasażerów - opowiada.

- Zwróciliśmy się, przeto do kasjerki biletowej na Dworcu Centralnym prosząc o pomoc. Usłyszeliśmy, że w regulaminie Intercity obowiązuje zasada, że każdy przypadek chęci skorzystania z windy należy zgłosić pod specjalnym numerem na 3 doby przed planowana podróżą! Skierowano nas do biura Intercity na Dworcu Centralnym gdzie pani kierowniczka ponownie poinformowała nas o obowiązującej zasadzie „3 dób”. Widząc jednak, że ma do czynienia z osobami niepełnosprawnymi poprosiła odpowiedniego pracownika – mówią jeleniogórzanie.

- Pan Henryk zaprowadził nas na peron oferując podstawienie odpowiedniej platformy, która zastępuje wadliwe windy w wagonach. Po drodze widzieliśmy specjalne prowadnice dla osób niewidomych, które ułatwiają przy pomocy białej laski dojście do peronu. Drodze tej towarzyszą specjalne wypukłe maty informujące o kierunku ruchu. Na pytanie, czy jest dużo osób niewidomych, które korzystają z tego udogodnienia padła odpowiedź: bardzo mało, to kilka przypadków w miesiącu. W oczekiwaniu na przyjazd pociągu pojawiło się koło nas dwóch funkcjonariuszy Służby Kolei pytając czy mogą nam w czymś pomóc. Podjechał pociąg, pan Henryk podstawił jeżdżącą platformę i weszliśmy do wagonu bez zbędnych stresów i komplikacji. Za nami z tego udogodnienia skorzystało kilkunastu innych pasażerów – opowiadają niepełnosprawni pasażerowie.

- Na Dworcu Centralnym mamy dwie takie platformy – mówi pan Henryk. – Gdyby było ich więcej, nie byłoby tyle wypadków, bowiem zdarza się często, że osoby starsze przy wejściu i wyjściu do wagonu mają kłopoty i było kilka związanych z tym upadków - twierdzi.

Podróż do Jeleniej Góry przebiegła bez przeszkód, a nastrojowa muzyka płynąca z głośników i komunikaty przekazywane w języku polskim i poprawną angielszczyzną pozwalały pasażerom czuć się po „europejsku”. - Byliśmy też w schludnym i eleganckim wagonie restauracyjnym, oferującym duży wybór posiłków i napoi w umiarkowanych cenach. Po ponad 5-godzinnej podróży dojechaliśmy do Jeleniej Góry z 15-minutowym opóźnieniem – podsumowują jeleniogórzanie.

- Remont dworca w Jeleniej Górze miał być zakończony w grudniu bieżącego roku, ale z zakresu prac wynika, że prace przedłużą się do końca pierwszego kwartału 2017 r. Oby tylko i w Jeleniej Górze pomyślano o platformach, którymi dysponuje Dworzec Centralny w Warszawie. Może wtedy unikniemy stosowania reguły trzech dób w PKP co jest nie tylko archaiczne, „nie europejskie” ale i dyskryminuje niepełnosprawnych pasażerów - dodają.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Jaki masz stosunek do zbiórek, akcji charytatywnych?

Oddanych
głosów
521
Staram się pomagać wszystkim
32%
Pomagam tylko osobom, które znam
35%
Nie biorę udziału w taki akcjach
33%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
15 błędów zimowej jazdy, które niszczą silnik
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Pogoda
Wracają ujemne temperatury
 
Kilometry
Czy można przejeżdżać przez skrzyżowanie na pomarańczowym świetle?
 
Karkonosze
Śmierć za śmiercią na Śnieżce
 
Teatr im. Norwida
Orwellowski „1984” na scenie Teatru Norwida
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group